Nowy numer 50/2019 Archiwum

Jak Polacy mają stać się bogaci?

Zarobki Polaków znalazły się w centrum kampanii wyborczej.

Jak się przygląda kampanii wszystkich partii politycznych, to można dojść do wniosku, że najważniejszą kwestią polityczną w kraju stało się to, aby Polacy więcej zarabiali. Jedni proponują skokowe podwyższenie płacy minimalnej, drudzy dopłaty do pensji. Trudno się takiej postawie polityków dziwić. Zbyt małe zarobki są bolączką dla wielu Polaków. W końcu kupno mieszkania czy samochodu przywiązuje wielu z nas kredytem do banków na wiele lat.

Zarobki Polaków na pewno nie są problemem, który powinniśmy bagatelizować. Polska może niedługo wpaść w pułapkę średniego rozwoju. Na czym ona polega? A no na tym, że możemy wkrótce przestać się bogacić. Teraz nasze zarobki szybko rosną. Rosły one dosyć mocno od lat 90-tych. Jednak jeśli nie podejmiemy odpowiednich działań, mogą one zatrzymać się na średnim poziomie. I wpadniemy w pułapkę średniego rozwoju.

Jakkolwiek nie zabrzmi to banalnie, zarabiamy coraz lepiej bo wcześniej zarabialiśmy mało. Niskie koszty pracy przyciągały do naszego kraju zagraniczny kapitał. Ale jeśli na rynku naszą najważniejszą przewagą jest są niskie koszty przedsiębiorstw, a więc i niskie zarobki pracowników, to wzrost tych zarobków niweluje naszą przewagę na rynku. Ale Polacy chcą więcej zarabiać i nie możemy cały czas konkurować niskimi kosztami.

Na szczęście, kilku krajom udała się ucieczka z pułapki średniego rozwoju. W latach 60-tych udało się to Japonii. W latach 70-tych, Hiszpanii i Grecji. W latach 80-tych, azjatyckim tygrysom: Korei Południowej, Tajwanowi, Singapurowi i Hongkongowi. W latach 90-tych, Irlandii. W XXI w. ta sztuka udała się Izraelowi. Na najlepszej drodze do ucieczki z pułapki średniego rozwoju są obecnie Chiny.

Czego nas uczą wyżej wymienione przykłady. Przede wszystkim tego, że trzeba zbudować własny potencjał gospodarczy. Trzeba zbudować takie środowisko regulacyjne, które pozwoli firmom wzrastać i stawać się coraz bardziej innowacyjnymi. Nasze firmy muszą zacząć produkować zaawansowane technologiczne, czyli droższe dobra. Wtedy będą w stanie osiągać wyższe zyski, więcej płacić pracownikom, a ci więcej płacić za produkty i usługi kolejnych polskich przedsiębiorców i ich pracowników.

Niebagatelną rolę w procesie wydobywania się z pułapki średniego rozwoju musi odegrać siła robocza. To dobrze wykwalifikowani pracownicy mogą tworzyć wysoko zaawansowane produkty. Ważne jest więc dbanie o dobrą jakość edukacji. Ale nie obejdzie się bez ściągnięcia wykształconych pracowników spoza Polski. Im też trzeba stworzyć dobre warunki do życia w naszym kraju.

W Polsce trwa już dyskusja o pułapce średniego rozwoju. Czynione są nawet pierwsze kroki, aby jej przeciwdziałać. Wspierana jest pracownicza imigracja do naszego kraju. Państwo angażuje się w innowacyjne projekty dużych firm. Pojawiają się zachęty do konsolidacji przedsiębiorstw. Próbuje zwiększać się możliwości nabywcze Polaków. Stara się zbudować współpracę uczelni z biznesem.

Wciąż jednak problemem są nakłady na badania i naukę. Wciąż problemem jest brak kompleksowej polityki imigracyjnej. Wciąż polska gospodarka jest mocno przeregulowana. Te problemy rzadko pojawiają się w kampanii. Ale jeśli politycy na serio chcą, żebyśmy więcej zarabiali, powinni o te sfery szczególnie zadbać.

 

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Bartosz Bartczak

Redaktor serwisu gosc.pl

Ekonomista, doktorant na Uniwersytecie Ekonomicznym w Katowicach specjalizujący się w tematyce historii gospodarczej i polityki ekonomicznej państwa. Współpracował z Instytutem Globalizacji i portalem fronda.pl. Zaangażowany w działalność międzynarodową, szczególnie w obszarze integracji europejskiej i współpracy z krajami Europy Wschodniej. Zainteresowania: ekonomia, stosunki międzynarodowe, fantastyka naukowa, podróże. Jego obszar specjalizacji to gospodarka, Unia Europejska, stosunki międzynarodowe.

Kontakt:
bartosz.bartczak@gosc.pl
Więcej artykułów Bartosza Bartczaka

Zobacz także

  • Anonim (konto usunięte)
    12.09.2019 14:50
    Szanowny Redaktorze.
    Polska obecnie wybiera drogę do "bogactwa" na skróty. Programy socjalne, radykalne podnoszenie tzw. minimalnego wynagrodzenia czy też inne rozdawnictwo nie prowadzi do rozwoju gospodarki.
    Natomiast pełna zgoda - podstawą dalszego rozwoju musi być edukacja i nowe, innowacyjne technologie.
    Przy czym z całym szacunkiem, ale edukacja w przestarzałym formacie 8+4(3/5) przy skandalicznych wręcz wynagrodzeniach nauczycieli prowadzi do braku wiedzy wśród młodego pokolenia, a poziom szkół wyższych widać w rankingach.
    Innowacje wynikają z potrzeb rynku i są wdrażane tam, gdzie ma to sens ekonomiczny. Ale aby zacząć innowacyjną gospodarkę trzeba odłączyć ja od sterowania przez państwo. Tyle że dziś większość Polaków wybiera gospodarkę centralnie sterowaną przez ministrów i Premiera, a przedsiębiorcy mają jedynie dostarczać środków do pokrycia socjału.
    doceń 19
  • Drem00r
    12.09.2019 15:27
    Drem00r
    Istnieje jeden sposób na bogactwo, a jest nim ciężka praca. Polska obecnie wpadła w zjawisko tak zwanej "peronizacji kraju", od nazwiska Perona, premiera Argentyny. Zjawisko polega na przejadaniu owoców wzrostu na programy socjalne. Socjal odzwyczaja od pracy, a każdy kolejny rząd musi obiecać więcej. Prowadzi to w prostej drodze do inflacji i ubóstwa. W konsekwencji powoduje to ucieczkę zaradnych ludzi za granicę, co z kolei uniemożliwia rozwój gospodarki.
    doceń 22
  • ewala
    12.09.2019 18:05
    Ciężary jakie rząd dokłada przedsiębiorcom dochodzą do punktu krytycznego. Więcej uniosą tylko giganci i korporacje. Kilkuosobowe firmy nie dadzą rady wypracować takich zysków, żeby utrzymać pracownika na proponowanej najniższej krajowej, plus podwyższony ZUS. A więc ceny od nowego roku poszybują do góryyy tak, że wszyscy będziemy płakać jak nam przyjdzie zapłacić za chleb 10zł., o remoncie mieszkania zapomnimy, a w sklepiku na wsi od rana do wieczora będzie tyrać sama właścicielka, bo nie będzie jej stać na utrzymanie pracownika. Na ile starczy biednemu emerytowi, który juz teraz ledwo wiąże koniec z końcem kiedy wszystko bez wyjątku podrożeje ? Energia elektryczna, śmieci, żywność, usługi i lekarstwa.. 13 emerytura tego nie wyrówna....
    doceń 21
  • podajnik
    13.09.2019 10:28
    Po powstaniu z kolan, po wzroście zarobków i po historycznym wyzerowaniu deficytu budżetowego jest czas i są pieniądze na wyjście z pułapki średniego rozwoju.
    MA rację autor, że potrzebne są decyzje w postaci inwestycji w naukę, zarówno w badania podstawowe jak i w badania celowane, a przede wszystkim w dydaktykę na uczelniach wyższych, które nigdy nie zostały gruntownie zreformowane.
    Odkąd wymarło przedwojenne pokolenie profesorów, to do głosu doszli słabi doktoranci, których nie zechciał przyjąć przemysł, piszący słabe prace na sztuke, bo jak inaczej zyskać pydwyżkę halilitacyjną i uczący sobie potrzebnych przedmiotów kolejnych słabych magistrów, inżynierów i doktorantów.
    DYDAKTYKA przede wszystkim. A nie mierne forumowe filozofie na temat polityki i odciążania firm dla rozwoju kraju.
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji