Nowy numer 46/2019 Archiwum

Ukrywane

Film „Nieplanowane” pokazuje brutalność biznesu aborcyjnego wobec kobiet.

Aborcyjny biznes opiera się na kłamstwie. Kłamstwem była historia rzekomo zgwałconej Jane Roe (czyli Normy McCorvey). Łudząco podobne kłamstwa rozpowszechniano w sprawie „Agaty” z Lublina czy Pauliny Ramirez Jacinto z Meksyku. Kłamstwem są opowieści o tym, że „płód nic nie czuje” i te o „bezpiecznym dla kobiety zabiegu”. Można oczywiście być zwolennikiem aborcji, doskonale zdając sobie sprawę, czym ona jest – są w końcu lekarze aborcjoniści – ale to z pewnością rzadsze niż wiara w przemawiający do wyobraźni mit.

Właśnie dlatego film „Nieplanowane” może przynieść wiele dobrego. Wyświetlana od kilku dni w polskich kinach opowieść o byłej dyrektor przychodni aborcyjnej Abby Johnson bazuje na prawdziwych zdarzeniach i pokazuje niemal wszystko to, co aborcjoniści próbują ukryć. Nie chodzi tylko o brutalność samego zabijania poczętego dziecka. Istotne jest i to, jak bezwzględnym wobec klientek biznesem jest działalność sprzedawana jako pomoc kobietom. Komplikacje po aborcji, unikanie odpowiedzialności za błędy medyczne czy zwykłe wyciskanie pieniędzy z pacjentek – wszystko to dzieje się nie w mitycznym podziemiu, ale w legalnych i dotowanych przez państwo przychodniach. Autorom filmu udało się to przekonująco pokazać. Między wierszami można zresztą wyczytać, że nadużycia, które  pokazano, to jeszcze nie wszystko.

Nie chcę zbytnio zdradzać treści filmu, ale wynika z niego i to, że modlitwa prolajferów za kobiety rozważające aborcję ma dużo większe znaczenie, niż można by przypuszczać. Los przychodni, w której pracowała Abby Johnson, demaskuje jeszcze jedno kłamstwo, i to takie, w które łatwo mogą uwierzyć nawet obrońcy życia. Tym kłamstwem jest przekonanie, że aborcja musi wygrać. Nie musi i nie wygra.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Jakub Jałowiczor

Dziennikarz działu „Polska”

Absolwent nauk politycznych na Uniwersytecie Warszawskim. Zaczynał w radiu „Kampus”. Współpracował m.in. z dziennikiem „Polska”, „Tygodnikiem Solidarność”, „Gazetą Polską”, „Gazetą Polską Codziennie”, „Niedzielą”, portalem Fronda.pl. Publikował też w „Rzeczpospolitej” i „Magazynie Fantastycznym” oraz przeprowadzał wywiady dla portalu wideo „Gazety Polskiej”. Autor książki „Rzecznicy”. Jego obszar specjalizacji to sprawy społeczno-polityczne, bezpieczeństwo, nie stroni od tematyki zagranicznej.
Kontakt:
jakub.jalowiczor@gosc.pl
Więcej artykułów Jakuba Jałowiczora

Zobacz także

  • Dremor_
    07.11.2019 22:09
    Dremor_
    Szkoda tylko, że sam film również opiera się na kłamstwie. Bohaterka filmu, Abby Johnson nie asystowała przy aborcji, kłamała też odnośnie metody zabiegu. Nie neguję intencji, ale po co kłamać?
    doceń 1
  • Abdiel
    08.11.2019 19:09
    Ten film to dar dla Polski, pozwala lepiej zrozumieć funkcjonowanie przemysłu aborcyjnego.
    doceń 1
  • raper
    08.11.2019 20:17
    Mimo bezdyskusyjnych wartości, które porusza, ten film - z punktu widzenia sztuki filmowej - jest nieprawdopodobnie słaby. Szkoda, bo historia Abby Johnson jest bardzo ciekawa. Jeśli nie ma się pomysłu na scenariusz, może lepiej zrobić film dokumentalny? Wciąż to "zaangażowane" kino chrześcijańskie mamy takie toporne :'(
    doceń 3
  • mbtm
    10.11.2019 22:49
    "Demaskuje jeszcze jedno kłamstwo, i to takie, w które łatwo mogą uwierzyć nawet obrońcy życia. Tym kłamstwem jest przekonanie, że aborcja musi wygrać. Nie musi i nie wygra". Oczywiście że nie wygra, bo te dzieci są już w raju, myśląc o nich mam przed oczyma List do Hebrajczyków, z szczególnym uwzględnieniem słów [wy już dostąpiliście do dusz sprawiedliwych które już doszły do celu], a gdzie trafią ludzie którzy aborcji dokonali?. I kto w takim razie wygra?, wygra życie a nie śmierć.
    doceń 0

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji