Nowy Numer 38/2020 Archiwum

Znawcy cudzych dzieci

Myśl wyrachowana: Seksedukatorzy często nie mają własnych dzieci. Dlatego sięgają po cudze.

Podobno rzecznik praw dziecka jest „rzecznikiem Episkopatu, a nie osobą stojącą na straży praw dzieci”. Tak stwierdziła europosłanka Sylwia Spurek, oburzona faktem, że Mikołaj Pawlak opublikował na swojej stronie internetowej wzór oświadczenia dla rodziców, którzy nie zgadzają się na udział dzieci w zajęciach nawiązujących m.in. do takich zagadnień jak „antykoncepcja, różnorodność seksualna, LGBT, homofobia, tożsamość płciowa, gender lub innych zachowań sprzecznych z tradycyjnym modelem rodziny” – w zakresie wykraczającym poza podstawy programowe.

Wychodziłoby na to, że jeśli ktoś u nas sprzeciwia się próbom wpychania dzieciom do głów agresywnej propagandy seksualnego rozchwiania, to tylko biskupi. Oznaczałoby to, że mamy w kraju miliony biskupów i że są to w dużej części kobiety. No proszę: zrealizowany sen lewicy laickiej o feminizacji kleru i o totalnym odejściu od celibatu!

Pani Spurek to chyba jednak nie cieszy. Napisała do RPD, że „ograniczanie prawa dzieci i młodzieży do rzetelnej edukacji seksualnej jest wyrządzaniem im krzywdy. Edukacja seksualna m.in. chroni najmłodszych przed zagrożeniami. To cywilizacyjny standard”.

Pytanie, skąd tacy ludzie jak pani Spurek czerpią przekonanie, że ich model wychowania dzieci jest właściwy i należy go wymuszać na społeczeństwie? Może z własnego rodzicielskiego i rodzinnego doświadczenia?

Odpowiedź na te pytania przynosi magazyn „Vogue” sprzed roku. Proszę bardzo: „Weganie, którzy żyją w niesformalizowanym związku, a na dodatek nie mają dzieci. Ona – była zastępczyni rzecznika praw obywatelskich, teraz kandydatka do europarlamentu z ramienia Wiosny, on – prawnik i politolog, najbliższy współpracownik Roberta Biedronia. Para w życiu publicznym i prywatnym – Sylwia Spurek i Marcin Anaszewicz, których łączą miłość, przyjaźń i lewicowe poglądy, napisali razem książkę »Związek partnerski. Rozmowy o Polsce«”.

A jakie doświadczenie wychowawcze ma modelka Anja Rubik, która poczuła misję i edukuje seksualnie małolatów książką „#sexedpl”? Ano takie, że też nie ma dzieci. Męża miała, ale niedawno się rozwiodła.

No. Tak to wygląda. Nie mam dzieci, to wiem lepiej od rodziców. Nie żyję w małżeństwie, to wiem lepiej od małżonków. Taki jest ten „cywilizacyjny standard”, dominujący wśród „edukatorów seksualnych”, działających według reguły: własnych dzieci nie mam, to zepsuję cudze.

W krajach, gdzie ów standard wdrożono, wzrosła liczba ciąż wśród nastolatek, wzrosła liczba aborcji i zjawisko wtórnej niepłodności. Szokujące dane na ten temat przynosi film „To nic takiego”, przygotowany przez Centrum Życia i Rodziny (szczegóły na stronie www.tonictakiego.pl). Twarde dane pokazują, że wszędzie tam jest znacznie gorzej niż w Polsce. Widocznie tamci chcą, żebyśmy nie odstawali – i próbują zredukować nam liczbę „biskupów”.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Franciszek Kucharczak

Dziennikarz działu „Kościół”

Teolog i historyk Kościoła, absolwent Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, wieloletni redaktor i grafik „Małego Gościa Niedzielnego” (autor m.in. rubryki „Franek fałszerz” i „Mędrzec dyżurny”), obecnie współpracownik tego miesięcznika. Autor „Tabliczki sumienia” – cotygodniowego felietonu publikowanego w „Gościu Niedzielnym”. Autor książki „Tabliczka sumienia”, współautor książki „Bóg lubi tych, którzy walczą ” i książki-wywiadu z Markiem Jurkiem „Dysydent w państwie POPiS”. Zainteresowania: sztuki plastyczne, turystyka (zwłaszcza rowerowa). Motto: „Jestem tendencyjny – popieram Jezusa”.
Jego obszar specjalizacji to kwestie moralne i teologiczne, komentowanie w optyce chrześcijańskiej spraw wzbudzających kontrowersje, zwłaszcza na obszarze państwo-Kościół, wychowanie dzieci i młodzieży, etyka seksualna. Autor nazywa to teologią stosowaną.

Kontakt:
franciszek.kucharczak@gosc.pl
Więcej artykułów Franciszka Kucharczaka

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zobacz także