Nowy numer 46/2019 Archiwum

Trzecia droga i koniec duopolu?

Zarówno wróżebne wyniki Ipsos, jak i podliczone wyniki z 91 proc. komisji pozwalają wyciągnąć pierwszy wniosek po tych wyborach: alternatywą dla PiS nie jest poprzednia władza, ale coś zupełnie nowego. Czy to oznacza koniec duopolu partyjnego?

Po pierwsze, wyniki potwierdzają, że społeczeństwo jest mocno podzielone. To nie ulega wątpliwości. Pokazuje to nie tylko temperatura wrzenia jaka towarzyszy dyskusjom w sieci i rozmowach na żywo (jeśli tylko tematycznie ocierają się o politykę). Teraz ten podział znalazł wyraźne odzwierciedlenie w wyborach, w których niemal połowa uczestników poparła wizję państwa kreowaną przez obóz rządzący, a reszta zagłosowała przeciwko.

Jednak drugi wniosek nakazuje skorygować dominujące wcześniej przekonanie, że Polacy przy urnach wyborczych w przeważającej większości są podzieleni na zwolenników PiS i zwolenników Platformy Obywatelskiej z przyległościami. I chociaż poglądy mają różne, to kiedy przychodzi czas głosowania, konsekwentnie wybierają jedno z dwóch dominujących ugrupowań, idąc na ideowe ustępstwa, byle to drugie nie uzyskało znaczącej przewagi. Oczywiście taki tryb postępowania miał wynikać z obawy, że głosowanie na mniejsze komitety wiąże się z ryzykiem utraty głosu, jeśli wskazana przez wyborcę lista nie przekroczy progu wyborczego. 

Obecne wybory zmuszają do weryfikacji tego poglądu. Choć Prawo i Sprawiedliwość osiągnęło prognozowany we wcześniejszych sondażach wynik (czy bliżej 40 czy 50 proc. to w tym wypadku kwestia drugorzędna), to ta część społeczeństwa, która ma obawy przed dalszą monopolizacją wizji Polski, odważyła się w znacznej części głosować zgodnie ze swoimi poglądami, a nie wybierając tzw. "mniejsze zło". I to niezależnie czy reprezentuje wrażliwość lewicową, prawicową czy umiarkowaną. To jest dobra wiadomość, bo wbrew prognozowanym wynikom najprawdopodobniej w sejmowych ławach zasiądą przedstawiciele aż pięciu komitetów. W praktyce oznacza to szerszą reprezentację poglądów Polaków w parlamentarnych sporach. Wygląda na to, że wyraźnie ponad progiem jest prawicowa Konfederacja (skazywana w sondażach na wynik poniżej progu), a bardzo dobry, blisko dwucyfrowy wynik osiągnęło też odświeżone przez sojusz Kosiniak-Kamysz-Kukiz PSL - w prognozach przedwyborczych balansujące na granicy 5 procentowej bariery. Do tego do Sejmu wraca lewica, która w poprzedniej kadencji siłą rzeczy musiała sympatyzować z klubem PO, nie mając własnej reprezentacji parlamentarnej. Te trzy ugrupowania wspólnie zdobyły ponad jedną czwartą głosów. To blisko 30 proc. wyborców, którzy nie utożsamiają się ani z PiS ani z PO.

Co tak naprawdę oznaczają takie wyniki? Że jedynym przegranym tych wyborów jest Koalicja Obywatelska, a dowodząca nią Platforma Obywatelska utraciła mandat do bycia "jedyną alternatywą dla PiS". Wszystkie pozostałe komitety odniosły w jakimś sensie wyborczy sukces.

Ale nawet dla Platformy taka sytuacja może być korzystna w dłuższej perspektywie. W sytuacji, w której nie można już dłużej budować elektoratu na haśle: "Tylko my uratujemy świat przed Kaczyńskim", konieczne będzie stworzenie programu opartego o wizję Polski, a nie antywizję PiSu. Do tego jednak potrzebne będzie zupełnie nowe otwarcie, a nie pudrowanie ciągle tych samych twarzy. W przeciwnym razie odpływ elektoratu opozycyjnego do mniejszych, ale bardziej wyrazistych ugrupowań będzie postępował.

 

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wojciech Teister

Redaktor serwisu internetowego gosc.pl

Dziennikarz, teolog. Uwielbia góry w każdej postaci, szczególnie zaś Tatry w zimowej szacie. Interesuje się historią, teologią, literaturą fantastyczną i średniowieczną oraz muzyką filmową. W wolnych chwilach tropi ślady Bilba Bagginsa w Beskidach i Tatrach. Jego obszar specjalizacji to teologia, historia, tematyka górska.

Kontakt:
wojciech.teister@gosc.pl
Więcej artykułów Wojciecha Teistera

Zobacz także

  • jurek
    14.10.2019 14:22
    Wyniki wyborów zapewne spowodują, iz powazna refleksja wpływowych osób w KK w Polsce zostanie przesunieta o kolejne kilka lat. Na razie wszystko bez zmian, a pustoszejące koscioły ...??? No cóż biskupi pewnie tego nie widzą - bo do nich dalej dużo ludzi przychodzi, poza tym skupieni sa zapewne na pełnych polityków pierwszych rzedach.
    doceń 15
  • marcinj220
    14.10.2019 19:47
    Głosowałem tym razem na PSL/Kukiz (w poprz.wyborach na PIS że wzgl. na swiatopoglad). Głównym problemem w PISie jest dla mnie rozdawnictwo (500+ zamiast np.200-300+ połączone z dodatkowymi kryteriami np. ze min.1 rodzic pracuje- brak tego powoduje min. spadek tak potrzebnych rąk na rynku pracy; szybki przyrost placy minimalnej może być za trudny do uniesienia dla polskich pracodawców co poprowadzi do wzrostu cen i spadku konkurencyjności polskiej gospodarki). Te rzeczy powinny być szeroko dyskutowane ponadpartyjne a nie tylko z wiernymi spółkami państwowymi.
    doceń 6
  • Yanosh
    15.10.2019 08:47
    Panie Redaktorze - "koniec duopolu" - nie ma czegoś takiego jak trzecia droga. Jest tak albo nie! Reszta jest manipulacją w celu zdobycia władzy ! Tak należy patrzeć na Konfederację czy Kukizów i tak ich odbieram ! Korwin-M, to degrengolada i radykał, nieudacznik polityczny, który wszędzie gdzie się znajdzie działa destruktywnie. Tu chodzi o władzę - Nie pisze Pan Redaktor NIC o programach, pisze Pan o partiach - a partie (partyjki!) w polskim wydaniu o których Pan pisze - to istnienie w celu zdobycia władzy, a nie pracy dla społeczeństwa. Nic więcej !!
    doceń 0
  • Yanosh
    15.10.2019 08:56
    Dziwię się takim głosom: "Głosowałem tym razem na PSL/Kukiz (w poprz.wyborach na PIS że wzgl. na swiatopoglad)". Takie myślenie To jest klasyczne okłamywanie siebie !!. PSL - stronnictwo=parytjka, która działała na szkodę Polski i polskiej wsi, partyjka, która działała dla siebie i w celu władzy, która nie rozliczyła się ze swojej komunistycznej przeszłości, satelita PZPR ! Takie rzeczy jak MarcinJ ... etc. może pisać osoba, która nie zna rzeczywistości i daje sie nabrać hochsztaplerom politycznym. Jak można pisać o rozdawnictwie ( mnie ono ani ziębi, ani grzeje!!) - ale uważać rozdawanie własnym obywatelom tego co im się należy (ja to nazywam rozdzielaniem wspólnych dóbr RP!!) za coś haniebnego to myślenie wyzbyte z myślenia. Wróciłem po długim pobycie z Holandii - i radzę się zainteresować tamtejszym rozdawaniem = rozdawnictwem, które TAM w taki sposób nazwane jest uznane TAM za kompletne wymóżdżenie.
    doceń 0
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji