Nowy numer 15/2020 Archiwum

Przekroczone granice

Netflix znajduje się w czołówce platform filmowych, które w krzywym zwierciadle przedstawiają rolę chrześcijaństwa i Kościoła katolickiego.

Netflix jest obecnie największą internetową wypożyczalnią na świecie. Samodzielnie realizuje również seriale i filmy. Cieszy się ogromną oglądalnością. Trudno przeszacować wpływ, jaki te produkcje wywierają na widzów.

Świąteczny prezent

W tym kontekście trudno przecenić „zasługi” Netflixa w przedstawianiu tzw. postępowych treści w sferze obyczajowości. Ale to tylko część filmowej fali, która zalewa małe ekrany. Netflix pokazuje w krzywym zwierciadle chrześcijaństwo i Kościół katolicki. Te czasem atrakcyjnie zrealizowane, a jednocześnie zideologizowane filmy i programy utrwalają w umysłach widzów mity, które mało mają wspólnego z faktami.

O ile ktoś mógł mieć wątpliwości co do intencji, jakie przyświecają zarządowi platformy, to po obejrzeniu „Pierwszego kuszenia Chrystusa” z pewnością się ich pozbędzie. Prawdopodobnie był to swoisty prezent ze strony Netflixa dla widza, bo ta bluźniercza „komedia” miała premierę niedługo przed świętami Bożego Narodzenia. „Pierwsze kuszenie…”, dzieło brazylijskiej trupy Porta dos Fundos, wzbudziło ostrą reakcję widzów zaraz po premierze. Nic dziwnego. Prócz wielu innych ordynarnych „żartów” znalazły się tu sugestie, że Jezus był homoseksualistą, a Jego Matka – uzależniona od marihuany. W grudniu ubiegłego roku, również przed świętami, Porta dos Fundos wzięła na warsztat inny biblijny wątek. „Ostatni kac”, czyli prześmiewcza parodia ostatniej wieczerzy – skacowani apostołowie rankiem nie mogli sobie przypomnieć, co działo się poprzedniego wieczoru. A więc pijacka orgia, haszysz, rynsztokowe słownictwo i niewybredne seksualne aluzje związane z postacią Marii Magdaleny. Ta ohydna, antychrześcijańska produkcja otrzymała nagrodę Emmy jako najlepsza komedia nakręcona poza Stanami Zjednoczonymi. Przyznanie wyróżnienia świadczy o poziomie i preferencjach jury Emmy. Po wprowadzeniu filmu do repertuaru Netflixa brazylijscy biskupi skrytykowali produkcję, wskazując, że istnieje granica wolności słowa.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Dziennikarz działu „Kultura”

W latach 1991 – 2004 prezes Śląskiego Towarzystwa Filmowego, współorganizator wielu przeglądów i imprez filmowych, współautor bestsellerowej Światowej Encyklopedii Filmu Religijnego wydanej przez wydawnictwo Biały Kruk. Jego obszar specjalizacji to film, szeroko pojęta kultura, historia, tematyka społeczno-polityczna.

Kontakt:
edward.kabiesz@gosc.pl
Więcej artykułów Edwarda Kabiesza

Zobacz także

Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji