Nowy numer 21/2020 Archiwum

Będą zmiany w dostępie do lekarzy specjalistów w związku z epidemią

Ponad 100 mln zł miesięcznie kosztuje COVID w służbie zdrowia - mówi w rozmowie na łamach wtorkowego "Dziennika Gazety Prawnej" prezes Narodowego Funduszu Zdrowia Adam Niedzielski.

Szef Funduszu wskazał, że odmrożenie w medycynie będzie się odbywało głównie przez poszerzenie teleporad i zmiany w onkologii. Podał, że w każdym województwie powstanie kierujące ruchem chorych na raka centrum koordynacyjne.

Prezes funduszu mówi też w wywiadzie o skargach lekarzy na nieprawidłowości. Medycy skarżą się m.in. na przypadki przymusowego zamknięcia na oddziałach z chorymi. Nie zawsze jest to jednak efekt wymogów epidemiologicznych.

Niedzielski zapewnił, że NFZ sfinansuje wszystkie testy na koronawirusa, które zleci lekarz.

« 1 »
  • Scott
    21.04.2020 07:06
    No patrząc jaką nędzę przygotowuje nam rząd, trzeba zwiększyć wielokrotnie wydatki. Gdzie te przepełnione szpitale w Szwecji, Białorusi, Brazylii?
    doceń 3
  • Anonim (konto usunięte)
    21.04.2020 07:23
    Do ofiar pandemii trzeba zaliczać także tych, co stracą zdrowie czy wręcz życie nie doczekawszy się pomocy medycznej. Praktyczne wstrzymanie badań, porad, operacji, rehabilitacji to są wymierne straty dla chorych.
    Zamykanie systemu ochrony zdrowia na dłużej dramatycznie odbije się na chorych z tzw. choroba współistniejącymi, czyli potencjalnie narażonymi na śmierć z powodu COVID19.
    doceń 8
  • gorolaz
    21.04.2020 09:10
    Wczoraj około godz. 14-tej moja niepełnoletnia córka była świadkiem jak mężczyzna wstał z ławki i po zrobieniu dwóch kroków upadł. Z ust leciała mu krew. Córka zadzwoniła na pogotowie. Działo się to w GLIWICACH w okolicy Mc Donalda. I wyobraźcie sobie Państwo, że pani przyjmująca zgłoszenie pytała się mojej niepełnoletniej córki czy ten nieprzytomny pan ma ...temperaturę. No szlag człowieka może trafić! ! To jakiś absurd!!! Każdy mijał człowieka, a moja córka została z tym sama. Wspierał ją pan na wózku inwalidzkim. Na przyjazd karetki czekała około 40 minut. Ten odcinek z bazy pogotowia do miejsca zdarzenia jestem w stanie przejść piechotą w tym czasie 2 razy tam i z powrotem i mogę się o to z każdym założyć mimo, że mam 55 lat. Mężczyzna potrzebował szybkiej pomocy ( mógł to być udar, wylew, może padaczka) a obsługa karetki traciła czas na ubiór kombinezonów kosmicznych, bo w takich przyjechali.
  • Anusiaa
    21.04.2020 12:53
    Niestety nie masz racji. Współczuję córce stresu. Ale na razie tak musi być. Dyspozytor ma obowiązek pytać o temperaturę nawet jak to brzmi absurdalnie.A "kosmiczne "kombinezony nie są dla zabawy. Nikt ich nie ubiera jak nie musi. Polecam pracę w czymś takim choć godzinę. Przy niejasnym wywiadzie epidemiologiczny a tu taki był obowiązują procedury które może robią wrażenie okrutnych Ale chronią społeczeństwo przed zakażeniem. Są podobne na całym świecie. Pozdrawiam lekarz karetki S który wczoraj 2 razy "trwonil"czas na przebieranie się.
    doceń 5
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama