Nowy Numer 37/2019 Archiwum

Chrześcijanie z Al-Andalus

Przeszli do historii pod nazwą Mozarabów. Do dzisiaj są otoczeni nimbem tajemniczości.

Na początku nic nie wskazywało na to, że odkrycie dokonane przez pewnego mieszkańca, a właściwie jego psa, w wiosce w pobliżu miasta Churriana położonej niedaleko Malagi okaże się wydarzeniem na miarę, jak określiła to hiszpańska prasa, „małego cudu”. O odkryciu zdecydował przypadek.

Pewien mieszkaniec Churriany wybrał się na codzienny spacer ze swoimi dwoma psami. Nagle jedno ze zwierząt pobiegło w stronę małego wzgórza i zaczęło gorączkowo kopać w ziemi. Okazało się, że pies dokopał się do dwóch pogrzebanych żywcem szczeniąt. Mężczyzna zabrał szczenięta, ale niestrudzony pies – odkrywca, szczekając, poprowadził go w stronę wyłaniającego się z piaskowca mało widocznego otworu. Okazało się, że jest to wejście do jaskini. O odkryciu została powiadomiona rada miejska Malagi. Archeolog Carlos Gozalbes Cravioto po wizycie w jaskini nie miał wątpliwości, że kiedyś znajdował się tam trzynawowy kościół. Na podstawie inskrypcji i znaków widocznych na ścianach wokół ołtarza naukowiec doszedł do wniosku, że kościół służył chrześcijanom w czasie, kiedy na dużej części Półwyspu Iberyjskiego panowali muzułmanie. Wyznawcy Chrystusa żyjący pod ich panowaniem przeszli do historii pod nazwą Mozarabów i do dzisiaj są otoczeni nimbem tajemniczości.

Dostępne jest 17% treści. Chcesz więcej? Wykup dostępu do całego artykułu. Cena 1,23. Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji