Nowy numer 32/2020 Archiwum

Pan mnie posyła

Zaczął rozsyłać ich po dwóch. Mk 6,7b

Mk, 6, 7-13

Następnie przywołał do siebie Dwunastu i zaczął rozsyłać ich po dwóch. Dał im też władzę nad duchami nieczystymi i przykazał im, żeby nic z sobą nie brali na drogę prócz laski: ani chleba, ani torby, ani pieniędzy w trzosie. «Ale idźcie obuci w sandały i nie wdziewajcie dwóch sukien!» I mówił do nich: «Gdy do jakiegoś domu wejdziecie, zostańcie tam, aż stamtąd wyjdziecie. Jeśli w jakimś miejscu was nie przyjmą i nie będą was słuchać, wychodząc stamtąd, strząśnijcie proch z nóg waszych na świadectwo dla nich!» Oni więc wyszli i wzywali do nawracania się. Wyrzucali też wiele złych duchów, a wielu chorych namaszczali olejem i uzdrawiali.

Zaczął rozsyłać ich po dwóch. Mk 6,7b

2020 02 06 EWG Szymik
Gość Niedzielny

Nieraz myślę o tych słowach Pana, kiedy w pełni słonecznego lata zapinam sandały i rzucam okiem na pokryte sierpniowym kurzem własne stopy. Pan mnie posyła: nakazuje mi, bym szedł obuty w sandały i bym strząsał proch z moich nóg na świadectwo dla tych, którzy mnie nie przyjmą i nie będą mnie słuchać. Nie mnie jako mnie, ale mnie jako posłanego przez Niego. Więc strząsam proch na świadectwo dla was. Nie was jako was, ale was, którzy nie przyjmujecie posłanych przez Pana i nie chcecie ich słuchać. Potem idę dalej. Do tych, którzy mnie przyjmą i posłuchają. 

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama