Nowy numer 50/2019 Archiwum

Nobel dla Tokarczuk

Jest w tych książkach coś, co każe mi – chrześcijaninowi, księdzu katolickiemu, teologowi – napisać: nie ma zgody.

Tokarczuk, uosobienie wszelkiego zła: ideologii LGBT, feminizmu (jest laureatką nagrody Kongresu Kobiet!), ateizmu, ba – pogaństwa! (dziecku ognisko rozpaliła, włosy obcinała, prezenty dawała, zamiast je księdzu powierzyć, jak powierzane są wszystkie polskie dzieci, i do komunii świętej posłać), ekologizmu, kosmopolityzmu, lewactwa, genderyzmu, pacyfizmu, konstytucjonalizmu (…), reprezentantka pełnej antypolskości”.

Kto to mógł napisać? Otóż żaden za przeproszeniem „prawicowy dziennikarz”, ale Magdalena Środa w GW. Oczywiście insynuując, że tak myślą o noblistce „prawdziwi Polacy” (nic bardziej błędnego – o czym za chwilę). Ale mleczko się rozlało, i to jednak nikt z prawej strony kultury i polityki, ale profesor Środa zgromadziła w dwóch zdaniach największy zbiór cnót noblistki.

Tymczasem Kaczyński pytany kilka lat temu, co czyta, odpowiedział, że „Księgi Jakubowe”; Masłoń pisze w „Do Rzeczy”, że „Grę na wielu bębenkach” uważa „za książkę bardzo dobrą, a miejscami wybitną”; Babuchowski w „Gościu Niedzielnym”, że „pisarka tworzy kompozycje misterne, wielopiętrowe, szkatułkowe, odzwierciedlając tym samym nasz sposób poznawania rzeczywistości”; Stanisławski w „Sieci” zachęca, by nie odwracać się do jej twórczości plecami i nie oceniać jej jedynie przez pryzmat niesprawiedliwego i nieszczęsnego cytatu o „Polakach kolonizatorach”; Giemza, literaturoznawca z KUL, powiada: „niektóre z jej rozwiązań nie są moimi, ale zgadzam się z jej pytaniami”; wielu polityków PiS-u z nagrody się ucieszyło (bo to kolejny dowód siły polskiej literatury i kultury) oraz złożyło gratulacje.

Przeczytaj tekst Szymona Babuchowskiego

Do tego chóru dołączam i ja. Opowiadania i powieści noblistki to ciekawa, wciągająca proza. Olga Tokarczuk to wielki literacki talent: warsztat, wyobraźnia, inteligencja, celność i świeżość frazy. A jednak jest w tych książkach coś, co każe mi – chrześcijaninowi, księdzu katolickiemu, teologowi – napisać: nie ma zgody. Na co? Na powrót do pogaństwa. Na cofnięcie się do czasów przed-Chrystusowych, na wymazanie 1053 lat ochrzczonego życia mojej ojczyzny. Jej niepodległej – diabłu, okupantom, kłamstwu, grzechowi, niewoli, wszelakiemu złu Polaków i nie-Polaków – wolności w Chrystusie. A twórczość Tokarczuk to w warstwie ideowej apoteoza neopogaństwa – fascynacja mitami, astrologią, ezoteryką, zdolnościami parapsychologicznymi, wizją politeistyczną, przedchrześcijańską właśnie, poddaną rytmom księżyca i krwi, magii, wizją „naturalnie” pogańską. Wracają bogowie. A z nimi ciemność i przerażenie. Oręż w rękach wielu w walce z kościelną wiarą w Chrystusa. Wiem, co piszę: czytam i oglądam, widzę i słyszę, czuję i myślę.

Benedykt XVI przypominał, że narodowy socjalizm był cofnięciem się przed czasy judeochrześcijańskiego „wyalienowania” do „piękna” pogańskiej, germańskiej „dzikości”, kultury „prawdziwej”, nieżydowskiej. I że marksizm był cofnięciem się przed czasy chrześcijańskiego „wyalienowania” do żydowskiej nauki o nadziei (Mesjaszu), ale fałszywie rozumianej, czyli do jej ateistycznej wydmuszki, z której wyjęto Boga, a w Jego miejsce włożono oświeceniowy rozum (bożka nauki) totalnie wyobcowany z wszelkich metafizycznych powiązań. Jan Paweł II czterdzieści lat temu wołał: „Kościół przyniósł Polsce Chrystusa – to znaczy klucz do zrozumienia tej wielkiej i podstawowej rzeczywistości, jaką jest człowiek. Człowieka bowiem nie można do końca zrozumieć bez Chrystusa. Czy można odepchnąć to wszystko? Czy można powiedzieć »nie«? Czy można odrzucić Chrystusa i wszystko to, co On wniósł w dzieje człowieka? Oczywiście, że można. Człowiek jest wolny. Człowiek może powiedzieć Bogu nie. Człowiek może powiedzieć Chrystusowi: nie. Ale – pytanie zasadnicze: czy wolno? I w imię czego »wolno«? Jaki argument rozumu, jaką wartość woli i serca można przedłożyć sobie samemu i bliźnim, i rodakom, i Narodowi, ażeby odrzucić, ażeby powiedzieć »nie« temu, czym wszyscy żyliśmy przez tysiąc lat?”.

W imię czego? W imię oszalałej ekologii (jak w filmie „Pokot” według scenariusza Tokarczuk)? W imię magii, Junga? W imię (post)modernistycznego cofnięcia się przed czasy chrześcijańskiego „wyalienowania”? Patronem mojej ojczyzny jest święty Wojciech, zabity 1020 lat temu podczas ewangelizacji pogan. To jest główny nurt naszych dziejów: chcieć Chrystusa i głosić Go nawet za cenę męczeństwa. Czy można odepchnąć i odrzucić to wszystko? Dlatego mocne „tak” dla świetnej współczesnej literatury i mocne „nie” dla obecnej w niej pochwały pogaństwa. Pamiętając, że świetność może być zwodnicza.

Trzydzieści lat temu, u początków mojego pisania, przeczuwałem, co jest istotą owej transakcji, co przydarzyło się Faustowi i Twardowskiemu, co znaczy ten deal. Fragment z wiersza dedykowanego wtedy samemu sobie: „jeśli piszesz/ nie wyprowadzaj zdań ze swojej ciemności/ demony bywają hojne i za wierną służbę płacą nierzadko fontanną złocistego słowa/ choćby rzędy liter mieniły się od znaczeń i pociągały umysł genialnością uchwycenia istoty rzeczy/ nie wierz, zniszcz i zawróć/ nawet za cenę bełkotu czy skrwawionego milczenia”.•

Literaturoznawca z KUL o Noblistce: O Oldze Tokarczuk - bez namaszczenia i bez hejtu

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

  • halinkaa
    16.11.2019 13:32
    tylko świadczy o poziomie czytelniczym PiS siła literatury jest duża nie koniecznie tego rodzaju, ludzie wychowani w kłamstwach, półprawdach, niedouctwie w stylu GW a do tego nurtu należy mentalnie pisarstwo tej pisarki, nie przekażą niczego wartościowego, nurt ten staje się dominujący może nie u nas ale u "ynteligencji" zachodniej, amerykańska chyba już wcześniej ten etap przeszła, tresowana przez odpowiednie grupy wpływu, stąd też promowanie w odpowiednich gremiach osób to podłapujących humanistyka wprzęgnięta w ideologiczne rozgrywki, smutne i rozczarowujące
  • TOMTOM
    17.11.2019 08:08
    Trudno sie zgodzić. Obecnie co druga książka zawiera elementy mistyczne (nawet pomijając literaturę fantasy, gdzie elementy z mitologii pogańskich są na porządku dziennym). Jak slusznie zauważył Dremor dzieła Mickiewicza i wielu innych romantykow polskich pełne są takich kawałków. Można przecież jednak zastanowić się nad drugą stroną - pisarza kreuje czytelnik i tak przyziemna sprawa, jak sprzedaż. Jeśli oburzałoby to czytelników (a zakładam, że większość z nich jest jednak katolikami) to by takich książek po prostu nie kupowali i nie czytali. Zaś co do Tokarczuk to choćby odnosząc się do książki "Prowadź swój pług przez kości umarłych" na pewno nie postawilbym na pierwszym miejscu "oszalałej ekologii" bowiem złe działania bohaterki są jej odpowiedzią na bezsilność wobec bezduszności i niezrozumienia z jakim się spotyka ze strony społeczności (nomen omen katolickiej). Myślę, że bardziej chciała pokazać autorka, niż oszalałą ekologię.
  • TOMTOM
    17.11.2019 08:37
    Mylna jest też w moim odczuciu retoryka podziału "dobre chrześcijaństwo - zly ateizm" (albo cokolwiek innego) co prowadzi później do nachalnego powtarzania nieprawdy jakoby życie ateisty było pozbawione wartości i niemoralne. To bzdura. Są tak samo niemoralni katolicy, jak niemoralni ateiści i w drugą stronę. I nawet u chrześcijanina moralność powinna przede wszystkim wynikać z wewnętrznej etyki, a nie tego co mu zapisano w podpunktach lub ze strachu przed karą po śmierci.
    doceń 15
  • Dremor_
    17.11.2019 13:20
    Dremor_
    Polacy są chyba jedynym narodem, który ma tak wielki problem z własnymi noblistami. O Michelsonie, Reichsteinie, czy Shallym oraz wielu innych nawet się nie wspomina. A jednocześnie "bijemy się" z Francuzami o Marię Curie-Skłodowską.
    doceń 10
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama