Gość Gliwicki 04/2020 Archiwum

Meksykański pożar

Zdemolowane budynki państwowe, zdewastowane pomniki, podpalenia. Feministki z Zielonej Fali nie przebierają w środkach.

Wyrok jest dalekim pokłosiem tzw. sprawy Pauliny. W 1999 r. 13-letnia Paulina Ramírez Jacinto ze stanu Baja California żądała przeprowadzenia aborcji. Twierdziła, że padła ofiarą gwałtu. Lekarze z miejscowego szpitala odwiedli ją od pomysłu pozbycia się dziecka. Paulina urodziła syna i później wychowywała go wspólnie z mężczyzną, którego poślubiła, mając 19 lat. Jej sprawą zainteresowały się organizacje feministyczne, w tym silnie proaborcyjna GIRE. Mając jej wsparcie, Ramírez pozwała urzędników i lekarzy, którzy nie przeprowadzili aborcji. W tym czasie badanie DNA wykazało, że Julio César Cedeño, wskazany przez Paulinę jako gwałciciel, nie jest ojcem jej dziecka. Mimo to został skazany na 16 lat więzienia, a sprawa Ramírez dotarła do Międzyamerykańskiego Sądu Praw Człowieka w Waszyngtonie. Powódka chciała nie tylko odszkodowania (dostała je), ale i zmiany meksykańskich przepisów na bardziej proaborcyjne. W związku z tym w 2006 r. sekretariat zdrowia nakazał szpitalom przeprowadzanie aborcji u zgwałconych kobiet, które się tego domagają.

Podpalić autobus

Zwolennicy aborcji chcą jej całkowitej legalności w całym kraju. Duży udział w protestach ma organizacja Marea Verde (Zielona Fala). Feministki używające jako znaku rozpoznawczego zielonej chusty często mówią o morderstwach popełnianych na kobietach. Takich zbrodni rzeczywiście jest w Meksyku wiele, bo w tamtejszych wojnach gangów od 2008 r. zginęło 200 tys. osób, często przypadkowych. W sierpniu aktywistki demonstrowały przeciwko gwałtom. Zdemolowały wówczas siedzibę prokuratury.

Krajowym ośrodkiem ruchu feministycznego stał się południowy stan Oaxaca. To górzysty, słabo rozwinięty gospodarczo region, w którym znajduje się 400 gmin indiańskich. Od 2016 r. aktywistki prowadzą tam kursy feminizmu dla dziewczynek w wieku od 4 do 15 lat. W regionie działa też tzw. Szkółka dla dorosłych kobiet. Słuchaczki poznają tam zasady ideologii gender i metody walki ideologicznej przez sztukę, a także trenują samoobronę i uczą się majsterkowania, co ma je uniezależnić od mężczyzn. „Co zrobić, żeby wywalczyć sobie bezpieczny transport publiczny? – Porwać autobus! – Podpalić go!” – tak relacjonował jedną z lekcji hiszpański „El Pais”. Jak podała gazeta, Szkółka jest finansowana przez władze miasta Guipúzcoa z Hiszpanii.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama