GN 14/2020 Archiwum

Pokój nauczycielski

To niezwykle elitarne grono. Wystarczy zerknąć na dłuuugą listę wyniesionych na ołtarze. Jedynie 36 z nich (w tym cztery kobiety) uznano za doktorów Kościoła. Czy dołączy do nich Jan Paweł II?

Taką prośbę skierował do Franciszka abp Stanisław Gądecki, a inicjatywę bez wahania poparł kard. Stanisław Dziwisz. Obaj hierarchowie zwrócili uwagę, że wielkim osiągnięciem pontyfikatu papieża Polaka był jego udział w przywróceniu Europie jedności po ponad pięćdziesięcioletnim podziale, którego symbolem była żelazna kurtyna.

By zostać doktorem w potocznym znaczeniu tego słowa, należy ukończyć medycynę. By uzyskać stopień naukowy, trzeba obronić pracę doktorską. A jak się zostaje doktorem Kościoła? Co oznacza to określenie?

Elita

Po raz pierwszy użył go w średniowieczu Beda Wielebny (zwany również Czcigodnym). Anglosaski benedyktyn nazwał tak czterech czołowych nauczycieli wiary pierwszych wieków chrześcijaństwa, mających gigantyczny wpływ na rozwój doktryny Kościoła: Ambrożego (339–397), Augustyna (354–430), Hieronima (347–420) i Grzegorza I Wielkiego (590–604). Co ciekawe, Wschód bliźniacze określenie nadał Bazylemu, Grzegorzowi z Nazjanzu, Janowi Złotoustemu i Atanazemu. Po wiekach do sztywnego kanonu „wielkiej ósemki” dołączył „doktor anielski”, czyli św. Tomasz z Akwinu (1225–1274), którego wkład w rozwój doktryny Kościoła jest nieoceniony. – Był kontemplatykiem totalnym – opowiada o nim o. Tomasz Gałuszka OP. – Zwiedzał krainy łaski i aniołów, prawie jak z obrazów naszego XV-wiecznego współbrata Fra Angelico.

Sam Beda Wielebny również został określony jako Doctor Ecclesiae, czyli „nauczyciel Kościoła” (od łacińskiego docere, czyli „uczyć”). Tytuł ten otrzymują osoby kanonizowane, wyróżniające się w nauczaniu prawowiernością i wybitną wiedzą teologiczną, które wniosły znaczący wkład w pogłębienie zrozumienia misterium Boga. „Kandydat na doktora” musi być osobą, której przesłanie teologiczne jest aktualne w każdym czasie.

Nie wiadomo, kiedy nadawanie tytułu doktora Kościoła zostało zastrzeżone dla papieża. Konkretne wytyczne regulujące tę rzeczywistość znajdziemy w dekretach dotyczących procedur kanonizacyjnych z 1634 r., które przy okazji poruszały sprawę nadawania „doktorskich nominacji”. Procedurę rozpoczynała Kongregacja ds. Obrzędów (powołana w 1588 r., a w 1969 r. podzielona przez papieża Pawła VI na Kongregację ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów oraz Kongregację Spraw Kanonizacyjnych). Decyzję zawsze zatwierdza papież.

« 1 2 3 4 »
oceń artykuł Pobieranie..

Marcin Jakimowicz

Dziennikarz działu „Kościół”

Absolwent wydziału prawa na Uniwersytecie Śląskim. Po studiach pracował jako korespondent Katolickiej Agencji Informacyjnej i redaktor Wydawnictwa Księgarnia św. Jacka. Od roku 2004 dziennikarz działu „Kościół” w tygodniku „Gość Niedzielny”. W 1998 roku opublikował książkę „Radykalni” – wywiady z Tomaszem Budzyńskim, Darkiem Malejonkiem, Piotrem Żyżelewiczem i Grzegorzem Wacławem. Wywiady z tymi znanymi muzykami rockowymi, którzy przeżyli nawrócenie i publicznie przyznają się do wiary katolickiej, stały się rychło bestsellerem. Wydał też m.in.: „Dziennik pisany mocą”, „Pełne zanurzenie”, „Antywirus”, „Wyjście awaryjne”, „Pan Bóg? Uwielbiam!”, „Jak poruszyć niebo? 44 konkretne wskazówki”. Jego obszar specjalizacji to religia oraz muzyka. Jest ekspertem w dziedzinie muzycznej sceny chrześcijan.

Czytaj artykuły Marcina Jakimowicza


Zobacz także

  • annaewa2
    07.03.2020 08:15
    Czy Jan Paweł II zasłużył na miano Doktora Kościoła? Papież był teologiem średniego poziomu, nie wybitnym. Trochę neotomizmu, połączonego z personalizmem chrześcijańskim i w sumie tyle. Trzon jego myśli wywodził się z nauczania Soboru Watykańskiego II, który był dziełem innych, o wiele wybitniejszych teologów XX wieku.
    doceń 7
  • annaewa2
    07.03.2020 12:05
    Jedynym poważnym wkładem Jana Pawła II w teologię była jego teologia ciała. Prąd ten został odrzucony przez teologię katolicką zanim miał szansę w pełni się rozwinąć. Podjęli go nieliczni teolodzy amerykańscy. Ciężko też uznać zasługi Jana Pawła II dla rozwoju teologii w ogóle. Jego pontyfikat charakteryzował się radykalnym powstrzymywaniem wszelkich prądów myślowych w teologii, które nie odpowiadały wizji Jana Pawła II. Papieża cenić należy za pracę duszpasterską, wkład w budowanie pokoju, czy za dialog międzyreligijny, ale absolutnie nie zasłużył, by być uznawanym za Doktora Kościoła.
    doceń 6
  • ptyś
    08.03.2020 07:24
    Kolejna mutacja Demora? Źle, że przeciwstawił się tabunów herezji! Dobrze, że czynił gesty mocno wątpliwe (Asyż). Tja.... jakości teologii nie ocenia się po ilości przypisów ale po wierności depozytowi wiary. Współcześnie chce się robić „wybitnych” z mącicieli. Inna rzecz, że wybitność teologii JP2 jest sprawą wątpliwą. Nauczanie papieskie to zawsze jest praca sztabu teologów. Sporo tam Ratzingera w encyklikach (ten akurat JEST wybitny, choćby fakultety niemieckie wyły). Akurat wybitność JP2 raczej polega na utrzymaniu nawy magisterium na właściwej trajektorii mimo kołysania łódką przez wielu wilków w wełniakach. Teologii ciała nie znam - przyznaję się.
  • Marcjanna_Daszkiewicz
    08.03.2020 10:48
    Co do ostatniego akapitu - czy autor słyszał kiedyś o interpunkcji? A jeśli nauki doktorów kościoła mają być aktualne zawsze, to co z nauczaniem Tomasza z Akwinu, że "Zarodek płci męskiej staje się człowiekiem po 40 dniach, zarodek żeński po 80. Dziewczynki powstają z uszkodzonego nasienia lub też w następstwie wilgotnych wiatrów"? I jest to jak najbardziej teologia, zwłaszcza biorąc pod uwagę nieustające dziś dyskusje o początku życia, przydziale duszy i tym podobnych. Albo Augustyn: "Kobieta jest istotą poślednią, która nie została stworzona na obraz i podobieństwo Boga. To naturalny porządek rzeczy, że kobieta ma służyć mężczyźnie." Chociaż tu akurat Kościół trzyma się tej nauki nieźle.
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji