Nowy numer 50/2019 Archiwum

Debata o LGBTI w Polsce na forum Parlamentu Europejskiego

We wtorek w PE w Strasburgu odbyła się debata na temat sytuacji LGBTI w Polsce. Większość europosłów, w tym z PO, wskazywała, że polskie władze odpowiadają za dyskryminację osób LGBTI. Część, w tym europosłowie PiS, przekonywała, że Polska jest tolerancyjna.

Debata została zorganizowana na wniosek skrajnie lewicowej frakcji GUE. Choć miała dotyczyć sytuacji LGBTI w UE, przeistoczyła się w debatę o Polsce. Wzięło w niej udział kilkudziesięciu europosłów. Większość z nich krytykowała Polskę za dyskryminacje osób LGBTI. Cześć broniła polskich władz, wskazując m.in., że nie mogą one odpowiadać za działania niektórych oraz że osoby zaangażowane w ruch LGBTI obrażały uczucia religijne katolików.

Debatę rozpoczęła unijna komisarz Cecilia Malmstroem, która przedstawiła stanowisko Komisji Europejskiej. Jak mówiła, KE jest zaniepokojona doniesieniami z Polski. "W lipcu marsz równości zorganizowany w Białymstoku spotkał się z falą mowy nienawiści, ukierunkowanej na jego uczestników. Także naklejki 'Strefa wolna od LGBT' były rozdawane w wielu miastach" - mówiła.

Jak zaznaczyła, wydarzenia te odbywały się "w atmosferze wyborów do polskiego parlamentu". "KE potępia te wydarzenia" - powiedziała komisarz, dodając, że każda forma dyskryminacji ze względu na orientację jest sprzeczna z unijnymi zasadami.

 

Malmstroem zapowiedziała ponadto, że KE będzie przyglądać się sytuacji w Polsce i zaangażuje się we współpracę z polskimi władzami, aby nie dochodziło do takich ataków. Skrytykowała też termin "ideologia LGBTI".

Tuż po niej głos zabrała europosłanka Magdalena Adamowicz (PO). Jak przekonywała, za dyskryminację wobec osób LGBTI w Polsce odpowiadają władze. Mówiła, że w Polsce "straszy się nieistniejącymi zagrożeniami", a w polityce "wracają najczarniejsze czasy".

Europosłanka wskazywała też, że w Polsce władze ostrze nienawiści skierowały wobec LGBTI. "Wymyślono nowego wroga. Ci ludzie próbują wmówić, że homoseksualizm jest zaraźliwy" - mówiła. Adamowicz powiedziała też, że w Polsce 70 proc. nastolatków o orientacji homoseksualnej ma myśli samobójcze, a połowa - objawy depresji.

Europosłanka Beata Kempa (PiS) mówiła z kolei, że w Polsce działacze LGBTI z prowokacji uczynili swoją broń. Przekonywała, że podczas marszów dochodziło do obrażania uczuć chrześcijan. Jak podkreśliła, zbezczeszczony został m.in. wizerunek Matki Boskiej, gdy aureolę nad jej głową zastąpiono tęczą. Powiedziała też, że nalepka o "strefach wolnych" od LGBTI była odpowiedzią na historię pracownika sieci IKEA, który został zwolniony z pracy z uwagi na swoje poglądy.

Kempa przekonywała, że szacunek jest ważny, ale nie można milczeć, gdy "agresywna ideologia" atakuje tych, którzy mają inne zdanie.

« 1 2 »

Zobacz także

  • wujek_Olek
    27.11.2019 14:49
    wujek_Olek
    Redukcja genderyzmu na LBGTI dyskryminuje inne orientacje jak QAZDF+, jest to akt gwałtu!

    Ten światowy upadek cywilizacji europejsko-chrześcijańskiej "zawdzięczamy" reformatorowi dr. Luder, ktory "wyzwolił" wiarę od czynu i protestanckim Anglosasom jak Hume, Malthus, Hobbes, Darwin i Galton, ale i jak najbardziej panu Kant i jego "sapere aude!", "wyzwalającego" rozsądek od bytu, tak twierdzę ja i pani Ayn Rand, polecam lekturę jej dzieła "Powrót człowieka prymitywnego".

    Aktywiści w drodze do człowieka prymitywnego to nasi POstępowi i .Nowocześni, tym bardziej, im więcej "wykształceni", jak najbardziej ci tęczowi i zieloni, rewolucja nihilizmu en marche a -aktualnie- globalizm, genderyzm i klimatyzm jej narzędziami, jak wcześniej marksizm czy egzystencjalizm!
    doceń 6
  • velario-new
    27.11.2019 16:42
    1. "Podczas marszów dochodziło do obrażania uczuć chrześcijan" - chrześcijanie zawsze mogli i nadal mogą skorzystać w takim przypadku z odpowiednich kroków prawnych, natomiast na pewno nie uzasadnia to prowadzenia przeciwko osobom LGBT kampanii nienawiści; 2. Pracownik IKEA nie został zwolniony z pracy za poglądy, tylko za to, że groził współpracownikom homoseksualnym śmiercią, wykorzystując w tym celu cytaty ze Starego Testamentu; 3. "Agresywną ideologią" jest co najwyżej homofobia, albowiem podczas parad równości w Polsce nigdy nie dochodziło do sytuacji, by jej uczestnicy kogokolwiek atakowali, przeciwnie - to oni stawali się celem agresji słownej i fizycznej; 4. Mówiąc, że "debata dotyczy ideologii" P. Jaki wykazał, że nie zrozumiał jej przedmiotu - tak jak napisano na wstępie artykułu, debata dotyczyła bowiem sytuacji osób LGBTI w Polsce, a nie jakiejkolwiek ideologii - co jest o tyle zrozumiałe, że nie sposób dyskutować o czymś, co nie istnieje.
    doceń 13
  • saherb
    28.11.2019 05:43
    Kiedyś homofobem nazywano kogoś, kto rzekomo nienawidzi homoseksualistów. Dzisiaj homofobem nazywa się tego, kogo obrano za cel zniszczenia.
    doceń 12
  • wujek_Olek
    29.11.2019 14:09
    wujek_Olek
    Dlaczego nikt nie mówi o przyczynach i skutkach hetero-fobii, skrajnej nienawiści nie tylko do innej płci ale i do własnej, jak sie ofierze niszczy odbyt, z natury jednokierunkowy, przez penetracje?!
    doceń 0
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama