Nowy numer 14/2020 Archiwum

Nikt nie chce schizmy

Założenia tzw. drogi synodalnej wyjaśnia abp Ludwig Schick.

Andrzej Grajewski: W pierwszą niedzielę Adwentu rozpocznie się kolejny etap tzw. drogi synodalnej. Czy w trakcie obrad podjęte zostaną tematy: „władza, uczestnictwo i podział władzy”, „moralność seksualna”, „forma życia kapłańskiego” oraz „kobiety w posługach i urzędach kościelnych”?

Abp Ludwig Schick: Tak. Niemiecka Konferencja Biskupów zgodziła się na prośbę wielu katolików w Niemczech, aby na drodze synodalnej zająć się tymi problemami. Będzie to miało miejsce od stycznia przyszłego roku.

Dlaczego Konferencja Episkopatu chce się zajmować sprawami, które nie leżą w jej kompetencjach, gdyż dotyczą Kościoła powszechnego?

Chodzi najpierw o to, by delegaci różnych grup kościelnych, biskupi, księża, współpracownicy duszpasterscy, członkowie ruchów, stowarzyszeń i laikatu wymienili myśli w związku z tymi czterema tematami. Postanowienia, podjęte na drodze synodalnej, będą stanowić postulaty, które – zgodnie z kompetencjami w Kościele – zostaną przedstawione biskupom diecezjalnym, Konferencji Biskupów lub papieżowi, gdy tematy będą dotyczyć Kościoła powszechnego. Oni będą musieli zadecydować, w jaki sposób odnieść się do tych głosów.

Z projektu statutu wynika, że Niemiecka Konferencja Biskupów chce w istocie zwołania synodu plenarnego, ale tak, aby nie musieć pytać o zgodę Stolicy Apostolskiej.

Konferencja Biskupów wyraźnie stwierdziła w statucie, że droga synodalna jest kościelnym wydarzeniem „specyficznego rodzaju” i nie chce być ani synodem, ani partykularnym soborem w rozumieniu prawa kościelnego.

Czy przeprowadzenie tzw. procesu synodalnego będzie uzależnione od zgody wyrażonej przez papieża i Stolicę Apostolską?

Papież Franciszek napisał list do Kościoła katolickiego w Niemczech, w którym zachęcił do synodalności, która jednak musi pozostać w zgodzie z całym Kościołem i służyć jedności.

Proponowany skład zgromadzenia synodalnego jest zdaniem Stolicy Apostolskiej „nieważny eklezjologicznie”. Chodzi m.in. o zawartą w dokumentach wstępnych propozycję partnerstwa biskupów z Centralnym Komitetem Katolików Niemieckich – grupą świeckich, która wielokrotnie zajmowała publicznie stanowisko sprzeczne z elementami nauczania Kościoła, w tym dotyczącymi święceń kobiet i moralności seksualnej. Interwencyjny list w tej sprawie przesłał 4 września br. do wszystkich członków episkopatu niemieckiego kard. Marc Ouellet, prefekt Kongregacji ds. Biskupów.

Kardynał Ouellet zareagował na projekt statutu, który był już nieaktualny. Jednak impulsy i wskazania zawarte w jego liście miały wpływ na dalsze opracowanie statutów. Przede wszystkim jednak na kształt projektu zdecydowanie wpłynął list Ojca Świętego do Kościoła katolickiego w Niemczech.

Synodalność w Kościele, do której często nawiązuje papież Franciszek, nie jest przejawem demokracji ani nie jest przegłosowywana, tymczasem taką procedurę przewiduje tzw. droga synodalna.

Jak już powiedziałem: droga synodalna jest „wydarzeniem kościelnym szczególnego rodzaju”, nie jest synodem ani partykularnym soborem. Postanowienia stanowić będą postulaty, które następnie zostaną wprowadzone – lub też nie – przez kościelne autorytety. Kościół nie ma struktury demokratycznej, lecz synodalno-hierarchiczną.

Czy to prawda, że małe grupy robocze związane z synodem już zaczęły omawiać kwestie kontrowersyjne, nie zważając na zastrzeżenia Stolicy Apostolskiej?

Postanowiono, że grupy robocze odnośnie do czterech wyżej wymienionych tematów zostaną na nowo wyznaczone podczas pierwszego zgromadzenia ogólnego drogi synodalnej. Dopiero wtedy rozpocznie się nad nimi właściwa dyskusja. Na temat spraw, których one dotyczą, rozpowszechnia się nie tylko w Niemczech, ale w wielu krajach, także w Watykanie, bardzo różne poglądy. Niektóre nie są zgodne z nauką Kościoła i muszą być odrzucone. Dla nich kompetentne są papież i sobór powszechny.

Co będzie, jeśli dokumenty przyjęte w efekcie przeprowadzenia drogi synodalnej nie zostaną zaakceptowane przez Stolicę Apostolską?

Postulaty drogi synodalnej, które nie zostaną uznane przez kompetentny autorytet kościelny, nie będą mogły być prawnie obowiązujące i realizowane.

Papież Franciszek przestrzega przed pokusą, jaką jest przeświadczenie, że rozwiązanie problemów w Kościele możliwe jest przez reformy strukturalne, organizacyjne i administracyjne. Obserwując dyskusje wokół tzw. drogi synodalnej, mam wrażenie, że niemieccy biskupi lekceważą to ostrzeżenie.

Jest dla nas wszystkich jasne, że Kościół katolicki został założony przez Jezusa Chrystusa i żyje dzięki Duchowi Świętemu. Dlatego wszystko powinno rozpoczynać się w Duchu Świętym i przez Niego być dopełnione. Droga synodalna ma być duchową drogą, która pomoże Kościołowi, zawsze wymagającemu odnowienia w Duchu i stale potrzebującemu nawrócenia i pokuty, działać dzisiaj na chwałę Bożą i dla zbawienia ludzi. Chcemy spełnić zalecenie Ojca Świętego wyrażone w jego liście.

W wystosowanym 29 czerwca br. liście do biskupów niemieckich papież podkreślił, że synodos oznacza wspólną drogę możliwą do przebycia jedynie przy udziale całego Kościoła powszechnego pod kierownictwem Ducha Świętego. Oznacza to zakwestionowanie uprawnienia Kościoła partykularnego do takiego działania, gdyż rodzi to niebezpieczeństwo odłączenia się od Kościoła powszechnego.

List Ojca Świętego do katolików w Niemczech jest oczywiście dla nas zobowiązaniem, które nas prowadzi. Nikt nie podważa faktu, że Kościół katolicki w Niemczech pragnie pozostać zjednoczony z całym katolickim Kościołem powszechnym. Fundamentem i gwarantem jego jedności jest papież. Kościół katolicki jest obecny w Kościołach diecezjalnych i z nich się składa, jak zdefiniował to Sobór Watykański II.

Czy jednak nie ma obaw, że ten proces może doprowadzić do powstania niemieckiego Kościoła narodowego, bez łączności ze Stolicą Apostolską?

Nikt nie chce schizmy. Wszyscy chcemy być zjednoczeni z Kościołem katolickim na całym świecie i wspólnie iść ku przyszłości. •

Abp Ludwig Schick

Metropolita Bambergu od 2002 r. Jest profesorem prawa kanonicznego. Pełni funkcję przewodniczącego Komisji ds. Kontaktów Zagranicznych Niemieckiej Konferencji Biskupów. Jest też współprzewodniczącym Polsko-Niemieckiej Grupy Kontaktowej Biskupów.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Andrzej Grajewski

Dziennikarz „Gościa Niedzielnego”, kierownik działu „Świat”

Doktor nauk politycznych, historyk. W redakcji „Gościa” pracuje od czerwca 1981. W latach 80. był działaczem podziemnych struktur „Solidarności” na Podbeskidziu. Jest autorem wielu publikacji książkowych, w tym: „Agca nie był sam”, „Trudne pojednanie. Stosunki czesko-niemieckie 1989–1999”, „Kompleks Judasza. Kościół zraniony. Chrześcijanie w Europie Środkowo-Wschodniej między oporem a kolaboracją”, „Wygnanie”. Odznaczony Krzyżem Pro Ecclesia et Pontifice, Krzyżem Wolności i Solidarności, Odznaką Honorową Bene Merito. Jego obszar specjalizacji to najnowsza historia Polski i Europy Środkowo-Wschodniej, historia Kościoła, Stolica Apostolska i jej aktywność w świecie współczesnym.

Kontakt:
andrzej.grajewski@gosc.pl
Więcej artykułów Andrzeja Grajewskiego

Zobacz także

  • ptyś
    22.11.2019 20:10
    Pozdrawiamy cenzorów z GN. Były może jakieś wulgaryzmy w usuniętych wpisach lub coś nieprawdziwego? Pudrujcie dalej gnijacą rzeczywistość hierarchiczną i bądźcie dalej przekonani, że to roztropne i słuszne i sprawiedliwe - wyrazy współczucia.
    doceń 11
  • DNA
    23.12.2019 15:57
    Popieram Ptysia@ w całej rozciągłości. Cenzura GN jest sprzeczna z Ewangelią, gdyż podważa słowa Chrystusa, że prawda nas wyzwoli. A prawda potrzebuje argumentów, a nie działań cenzorskich czy hipokryzji i obrony czegoś co nie ma szans na obronę i prowadzi do utraty wiary.
    doceń 5
  • DNA
    23.12.2019 16:04
    Nie chcemy schizmy, ale jakoś tak sama nam wychodzi spod kontroli, bo pieniądze są najważniejsze. Najpierw to trzeba przeprosić za wszelkie grzechy publiczne i sianie przez niemieckich hierarchów ateizmu kulturowego.
    doceń 4
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji