Nowy numer 42/2019 Archiwum

Właśnie tak chcę żyć

‒ A jaką masz pewność, że to pochodzi od Ducha Świętego? ‒ A jaką masz pewność, że nie pochodzi?

Słucham „Ekstrawagancji” Mai Sowińskiej i mam na plecach ciarki (to coraz rzadsze w moim wieku).
„Gdyby ktoś za miłość oddał całe bogactwo swe, z pewnością tylko pogardzą nim. Właśnie tak chcę żyć. 
Nawet jeśli każdy mówić będzie mi: «Marnujesz się, On nie słyszy nic». Właśnie tak chcę żyć ‒ marnować swoje życie dla Niego”.

Właśnie tak chcę żyć. Nie zatrzymuje mnie codzienna porcja szyderstwa i hejtu, nie zatrzymują mnie warczące słowa. Ze spokojem patrzę na internetowe dyskusje. Nie spotkałem jeszcze nikogo, kto po takiej pyskówce i żonglerce błyskotliwymi argumentami zmieniłby zdanie, nie mówiąc już o powrocie do Boga…

Uspokaja mnie ponadczasowa intuicja Gamaliela: „Jeżeli od ludzi pochodzi ta myśl czy sprawa, rozpadnie się, a jeżeli rzeczywiście od Boga pochodzi, nie potraficie ich zniszczyć”.

„Duch Święty działa, nie zatrzymasz tego” – rzucił przed laty znajomy franciszkanin. Zapamiętałem te słowa. Paradoks chrześcijaństwa polega na tym, że im bardziej staramy się zniszczyć Boże dzieło, tym obficiej rozlewa się Jego łaska. Ten który wyprowadził życie ze śmierci swego Syna jest w stanie wyprowadzić dobro z każdego przekleństwa. Wystarczy mu kilka maleńkich iskier. Ten, który przychodzi jak wiatr, jest w stanie rozniecić z nich potężny ogień. 

Maja Sowińska - Ekstrawagancja
SOWINSKY
« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Marcin Jakimowicz

Dziennikarz działu „Kościół”

Absolwent wydziału prawa na Uniwersytecie Śląskim. Po studiach pracował jako korespondent Katolickiej Agencji Informacyjnej i redaktor Wydawnictwa Księgarnia św. Jacka. Od roku 2004 dziennikarz działu „Kościół” w tygodniku „Gość Niedzielny”. W 1998 roku opublikował książkę „Radykalni” – wywiady z Tomaszem Budzyńskim, Darkiem Malejonkiem, Piotrem Żyżelewiczem i Grzegorzem Wacławem. Wywiady z tymi znanymi muzykami rockowymi, którzy przeżyli nawrócenie i publicznie przyznają się do wiary katolickiej, stały się rychło bestsellerem. Wydał też m.in.: „Dziennik pisany mocą”, „Pełne zanurzenie”, „Antywirus”, „Wyjście awaryjne”, „Pan Bóg? Uwielbiam!”, „Jak poruszyć niebo? 44 konkretne wskazówki”. Jego obszar specjalizacji to religia oraz muzyka. Jest ekspertem w dziedzinie muzycznej sceny chrześcijan.

Czytaj artykuły Marcina Jakimowicza


Zobacz także

  • panax
    08.10.2019 12:31
    Na "intuicję Gamaliela" mogą się powoływać też wyznawcy islamu i Świadkowie Jehowy.
    doceń 8
  • CSOG
    08.10.2019 12:45
    Drogi Panie Redaktorze
    Korzystając z tego, że nie czyta Pan komentarzy, chcę w tym miejscu serdecznie podziękować, za słowa zawarte w Pańskim artykule. Wziąłem je sobie osobiście do serca. Najbardziej spodobał mi się cytat franciszkanina „Duch Święty działa, nie zatrzymasz tego”. Czy kiedykolwiek doszczętnie wyzbędę się pychy, że to ja działam, a nie On działa posługując się mną jak sługą? Czy kiedykolwiek nabiorę przekonania, że to na pewno On działa posługując się mną jak sługą? Na szczęście prawdopodobnie nigdy. Obie te wątpliwości zapraszają mnie nie do zwątpienia, lecz do pokory. I właśnie dlatego chcę żeby ze mną pozostały. Tak Pan ma rację, argumenty nigdy nie są siłą. Cóż jednak zrobić, kiedy żniwo co prawda wielkie, ale robotników mało. I już nie o tych nawet chodzi, którzy błądząc nigdy ze swej błędnej drogi zawrócić się nie pozwolą. O wątpiących chodzi. Tych, którzy spoglądając na błądzących po omacku, w ciemności wołających „mylisz się, jesteś w błędzie”, sami zaczynają wątpić w słuszność swojej dobrej drogi i wydają się być może skłonni pójść w błądzących ślady.
    Czasami mam wątpliwości czy nie pójść za radą Pawła, aby miejsca i ludzi nie chcących nas słuchać, pożegnać. Pozostawiając im kurz ze stóp swoich. I nawet nie za radą Gamaliela uspokajającego rozwścieczone emocje słusznym spostrzeżeniem, że prawdziwych Dzieł Bożych nie sposób zniszczyć, gdy nie ludzką ręką zostały stworzone. Choć to też uspokaja. Zawsze jednak zostanie nam dylemat, czy bardziej warto umacniać tych stałych w wierze, szukać zagubionych, czy strzec tych, którzy bliscy zagubienia. Czasami, gdy przed oczyma wyobraźni mam sceny rozmów Jezusa z faryzeuszami, spoglądam na tych, którzy nie uczestniczą w rozmowie. Siedzą bez słów, gdzieś w pobliżu i słuchają. To dzięki nim wiemy, że taka rozmowa miała miejsce. Ktoś powiedział: wiara rodzi się ze słuchania. To prawda. Czy jednak powinienem tylko słuchać? Dołączyć do tych, którzy tylko słuchają? Wszak nawet teraz, kiedy ja piszę, a Pan nie czyta, są tacy którzy jednak czytają. Dziękuję szczególnie za słowa uspokojenia, bo szukam, brak mi tego. Przyjmuję więc radę by wpierw zadbać o siebie. Znaleźć własny pokój wiary, by mieć czym dzielić się z innymi. Raz jeszcze dziękuję.
    z poważaniem
    wierny czytelnik
  • halinkaa
    08.10.2019 13:27
    błądzącemu można powiedzieć, że błądzi potem wyjścia są dwa albo faktycznie się zastanowi, że pisze byle co, żyje w urojeniach, jeszcze innym to chce wciskać lub się nie zastanowi, bo to wszystko FALA HEJTU
    doceń 6
  • tomaszz
    08.10.2019 21:51
    Pełna zgoda. Bo mamy nagrodę w niebie, przygotowaną przez Boga. Żadna fala hejtu, braku zwykłej epmatii, szyderstw, czy to spoza Kościoła, czy z ust wyznawców Chrystusa Jezusa, nie odbierze nam jej. Pan zlecił głosić ewangelię, która jest Dobrą nawiną. Nowiną każdego dnia, nie tylko kiedy pierwszy raz ktoś ją czyta, ale za każdym razem. Jest zadaniem na całe życie i jeśli w ogóle komuś się udaje w ciągu kilkudziesięciu lat jakie ma na tym świecie ją wprowadzić w 100% w swoje życie, to jest to bardzo, bardzo żadko spotykane. Każdy ma swoją drogę poznawania Ewangelii i wzrastania w niej, każdy ma prawo się wypowiedzieć i KAŻDY KTO W KOŚCIELE SZCZERZE OTWIERA SERCE, DZIELI SIĘ SWOIM PRZEŻYWANIEM EWANGELII POWINIEN OTRZYMAĆ MIŁOŚĆ, ZROZUMIENIE, CIERPLIWE WYSŁUCHANIE, TROSKĘ, I DOBRĄ RADĘ JEŚLI JEST TAKA KONIECZNOŚĆ. Dlaczego zamiast tego jest tyle niechęci zrozumienia, walki, udowadniania swoich racji? Pan redaktor ma rację. A iść za Jezusem to także doświadczyć prześladowań. I tym większa nagroda, im większa wytrwałość w udrękach. A więc głowa do góry, Pan jest blisko!
    doceń 1
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji