Nowy numer 47/2020 Archiwum

Powroty Antoniego Kępińskiego

W tej biografii nie ma nic koturnowego. Tętni życiem, a obrazy przesuwają się jak kadry filmu.

Postać prof. Antoniego Kępińskiego, krakowskiego psychiatry, „filozofa człowieczeństwa”, słynącego z „ludzkiego” podejścia do pacjenta – dostrzegania w nim cierpiącego człowieka, a nie jednostki chorobowej – powróciła do nas ostatnio dzięki książce Anny Matei „Poznawanie Kępińskiego. Biografia psychiatry”.

Jest to lektura znakomita. Respektując w pełni warunki tekstu naukowego, autorka stworzyła porywający portret człowieka – wielowymiarowy, niebanalny i wpisany w różne przestrzenie: rodziny, szkoły, emigracji, środowiska pracy. A najbardziej w Kraków, ten z dwudziestolecia międzywojennego i ten powojenny. Poznajemy dom rodzinny przyszłego „Docenta”, jego młodość, tułaczkę wojenną i obóz koncentracyjny w Hiszpanii, potem studia i praktykę w Edynburgu, tęsknotę za Polską, wreszcie powrót do PRL-owskiej rzeczywistości. W tej biografii nie ma nic koturnowego. Tętni życiem, a obrazy przesuwają się jak kadry filmu – przykuwającego uwagę, wzruszającego i wywołującego uśmiech.

Dzieciństwo, młodość, dochodzenie do dojrzałości, rozwój osobowości człowieka i lekarza – pokazane są zawsze w szerokim kontekście historycznym i społecznym. Dotyczy to zwłaszcza pionierskich badań nad tzw. syndromem KZ (zespół choroby obozowej), chyba najpełniej docenionych dopiero współcześnie. O heroicznych cnotach krakowskiego psychiatry, jego budowaniu początków psychoterapii w polskiej medycynie, pisze autorka bardzo profesjonalnie, ale o czasie choroby – przyciszonym głosem, prawie szeptem. Wtedy właśnie, w największym cierpieniu, powstawały przełomowe książki: „Melancholia”, „Lęk”, „Poznanie chorego” – wydane w większości już po śmierci Kępińskiego.

Całość zamyka modlitwa metropolity Karola Wojtyły nad grobem autora „Rytmu życia”, piękną klamrą spinająca życie i dzieło człowieka, który tyle wnikliwej uwagi poświęcił leczeniu ludzkich dusz.

Krystyna Heska-Kwaśniewicz

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama