Nowy numer 03/2020 Archiwum

Pijane prawo

Myśl wyrachowana: Jeśli człowiek powstaje w chwili urodzenia, to po co ciąża?

Mieszkanka Miastka w Pomorskiem urodziła córkę kilka tygodni przed terminem. Pijaną córkę – dziecko miało we krwi 0,9 promila alkoholu. 29-letnia matka miała o promil więcej. Dziewczynka miała trudności z oddychaniem, okazało się też, że ma wadę serca. Mimo tego prokuratura umorzyła postępowanie w sprawie narażenia noworodka na utratę zdrowia i życia. Dlaczego? Bo śledczy stwierdzili, że „matka nie ponosi odpowiedzialności za swoje zachowanie względem płodu”. I jeszcze lepszy kwiatek: „płód staje się człowiekiem w chwili rozpoczęcia akcji porodowej”. Prokurator prowadzący sprawę powiedział „Dziennikowi Bałtyckiemu”, że niezależnie od oceny moralnej, „zgodnie z prawem dziecko staje się dzieckiem w chwili rozpoczęcia akcji porodowej”. Poinformował też, że prawo „rozgranicza, kiedy mamy do czynienia z płodem, a kiedy z człowiekiem”.

Hm… „Dziecko staje się dzieckiem…”. Już samo sformułowanie pokazuje absurd takiego rozumowania. Równie dobrze można powiedzieć, że w chwili urodzenia „człowiek staje się człowiekiem”.

Niestety, Sąd Najwyższy w 2006 i 2008 roku rzeczywiście orzekł, że prawnokarna ochrona życia dziecka rozpoczyna się w momencie, gdy rozpoczęła się akcja porodowa. Wychodzi na to, że wcześniej dziecko traktowane jest jak część organizmu matki. Ale pozostając przy tej logice, należałoby zapytać, co się stało, że na kolejnych etapach rozwoju mamy do czynienia z człowiekiem? Płód nie jest człowiekiem, a noworodek już tak? Płód nie człowiek, a niemowlę człowiek? Człowiekiem jest przedszkolak, a płód to jakaś inna istota? Człowiekiem jest młodzieniec, jest nim osoba w sile wieku i starzec też – a płód jakoś nie.

Jeśli przyjąć takie myślenie, trzeba by uznać, że w chwili porodu następuje cudowna zamiana: znika zlepek komórek czy też glut (jak pieszczotliwie mówią miłośnicy aborcji) zwany płodem, a pojawia się, ni z tego, ni z owego, człowiek. Między istotą nienarodzoną a narodzoną widocznie nie ma żadnego związku, skoro tę pierwszą można upić, a za podanie alkoholu tej drugiej idzie się do więzienia. I tylko trudno zrozumieć, dlaczego w takim razie cudownie zesłany z nieba nowy człowiek jest pijany, skoro matka nie jego upiła, tylko tego „znikniętego”. Czemu noworodek ma problemy zdrowotne wynikające z etapu płodowego, skoro nie był płodem?

Taka interpretacja prawa jest nielogiczna i niespójna z innymi zapisami. Ustawa o Rzeczniku Praw Dziecka stanowi, że „dzieckiem jest każda istota ludzka od poczęcia do osiągnięcia pełnoletności”. Kodeks Etyki Lekarskiej mówi natomiast, że „podejmując działania lekarskie u kobiety w ciąży lekarz równocześnie odpowiada za zdrowie i życie jej dziecka”.

Oznacza to tylko jedno: najwyższy czas przyznać prawa człowieka od jego prawdziwego początku, a nie od chwili, którą ktoś łaskawie, według swego widzimisię, raczył wyznaczyć.•

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Franciszek Kucharczak

Dziennikarz działu „Kościół”

Teolog i historyk Kościoła, absolwent Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, wieloletni redaktor i grafik „Małego Gościa Niedzielnego” (autor m.in. rubryki „Franek fałszerz” i „Mędrzec dyżurny”), obecnie współpracownik tego miesięcznika. Autor „Tabliczki sumienia” – cotygodniowego felietonu publikowanego w „Gościu Niedzielnym”. Autor książki „Tabliczka sumienia”, współautor książki „Bóg lubi tych, którzy walczą ” i książki-wywiadu z Markiem Jurkiem „Dysydent w państwie POPiS”. Zainteresowania: sztuki plastyczne, turystyka (zwłaszcza rowerowa). Motto: „Jestem tendencyjny – popieram Jezusa”.
Jego obszar specjalizacji to kwestie moralne i teologiczne, komentowanie w optyce chrześcijańskiej spraw wzbudzających kontrowersje, zwłaszcza na obszarze państwo-Kościół, wychowanie dzieci i młodzieży, etyka seksualna. Autor nazywa to teologią stosowaną.

Kontakt:
franciszek.kucharczak@gosc.pl
Więcej artykułów Franciszka Kucharczaka

Zobacz także

  • Cogitare
    10.01.2020 08:19
    Określenia „Holandia” w rzeczywistości powinno używać się wyłącznie w odniesieniu do dwóchregionów z nich – Holandii Północnej (Noord-Holland) i Południowej (Zuid-Holland).Nazwa Niderlandy jest mocno osadzona historycznie i podkreśla wszystkie regiony.
    doceń 3
  • matabane
    17.01.2020 23:13
    Panie Kucharczak nie lubię czytać pana felietonów,
    gdyż przebija się w nich nuta takiego radykalizmu o zabarwieniu fanatycznym.

    Przecież wszyscy dobrze wiedzą , że człowiek zaczyna się w momencie poczęcia,
    bo tak nakazuje logiczne rozumowanie.
    Jednakże niektórzy uznają, że dopiero w określonym momencie, po to by móc
    legalnie małego człowieczka wykończyć argumentując, że na takim a takim etapie rozwoju jeszcze nie jest wykształcony mózg,
    albo nie jest zdolne do samodzielnego przeżycia poza organizmem matki.

    Jednakże nie zgadzam się tym całym kontekstem który stoi za "ochroną życia" proponowną przez np. Ordo Iuris.
    Któru zmierza do kontrolowania, dyscyplinowania, karania, może rejestracji "poczęć" ? itd.
    Przecież Polska nie jest układem zamkniętym, można wsiąść w pociąg i w kilka godzin wysiąść w Czechach,
    legalnie zrobić aborcję za 1000 Euro i następnego dnia być w domu.
    Skoro coś jest legalne tuż obok i pewno to się nie zmieni, to przecież nie można nakazami
    wymuszać na ludziach określonych zachowań nawet w słusznym celu.

    Przede wszystkim trzeba skupić się na budowaniu, kształtowaniu świadomości, wrażliwości,
    a temu działanie Ordo Iuris ani działalność pani K.Godek nie służy, raczej napedza wzajemną nienawiść i buduje mury.

    Bo przecież dla kogo szykowane jest to zaostrzenie "ochrony życia", dla Katolików ?
    Przecież oni swojego chorego dziecka nie zabiją, tylko przjymą w rodzinie.
    Raczej jest to kaganiec narzucony przez Katolików na ludzi o innych poglądach, na ludzi niewierzących, agnostyków etc.

    Dlatego budzi to tak wielki sprzeciw, też odpowiedzią są czarne marsze kobiet, a w konsekwencji antagonizowanie społeczeństwa.

    Raczej budujmy świadomość i wrażliwość na poczętego a nienarodzonego człowieka.
    doceń 0
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji