Nowy numer 23/2020 Archiwum

Na koronawirus: i rozum, i wiara

W informacjach z Włoch przekazywanych przez media nie brakuje przekłamań i wzbudzania lęku. A przecież niczego w tym momencie nie potrzeba bardziej, niż rzetelnej informacji (ratio) i głębokiej wiary (fides).

Od kilku dni pilnie czytamy doniesienia prasowe z Włoch na temat COVID-19. Wirus spowodował jak dotąd śmierć setek Włochów i tysiące zakażeń na terenie kraju. Prowokowani solidarnością i miłością braterską biskupi włoscy odpowiedzieli na apel rządu i w ramach konkordatu zdecydowali o czasowym zawieszeniu Eucharystii z udziałem wiernych. Ponadto zawieszeniu wszelkich form duszpasterstwa, które polega na gromadzeniu dużej ilości wiernych, manifestacji religijnych oraz konduktów pogrzebowych, ograniczając je do najbliższej rodziny.

Niestety w informacjach przekazywanych przez media, również katolickie, nie brakuje w tym względzie przekłamań i wzbudzania lęku. A przecież niczego w tym momencie nie potrzeba bardziej, niż rzetelnej informacji (ratio) i głębokiej wiary (fides). I tak na stronach internetowych mogliśmy znaleźć takie tytuły: „Włochy: zakaz Mszy św. w niedziele. Zmarli chowani bez kościelnego pogrzebu”, albo: „Włochy: wszystkie Msze Święte, chrzty i pogrzeby «zawieszone» do 3 kwietnia”. Niestety, powyższe tytuły nie mówią całej prawdy. Msze Święte sprawowane są każdego dnia w formie „bez udziału wiernych”. Podobnie jest z innymi sakramentami, jak chrzest, spowiedź, sakrament chorych. Nieprawdą jest też doniesienie o zakazie pogrzebów, które sprawowane są jedynie z udziałem najbliższej rodziny.

Myślę, że rzetelna informacja jest również formą miłości. Tak jak na przykład wypowiedź arcybiskupa Florencji, cytowana przez jeden z portali. Kardynał Giuseppe Betori zaprosił wiernych do „pielęgnowania praktyki adoracji Eucharystii, której nie możemy sprawować wspólnie”, a księży wezwał, by odprawiali Mszę św. „w formie przewidzianej w Mszale Rzymskim jako «Msza św. bez ludu»”.

Metropolita rozumie jak „wielką ofiarą” ze strony katolików jest niemożność uczestnictwa we Mszy św., ale podkreślił, że w obecnej sytuacji „nie rezygnujemy z ostatecznego sensu Eucharystii, która jest darem Pana z samego siebie, a przestrzegając przepisów państwowych, jesteśmy zaproszeni do okazania gestu braterskiej miłości, jakim jest zapobieganie” temu, by nasze gromadzenie się „sprzyjało rozprzestrzenianiu się wirusa”. Kardynał Betori wytłumaczył, że „brak obrzędu”, choć sprawia ból, „nie przeszkadza w przeżywaniu owoców Eucharystii, czyli miłości”. Zaprosił też wiernych, by zwłaszcza w niedziele przeznaczyli więcej czasu na rozważanie słowa Bożego, osobistą modlitwę i życie duchowe.

W wielu komentarzach internautów można było w tych dniach znaleźć krytykę decyzji włoskich biskupów. Czy jednak decyzja ta właśnie nie okazuje się rozsądna i pełna wiary, chociażby w kontekście informacji o episkopalnym duchownym Timothy Cole'u z Waszyngtonu, który mógł zarazić 500 osób biorących udział w nabożeństwie?

Zgadzam się. Trzeba nam większej wiary. Ale niech ona się wyraża większym zrozumieniem. Ludzi chorych, lekarzy, osób starszych, którzy są najbardziej podatni na chorobę. Św. Jan Paweł II w encyklice „Fides et ratio” napisał: „Nie ma więc powodu do jakiejkolwiek rywalizacji między rozumem a wiarą: rzeczywistości te wzajemnie się przenikają, każda zaś ma własną przestrzeń, w której się realizuje”. Niech zatem wiara szuka zrozumienia. Bądźmy ze sobą solidarni. Nie dolewajmy oliwy do ognia.

Wspaniałą odpowiedzią na decyzję biskupów we Włoszech jest internetowa sztafeta różańcowa wiernych: CORONA (ANTI)VIRUS, w której wierni mobilizują się do całodobowej modlitwy. Każdy jest zaproszony.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..
  • CSOG
    11.03.2020 15:15
    My tu sobie gadu gadu a na stronie eKAi nadal można znaleźć nisko precyzyjny artykuł zatytułowany: "Włochy: zakaz Mszy św. w niedziele. Zmarli chowani bez kościelnego pogrzebu".
    Rodzi się pytanie czy informacje serwowane przez katolickie media są w jakikolwiek sposób weryfikowane i sprawdzane.? Czy też kopiowanie, powielanie i kolportowanie totalnie zastąpiło i wyparło dziennikarską rzetelność?
    doceń 11
  • teofanes
    11.03.2020 16:28
    Oj oj, proszę się tak nie obawiać, przecież nikt nikogo nie ciągnie na siłę do kościoła. Ci najbardziej bojaźliwi niech siedzą w domu na przypiecku i niech czekają aż "kataklizm" przejdzie. Bojaźń ogarnia tych, także wielu duchownych, którzy w moc Boga nie wierzą. Wierzą natomiast, że sami własnymi siłami się uchronią przed wirusem, że Pan Bóg to atrapa, do której modlą się z przyzwyczajenia bez nadziei, że Bóg mógłby ich wysłuchać. To jest wyrafinowana niewiara XXI wieku.
    doceń 14
  • teofanes
    11.03.2020 16:54
    @CSOG No właśnie tak, dla wielu, nawet dobrych katolików, wiara w Boga w XXI wieku jest magią i przesądem. Właśnie to miałem na myśli. Nie trzeba się obrażać. Tak właśnie jest.
    doceń 5
  • MPSLU
    11.03.2020 19:29
    Gdyby Pan Jezus chciał żeby Eucharystia działała jak antidotum na ziemskie choroby to by tak zrobił i wszyscy ludzie na świecie byliby katolikami i przyjmowali codziennie komunię. Nasza wiara nie może być łatwa, lekka i przyjemna. Na jej drodze musi się znaleźć tysiące trudnych pytań. Czy chcemy jako rodzice aby dzieci kochały nas za prezenty które im robimy, czy chcemy aby nas rozumiały i doceniały trudne decyzje które musieli w związku z naszym wychowaniem podjąć. A najbardziej chcielibyśmy aby nam ufały nawet jeśli nie rozumieją naszego postępowania. Teraz Pan Bóg daje nam trudne zadanie i musimy podjąć trud aby wbrew wszystkiemu zbliżyć się do niego, a nie oddalić. Świat ma swoją fizyczna stronę i tak musi być, po prostu musimy jej doświadczyć. Jezus jej doświadczył przez śmierć, której Bóg mógł mu oszczędzić. Pan Bóg czasami nam pokazuje, że świat nie jest taki jaki chcielibyśmy, żeby był (np. przez śmierć Jezusa) tylko taki jaki On kształtuje (Zmartwychwstanie). Trudno nam się z tym wszystkim pogodzić, ale wyobraźmy sobie co czuli apostołowie kiedy Jezus umarł.
    doceń 24
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama