Nowy numer 46/2019 Archiwum

Ciężka doktryna?

Powołań kapłańskich brakuje nie dlatego, że obowiązuje celibat, ale dlatego, że słabnie wiara w katolickich wspólnotach.

Nie, nie jestem zaniepokojony perspektywą święcenia na kapłanów żonatych diakonów stałych ani tzw. viri probati, czyli wypróbowanych żonatych mężczyzn. Mamy w Kościele katolickim żonatych księży greckokatolickich. Są też żonaci kapłani, którzy przeszli z anglikanizmu na katolicyzm. Nie jestem zaniepokojony, choć nie spodziewam się jakichś nadzwyczajnych owoców po robieniu kolejnych wyjątków w kwestii celibatu duchownych katolickich. Powołań kapłańskich brakuje nie dlatego, że obowiązuje celibat, ale dlatego, że słabnie wiara w katolickich wspólnotach. Nie niepokoi mnie nawet dyskusja o diakonacie stałym dla kobiet. Synod nie rekomenduje takiego rozwiązania, ale proponuje wrócić do tematu, by go jeszcze zgłębić. Co z tego wyniknie, zobaczymy, ale wiemy, że nie brakuje, m.in. w Kościele niemieckim, zwolenników nie tylko diakonatu, ale także kapłaństwa kobiet.

Niepokoi mnie natomiast niby pokorna retoryka, którą w kontekście synodu o Amazonii zaprezentował na przykład Alfredo Ferro, kapłan z Kolumbii. Stwierdził on, że „dawno minęły czasy, gdy powielaliśmy wzorce myślenia wyrażające się w ciężkiej doktrynie, w logice zewnętrznej, która patrzy na świat, wychodząc z naszej wizji rzeczywistości, z zachodnich obrzędów, bez uwzględnienia symboli i zwyczajów rdzennej ludności”. Obawiam się, że w lekceważącym mówieniu o „ciężkiej doktrynie” i „logice zewnętrznej” kryje się dość frywolny stosunek do Tradycji katolickiej w ogóle. Bo czymże miałaby być owa „ciężka doktryna”? Kiedy Jezus nauczał o Eucharystii, wielu Jego uczniów stwierdziło: „Trudna jest ta mowa. Któż jej może słuchać?” (J 6,60). A kiedy nauczał o nierozerwalności małżeństwa, uczniowie doszli do wniosku, że skoro tak się sprawy mają, to „nie warto się żenić” (Mt 19,10).

Co do logiki, to nieważne, czy jest zewnętrzna, czy wewnętrzna. Ważne, by była logiką. Bo albo coś jest logiczne, albo nie jest. Kościół od początku wchodził w inne niż żydowska kultury. Wyrażał swe nauczanie w różnych językach, wykorzystując pojęcia, których w Biblii w ogóle nie ma. Ale robił to, by ewangelizować, szerzyć wiarę w Chrystusa, a nie zapewniać nieustannie, że niczego nie chce narzucać, lecz jedynie słuchać i uczyć się od innych, w tym od innych religii. Rozumiem więc kard. Ouelleta, który wątpi, czy synodalne przesłanie wzbudzi nowy entuzjazm misyjny. W każdym razie pozostaje teraz czekać na posynodalną adhortację. •

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

  • Yanosh
    07.11.2019 16:46
    SEDNO: "Powołań kapłańskich brakuje nie dlatego, że obowiązuje celibat, ale dlatego, że słabnie wiara w katolickich wspólnotach" - tego zdania zdaje się nie pojmować=przyjmować ani były biskup Krautler, ani kard. Marx, ani biskupi niemieccy i austriaccy, czy nawet kard. Schoenborn. Chociaż kardynał Schoenborn powinien doskonale wiedzieć o co chodzi, bo jest dominikaninem i przyjeżdża do Polski spotykając się ze swoimi współbraćmi i widzi jak działają dominikanie polscy i jak prowadzą misję i ewangelizację. Po tej linii aż chciałoby się zapytać biskupa Krautlera - jakie sa jego sukcesy misyjne i ewangelizacyjne ile załozył wspólnot religijnych, modlitewnych - (a podejrzewam, że żadne !!) skoro uważa, że żonaci księża i zniesienie celibatu - będzie receptą na sukces misji krzewienia chrześcijaństwa. W XVI w. jezuici i kościół hiszpański uważał, że najlepszy jest miecz - teraz biskupi austriaccy - uważają że żony księży załatwią wszystko. Oj naiwni....
    doceń 8
  • janek32
    07.11.2019 18:35
    Jak ma nie brakować skoro Kościół w Polsce ma twarz biskupów Głodzia i Jędraszewskiego? Zamiast być blisko bliźniego, udostępnia brunatnym nacjonalistom Jasną Górę i szczuje razem z nimi na każdą odmienność.
    doceń 16
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama