Nowy numer 49/2019 Archiwum

Koniec Kościoła w Polsce?

Czy Polskę tak jak niektóre kraje Europy Zachodniej, dotyka postępująca sekularyzacja oraz w jakim kierunku zmierza religijność polskiego społeczeństwa - zastanawiali się uczestnicy debaty „Koniec Kościoła w Polsce?”, zorganizowanej we wtorek w Warszawie przez "Teologię Polityczną".

Ks. prof. Jacek Grzybowski, filozof i duszpasterz akademicki, ocenił, że po odzyskaniu przez Polskę niepodległości w 1989 r. Kościół słabo odrobił lekcje z wywalczonej wolności.

Nawiązując do sekularyzacji we wspomnianych przez red. Górnego krajach, duszpasterz wskazał, że w Holandię dotknął „grzech błędu teologicznego”, Irlandię – grzech moralny, a Hiszpanię grzech polityczny.

Dodał do nich jeszcze Niemcy i „grzech protestantyzacji”, czyli przeniknięcie mocnych tendencji teologicznych związanych z luteranizmem do niemieckiego Kościoła katolickiego oraz portugalski „grzech obojętności”.

Jak stwierdził, polski scenariusz sekularyzacyjny może natomiast przebiec pod znakiem „grzechu złości”. – Będzie on polegał na reakcji: „Dajcie nam spokój, odczepcie się od nas” – uznał. Dodał, że w niektórych wielkomiejskich parafiach Warszawy wciąż frekwencja na Mszy św. jest duża, a to z powodu popularności danego duszpasterza lub duchownego uznawanego za doskonałego kaznodzieję. - Ale czy do kościoła przychodzi się z tego powodu? – pytał wykładowca UKSW.

Jego zdaniem, nie można porównywać Polski do wzmożenia religijnego w Stanach Zjednoczonych, gdzie panuje wielka różnorodność wyznań i wspólnot religijnych, w większości niezhierarchizowanych. W Polsce natomiast Kościół jest homogeniczny i zhierarchizowany, a ostateczne zdanie ma biskup lub proboszcz, będący sługą i współpracownikiem biskupa”. Wierni, rada parafialna, mają ostatecznie głos doradczy. To nie jest struktura demokratyczna a hierarchiczna.

Drugim elementem charakteryzującym Kościół w Polsce jest, zdaniem ks. prof. Grzybowskiego, „bardzo wyśrubowana moralność, głównie dotycząca sfery seksualności”. – To jest problem antykoncepcji, cudzołóstwa, homoseksualizmu, in vitro, pigułki „dzień po” itd. To jest masa rzeczy. I teraz, jeśli ktoś chce rzeczywiście realizować to, co zostało wypisane w Katechizmie Kościoła Katolickiego i dokumentach Kościoła, to jest heroiczny. Heroiczne jest nawet realizowanie życia katolickiego zgodnie z nauczaniem Kościoła w małżeństwie. Wielu małżonków mówi, że nie jest to łatwe, szczególnie w dzisiejszej kulturze – powiedział duszpasterz.

Jego zdaniem, ów wysiłek prawdziwej wiary będzie coraz mniejszy, a część społeczeństwa powie „Dajcie nam spokój”. – Do tego dojdzie to fatalne zbratanie, w sensie mentalnym, skojarzeniowym, na linii partia rządząca-Kościół. To się pojawia w memach i słownictwie jako „ePISkopat”. Nie mówię, że to jest prawda, ale to się wdrukuje i w pewnym momencie sprawi, że część pokolenia powie: „Zajmijcie się sobą, a my zajmiemy się sobą” - powiedział ks. Grzybowski.

« 1 2 3 4 »

Zobacz także

  • teofanes
    25.09.2019 23:37
    @ Dremor

    To prawda, Rzeczpospolita Obojga Narodów była państwem wielonarodowym, w którym protestanci byli tolerowani i mogli kandydować na najwyższe stanowiska państwowe. Polska II połowy XVI wieku była tak bardzo krajem wolnym, że Anglikom czy Francuzom się nawet o tym nie śniło. Brzydką twarz protestantyzmu Polacy poznali podczas "Potopu" szwedzkiego. To Szwedzi nam pokazali czym jest protestantyzm. Okazali się pospolitymi rabusiami, bluźniercami profanującymi Najświętszy Sakrament, podpalaczami naszych miast, niszczycielami zamków, kościołów, złodziejami wszelakiego mienia (brali wszystko co widzieli - Szwecja w tym czasie była biednym, zacofanym krajem) itd. To byli bezwzględni, okrutni żołdacy, którzy dopiero co zakończyli rzezie i rabunek w Niemczech podczas Wojny Trzydziestoletniej. Polaków skutecznie wyleczyli z miłości do luteranów. Mimo to w XVII czy XVIII wieku w Polsce protestanci mieli o niebo lepsze warunki życia niż np. katolicy w Anglii, którym nawet "światły" Locke odmawiał tolerancji. Zabory jedynie umocniły przekonanie, że Polak-patriota jest katolikiem, bo obok Prusak był twardym luteraninem a Rosjanin prawosławnym. Polak-katolik jest kategorią historyczną, która nie jest skierowana przeciw nikomu, lecz jest wyrazem obrony naszej polskiej tożsamości. A do tego chyba mamy prawo, nieprawdaż?
    doceń 27
  • teribelka
    28.09.2019 00:09

    komentarz do gościa
    27 wrz 2019 00:17 (1 dzień temu)
    Ja k-paczkowska@o2.pl

    do
    mnie (więcej)


    https://www.gosc.pl/komentarze/dodaj/1096687

    Ostatnio chodzi mi po głowie zdanie św. Pawła (Flp 3, 8n) "...wszystko uznaję za stratę ze względu na najwyższą wartość poznania Chrystusa Jezusa, Pana mojego. Dla Niego wyzułem się ze wszystkiego i uznaję to za śmieci, bylebym pozyskał Chrystusa i znalazł się w Nim..." Spotkanie Boga Żywego zmienia perspektywę, i hierarchię wartości, i wtedy cała reszta ma sens (bo jest z miłości) - i asceza, i moralność, i ewangelizacja, i celibat, i zakony, i dziesięcina, i męczeństwo, i wierność, i wytrwałość w szarzyźnie życia itp. Myślę, że w Polsce chrześcijaństwo w pewnej mierze jest na poziomie kulturowym - dzieci posyła się na religię, żeby nie odstawały od innych, i tak, jak inne dostały odpowiednie prezenty na komunię, bo jak nie dostaną, to będą (się czuły) wykluczone, - tacy to odejdą po bierzmowaniu, (może dlatego, że na bierzmowanie nie ma prezentu... :( :( :( ) Ślub oczywiście w Kościele, bo jest "odpowiednia oprawa", no i jeszcze opłatek, "święconka" i najbardziej chyba oblegana w Polsce uroczystość religijna - Środa Popielcowa (chociaż - dobrze, że coś jeszcze ludzi rusza, pewnie Pan Bóg na tej Środzie Popielcowej niejednego nawrócił). Z drugiej strony - karteczki do spowiedzi i indeksy do bierzmowania... Polskiemu chrześcijaństwu potrzeba EWANGELIZACJI - czyli żeby ludzie POZNALI JEZUSA - bo wtedy będzie przedmiotowa cała reszta - i na poziomie moralności, i socjologii, i kultury. A ta cała reszta bez Jezusa - to tylko PREAMBULA FIDEI. Czy może być Kościół bez JEZUSA ? ... Problem z pedofilią i celibatem, kryzys powołań, jak również problem z odchodzeniem ludzi od Koscioła (i stąd problem utrzymania, renowacji i np zabytkowych kościołów - ilustracja: pożar Notre Dame wzbudził dyskusję) - to są sprawy wtórne, ale przyczyna jest jedna i ta sama. Dlaczego wartości były nośne w przeszłości ? Dlaczego pierwsi chrześcijanie ginęłi na arenach ? Dlaczego życie monastyczne w ogóle powstało, i to oddolnie ? Pewne wzorce zewnętrzne się zmieniają, dzisiaj raczej nie chodzi się we włosiennicy, raczej się nie biczuje, zniknęli słupnicy - za to mamy np modlitwy w językach i Biblię w internecie w oryginalnych językach. Ale meritum zostaje to samo.
  • teribelka
    29.09.2019 10:55
    pisząc komentarz, miałam na myśli, że chrześcijaństwo się spłyciło. Któryś z tych "sławnych teologów" napisał, że chrześcijaństwo(czy Kościół) albo będzie mistyczny, albo nie będzie go wcale - tu nie chodzi o emocje, choć mogą one towarzyszyć - heroizm, zwłaszcza codziennego życia, trudno budować na emocjach, ale można, czasem wręcz wbrew emocjom - na wierze, traktowanej jako "akt rozumu przekonanego o łasce Bożej z nakazu woli poruszanej łaską przez Boga" ( - definicja z Katechizmu). Męczennicy nie umieraliby, gdyby nie wierzyli - nie tylko w (istnienie) Boga, ale Bogu. A wierni świeccy głosić Ewangelię mają głównie swoim życiem - żeby inni patrząc na ich życie, pytali się ich o wiarę. Uważajmy, bo czasem można pomylić "głoszenie" z propagandą. ... A komentarze moich interlokutorów, mam wrażenie, odbiły w inną stronę.
  • teribelka
    29.09.2019 10:59
    ... A "poznanie Jezusa" żeby nie wchodzić w te gnostyckie klimaty - może rzeczywiście chyba lepiej by było powiedzieć - "świadomość, że to On nas poznaje" - w sensie biblijnego "JADA" - VIDE PS. 139. POZDRAWIAM.
    doceń 2
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama