Nowy numer 22/2020 Archiwum

Cud się pali

Płonie największy park narodowy w Polsce. Biebrzański Park Narodowy.

Pali się świat storczyków, rosiczek i widłaków. Świat kilkudziesięciu gatunków ssaków (w tym łosi, rysi i wilków), prawie 300 gatunków ptaków, dziesiątków gatunków ryb, płazów i gadów. Świat setek gatunków motyli, chrząszczy i pająków. Biebrza jest jedną z największych ostoi w Europie Środkowej. W ostatnich dniach (od niedzieli 19 kwietnia) spłonęło niecałe 10 proc. tego terenu. Park ma powierzchnię niemal 600 km kwadratowych (czyli 60 tys. hektarów). Wraz z trawami porastającymi bagienne tereny spaliły się bezcenne siedliska zwierząt i roślin. Choć pożary traw zdarzają się w parku co roku (często wywoływane przez okolicznych mieszkańców), tak źle jak teraz jeszcze nie było. Bezśnieżna zima i pojawiający się coraz częściej w Polsce niedobór wody spowodowały, że zasięg tegorocznych pożarów jest zasadniczo większy niż w przeszłości.

Byle nie torfowiska

Do akcji gaśniczej włączono wojsko, a Lasy Państwowe wypożyczyły samoloty gaśnicze. Nad suchymi w tym roku bagnami latają też śmigłowce gaśnicze. Te środki są niezbędne, bo w wiele miejsc parku nie da się dojechać samochodem strażackim. Strażakom pomagają też wyposażone w kamery termowizyjne drony poszukujące ognisk pożaru. W sumie w akcji gaśniczej bierze udział kilkaset osób. Efekty ich pracy są mocno uzależnione od warunków pogodowych. Gdy piszę ten tekst, kończy się pierwszy od pewnego czasu dzień bezwietrzny. Brak wiatru bardzo pomaga w gaszeniu pożaru. Teraz walka toczy się o to, by ogień nie dotarł do torfowisk. Te mogą się bowiem palić przez wiele miesięcy i stanowić źródło wtórnych pożarów nawet wtedy, gdy pożary traw zostaną już opanowane. Na teren torfowisk nie da się wjechać ciężkim sprzętem gaśniczym, a i chodzenie po nich jest bardzo niebezpieczne. Torfowiska palą się bowiem nie tylko na powierzchni, ale głównie pod nią. Ogień może się w nich tlić tygodniami i miesiącami i w zasadzie nie ma możliwości ugaszenia go. Czasami na zewnątrz nie widać nawet dymu, a po jakimś czasie powierzchnia zapada się kilka metrów w dół, ponieważ wnętrze się wypala. Płonące torfowiska zdemolowałyby jeden z cudów natury, na zawsze naruszając kruchą sieć hydrologiczną.

Mimo obaw ogień z bagien i łąk Biebrzy nie dotarł do zabudowań wiejskich znajdujących się w pobliżu. Pod koniec zeszłego tygodnia wszystko wskazywało na to, że kryzys zmierza ku końcowi. Na razie jest zbyt wcześnie, by analizować szkody, ale ze wstępnych informacji wynika, że niemal wszystkie tegoroczne pożary były spowodowane wypalaniem traw. Skala pożarów jest w tym roku ogromna z powodu suszy. Na niektórych terenach Polski od wielu miesięcy nie spadła nawet kropla deszczu. W Polsce – zdaniem rzecznika prasowego Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej – występują wszystkie rodzaje suszy, czyli meteorologiczna, hydrologiczna, rolnicza oraz hydrogeologiczna. Wilgotność gleby jest wyjątkowo niska, a czasami najniższa o tej porze roku od czasu rozpoczęcia pomiarów. – W zeszłym roku o tej porze liczba stacji pomiarowych, które wskazywały stan suszy, wynosiła 10. W tym momencie mamy ich już ponad 50, a to dopiero początek wiosny – powiedział rzecznik IMGW.

Szkoda zwierząt

Suche trawy, trzciny nad Biebrzą odrosną. I stanie się to szybciej, niż można by się spodziewać. Wystarczy jedna porządna ulewa. Więcej czasu będzie trzeba na to, by odrosły drzewa. Spaliły się grądy i olsy. W pożarze ucierpiała brzoza niska i łąki trzęślicowe. Najbardziej szkoda jednak ptaków, owadów i innych zwierząt, które żyły na łąkach i bagnach parku. Strażacy mówili, że wielokrotnie spotykali zwęglone szczątki zwierząt czy spalone gniazda z jajami w środku. Ginęły głównie młode osobniki, które nie potrafiły jeszcze uciec albo nie wiedziały, gdzie się schronić, a także zwierzęta, które chciały obronić swoje młode. Ze wstępnych wyliczeń wynika, że zniszczonych zostało od 10 do 15 proc. powierzchni parku. Wiele zwierząt (głównie ptaki) mogło się więc przenieść na tereny niedotknięte żywiołem. Nawet jeżeli ich gniazda uległy zniszczeniu, jest ogromna szansa, że założą nowe i dojdzie do drugiego lęgu. Na razie za wcześnie na podsumowania strat, jakie poniosła przyroda. Na podstawie zdjęć satelitarnych nie da się także określić, których zwierząt siedliska zostały zagrożone albo bezpowrotnie zniszczone.

Przyrodnicy szacują jednak, że ponowny stan przyrodniczej równowagi na spalonych terenach uda się osiągnąć najwcześniej za kilka lat. Ten długi czas jest spowodowany faktem, że pożar miał miejsce w szczególnym okresie – w czasie rozrodu zwierząt.

Przyrodniczy bezpiecznik

Pożar biebrzańskiego parku został spowodowany wypalaniem traw. Strażacy mówili o nawet kilkunastu ogniskach pożaru. Paradoksem jest to, że największe straty poniosły te obszary parku, które były najmniej naruszone ręką człowieka. Polska stepowieje. Wycinanie lasów, regulacja rzek, melioracja pól, które kiedyś były mokradłami czy bagnami, osuszanie oczek wodnych to działania, które – podejmowane od lat – przynoszą coraz gorsze efekty. Będą one jeszcze wyraźniejsze, ponieważ szykowana jest ustawa umożliwiająca wielkie inwestycje hydrologiczne na polskich rzekach. A tymczasem przyrodnicy twierdzą, że najlepszym zabezpieczeniem na wypadek suszy i powodzi nie jest regulacja rzek, tylko właśnie ich uwolnienie. Powinny zatem zostać podjęte działania mające na celu przywrócenie przyrodzie rzek, odbudowa lasów i terenów bagiennych. Bo one są naturalnym rezerwuarem wody, gdy jej brakuje, i bezpiecznikiem, gdy jest jej za dużo. •

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama