Nowy numer 50/2019 Archiwum

Przedsionek nieba

Współczesna kultura słowo „śmierć” omija szerokim łukiem albo opakowuje w klimaty rodem z horroru czy halloweenowych straszydeł. Boi się tego tematu jak ognia. Chrześcijaństwo jest marszem życia przez cmentarze świata.

Stałem nad grobami na dzikiej wyspie Mljet w malutkiej Ropie (kilka chatek na krzyż) i długo gapiłem się w bezkresne morze. Tęskniłem za tym, czego „oko nie widziało”… Za prostotą. Nad grobami chorwackich rybaków myślałem o genialnej piosence lidera Armii Tomka Budzyńskiego: „U ludzi to niemożliwe, u Boga na wszystko jest czas. Zaświaty przyszły na świat i kręcą się wokół nas. I piją ze mną herbatę i sadzą cynie po wsiach”.

Nie, to nie jest zwykła biesiadna rubaszność. Mieszkańcy ukrytej w zielonych dolinach Maramureszu wioski zdawali sobie sprawę, że „nasze życie zmienia się, ale się nie kończy”. Na najweselszym cmentarzu świata w Săpânţa znajdziemy napisy typu: „Tu leży moja teściowa. Gdyby żyła rok dłużej, leżałbym tutaj ja”.

Las 800 barwnych, bajkowych nagrobków jest próbą oswojenia śmierci. Nic dziwnego, że dominuje wielki błękit: kolor raju. Cmentarz nie ma nic wspólnego z ponuractwem. To najdziwniejsza i najbardziej kolorowa nekropolia świata. „Tu ja spoczywam Pop Teodor się nazywam/ Drogie mi były owce, ich mleko i wiosny z nimi/ Z pełnych wiader mleka czyniłem ser/ Jedli wszyscy, kto miał życzenie/ Drogie mi były owce liczne/ wyruszyłbym z nimi w góry, lecz życie mnie opuściło, gdy miałem 75 lat” – czytam na jednym z nagrobków. Tuż obok nieboszczyk podnosi do góry kieliszek pełen palinki, którą przez lata destylował w swej chacie. „Piję za twoje zdrowie!” – uśmiecha się szelmowsko. Nieopodal sędziwa babuleńka pasie na łące stadko gęsi.

„Są wśród nas!” – jak echo brzmi wezwanie apelu poległych. Tyle że w Săpânţa nie brzmi ono pompatycznie, dostojnie, ale sielsko, anielsko. Zmarli mieszkańcy wioski żyją. Nadal pasą gęsi, piją wino, tkają barwne dywany i naprawiają traktory. I tańczą, tańczą, tańczą…

Przedsionek nieba   „Są wśród nas!” – wezwanie apelu poległych w Săpânţa nie brzmi pompatycznie, ale sielsko, anielsko. Roman Koszowski /Foto Gość

Jesienią wędrowałem z córką kilometrami podziemnych korytarzy. Po mieście pod miastem. Umilkły wycie autoalarmów, pisk opon i warkot silników vesp i piaggo, a wezwanie „w górę serca” brzmiało na dole niezwykle symbolicznie.

Korytarze 40 rzymskich katakumb ciągną się na długości 150 km. Na kilku poziomach. To robi wrażenie.

Pierwszy raz wędrowałem po katakumbach św. Sebastiana, gdy w redakcji powstawał cykl o św. Pawle. Głęboko pod ziemią słyszałem głos przewodnika: „Gdy w 258 roku za cesarza Waleriana wybuchło wielkie prześladowanie chrześcijan, relikwie Piotra i Pawła przeniesiono na czterdzieści lat właśnie tutaj”. W ciemnych korytarzach dotykałem tablic przypominających ówczesne graffiti. Rozszyfrowywałem symboliczne rysunki: gołębi, kotwic, palm męczeństwa, ryb. Myślałem o tych, którzy przez wieki szturmowali niebo.

Za o. Marko Rupnikiem mogłem powtórzyć: „Krążyłem po kilometrach podziemnych korytarzy, próbując pojąć, co myśleli, czuli, widzieli, w co wierzyli, co kochali ci, którzy namalowali znajdujące się tam wizerunki”. Wyszedłem na skąpaną w słońcu powierzchnię z poczuciem ogromnej jedności z doświadczeniem pierwszego Kościoła.

Dziękowałem za męczenników, którzy doznawali czci od początku chrześcijaństwa. Za tych, którzy przelali krew za Nerona, Domicjana, Decjusza, Waleriana i Dioklecjana. Za tych, dzięki którym chrześcijaństwo wyszło z podziemia.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Marcin Jakimowicz

Dziennikarz działu „Kościół”

Absolwent wydziału prawa na Uniwersytecie Śląskim. Po studiach pracował jako korespondent Katolickiej Agencji Informacyjnej i redaktor Wydawnictwa Księgarnia św. Jacka. Od roku 2004 dziennikarz działu „Kościół” w tygodniku „Gość Niedzielny”. W 1998 roku opublikował książkę „Radykalni” – wywiady z Tomaszem Budzyńskim, Darkiem Malejonkiem, Piotrem Żyżelewiczem i Grzegorzem Wacławem. Wywiady z tymi znanymi muzykami rockowymi, którzy przeżyli nawrócenie i publicznie przyznają się do wiary katolickiej, stały się rychło bestsellerem. Wydał też m.in.: „Dziennik pisany mocą”, „Pełne zanurzenie”, „Antywirus”, „Wyjście awaryjne”, „Pan Bóg? Uwielbiam!”, „Jak poruszyć niebo? 44 konkretne wskazówki”. Jego obszar specjalizacji to religia oraz muzyka. Jest ekspertem w dziedzinie muzycznej sceny chrześcijan.

Czytaj artykuły Marcina Jakimowicza


Zobacz także

Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji