Nowy numer 14/2020 Archiwum

Na zimno i niepogodę

Jak rozgrzać zziębnięty organizm po całym dniu pracy? Jest kilka domowych sposobów na to, aby po powrocie do domu otulić się ciepłem.

Zdarzają się takie dni, że po powrocie do domu szczękamy zębami i mimo ciepłego ubioru po prostu czujemy się źle. Co zrobić, aby zmęczenie i osłabienie nie doprowadziło do infekcji? Można rozgrzać się zewnętrznie za pomocą gorącej kąpieli lub wewnętrznie, używając różnych przypraw i ziół.

Ciepło ukryte w kubku

Gorąca herbata z cytryną to tylko jedna z wielu receptur na rozgrzewkę. Warto spróbować też innych. Można do czarnej herbaty dosypać szczyptę cynamonu, kardamonu i dodać do tego kilka goździków oraz obrany i pokrojony w cienkie plastry imbir. Wszystko zalać wrzątkiem i uzupełnić plastrem pomarańczy pokrojonym na ćwiartki. Do tak przyrządzonej herbaty dobrze pasować będzie łyżeczka miodu. Równie dobra jest herbata o podobnym składzie, ale zamiast pomarańczy można użyć mrożonych malin lub soku z tych owoców. Przyprawy zastosowane w takich napojach mają właściwości przeciwzapalne, antyseptyczne i działają pobudzająco na układ krążenia.

Innym pomysłem jest napar z ziół. Najlepiej sprawdzą się w tym przypadku czarny bez, lipa, tymianek i rozmaryn. Można do nich dodawać maliny, żurawinę, owoce pigwowca, rokitnika czy kłącze imbiru. A jeśli nie przepadamy za ziołami, spróbujmy gorącej czekolady z dodatkiem ostrego chili.

Gorące zupy

W chłodniejsze dni dla naszego samopoczucia i kondycji ważne jest to, co jemy. Jesienią i zimą warto poświęcić trochę więcej czasu na gotowanie pożywnych zup jarzynowych. Jeśli najmłodsi domownicy nie przepadają za pływającymi w nich warzywami, można podawać je w formie kremów. Rozgrzeją dodane do zup przyprawy: papryka, chili, imbir, kolendra, kardamon, kurkuma, pieprz czy kumin rzymski. Nie chodzi o to, aby potrawy były bardzo pikantne, ale intensywne w smaku. Spożywając zupy i inne aromatyczne dania, mamy wrażenie, że ciepło rozchodzi się w ciele z każdym kęsem. Takimi potrawami są na pewno leczo, różne rodzaje curry, dania z dodatkiem soczewicy, gulasze mięsne czy potrawki z dodatkiem ryżu i kasz.

W kuchni nie powinno też zabraknąć cebuli i czosnku. O tej porze roku to naturalni sprzymierzeńcy w utrzymywaniu odporności organizmu na infekcje. Poza kremem z dyni, cukinii, buraków, marchewki czy cebuli sprawdzą się też wypróbowane jeszcze przez nasze babcie zupy, takie jak barszcz, kapuśniak czy rosół. Ten ostatni polecany jest szczególnie przy przeziębieniach, grypach i w ogólnym osłabieniu organizmu. Generalnie przygotowywane w okresie jesienno-zimowym potrawy powinny zawierać więcej aromatycznych przypraw, niż zwykliśmy używać. Warto eksperymentować i próbować nowych smaków.

Relaksacyjna kąpiel

Sposobem na rozgrzewkę jest też gorąca kąpiel. Warto przygotować ją przed snem, z dodatkiem aromatycznych olejków eterycznych. Relaksacyjne i rozgrzewające działanie mają olejki: lawendowy, z pędów sosny czy jodły, eukaliptusowy, pomarańczowy, rozmarynowy czy cynamonowy. Do wody wypełniającej wannę wystarczy dodać kilka kropel. Trzeba jednak zwrócić uwagę na jakość olejków. Nie wszystkie są produkowane z naturalnych składników i w kontakcie ze skórą mogą powodować uczulenia. Jeśli zazwyczaj nie używamy olejków, do kąpieli możemy dodać zaparzone wcześniej w szklance wody pod przykryciem goździki z cynamonem.

Rozgrzać może też zrobiony własnoręcznie piling. Wystarczy wymieszać pół szklanki brązowego lub zwykłego cukru z miodem i dodać do tego kilka kropli olejku cynamonowego (można też cukier wymieszać z oliwą z oliwek). Takim pilingiem można natrzeć skórę, a następnie spłukać ją wodą. Jego zastosowanie będzie może nieco bardziej wygodne pod prysznicem. Innym sposobem jest moczenie stóp w gorącej wodzie z dodatkiem soli i niewielkiej ilości imbiru w proszku. Także ziołowe inhalacje – szczególnie skuteczne, kiedy czujemy rozwijającą się infekcję górnych dróg oddechowych czy zatok. Aby wykonać inhalacje w domu, wystarczy kupić w sklepie zielarskim lub aptece odpowiedni zestaw ziół. Dobrze sprawdzają się szałwia, mięta, rumianek, rozmaryn, tymianek czy lawenda. Napar z ziół zaparzonych wcześniej należy wlać do miski z wodą, następnie nachylić nad parującą wodą twarz, a głowę okryć ręcznikiem tak, aby szczelnie zakrywał miskę. Z zamkniętymi oczami należy spokojnie oddychać tak długo, aż woda wystygnie. Zamiast ziół stosowane też są olejki eteryczne. Najlepiej kupić je w aptece lub w sklepie zielarskim.

W saunie i bani

Popularne w krajach skandynawskich sauny czy banie na Wschodzie to też sposób na rozgrzanie, oczyszczenie i zahartowanie organizmu. Można wybrać się do sauny suchej lub parowej i tam wypoczywać, rozgrzewając się stopniowo. Nie każdy jednak powinien korzystać z sauny. Nie jest to wskazane dla osób cierpiących na choroby przewlekłe czy dla kobiet w ciąży. Sauna nie jest też polecana osobom przeziębionym, szczególnie z podwyższoną temperaturą ciała, ponieważ dodatkowo obciąży ona osłabiony organizm. •

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Anna Leszczyńska-Rożek

Redaktorka działu „4 strony kobiety"

Absolwentka muzykologii na Uniwersytecie Adama Mickiewicza w Poznaniu. Współzałożycielka Stowarzyszenia Śląska Kawiarnia Naukowa, w którym koordynowała projekty „Cztery żywioły" (cykl zajęć dla dzieci w gorszej sytuacji materialno-rodzinnej), wystawę fotografii naukowej „Mikro-Makro. Skale wszechświata" i cykliczne spotkania Śląskiej Kawiarni Naukowej w Katowicach. Autorka tekstów w miesięczniku „Mały Gość Niedzielny". Od 2018 r. w „Gościu Niedzielnym" prowadzi dział Cztery Strony Kobiety. Mama bliźniąt i żona Tomasza. Gra na skrzypcach w zespole Dobre Ludzie. Żegluje, eksperymentuje w kuchni, a od czasu do czasu wyrusza do dalekich krajów (m.in. Uganda, Islandia i Indie), by poznawać nowych ludzi, smaki, zapachy i miejsca.

Kontakt:
Więcej artykułów Anny Leszczyńskiej-Rożek

Zobacz także

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji