Nowy numer 43/2020 Archiwum

Czy leki przeciwgorączkowe opóźniają pokonanie wirusa grypy?

Do takich wniosków doszedł badacz z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu i alarmuje: nadużywamy leków przeciwgorączkowych!

Prof. Wiesław Kozak z toruńskiego uniwersytetu od kilkudziesięciu lat zajmuje się badaniami nad gorączką. Naukowiec bije na alarm: Polacy nadużywają leków przeciwgorączkowych.

Dotyczy to przede wszystkim infekcji wirusem grypy, ale nie tylko. Zdaniem prof. Kozaka w przypadku gorączka jest sprzymierzeńcem w procesie zdrowienia - bardzo ważną własną reakcją obronną organizmu, a całkowite obniżanie temperatury ciała za pomocą środków farmakologicznych wydłuża czas trwania infekcji. Zwalczanie gorączki blokuje negatywne objawy i poprawia komfort chorego, ale jednocześnie przyblokowuje procesy obronne organizmu, dzięki czemu infekcja się rozszerza i trwa dłużej.

Zdaniem naukowca umiarkowana gorączka jest sprzymierzeńcem w walce z wirusem. Czym innym jest sytuacja, gdy gorączka jest na tyle wysoka, że staje się realnym zagrożeniem dla pacjenta.

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama