Nowy Numer 37/2019 Archiwum

Kto wie lepiej

Myśl wyrachowana: Człowiek może wybrać, jak chce, ale szczęśliwy wybór jest tylko jeden.

Portal Money.pl podał informację o znamiennym tytule: „Zakaz handlu w niedziele. Sklepy jednak nie straciły. Zyski w górę”. Dalej czytam: „Duży handel detaliczny bije właśnie rekordy zysków. A i mały, zamiast się kurczyć, zaczął rosnąć. Co zaskakujące, wszystko to przy zaostrzającym się z roku na rok zakazie handlu w niedziele”. I liczby: wzrost zysku netto o 27 proc. w dużych sklepach, przychody w górę o 7 proc. Małe sklepy – jeszcze lepiej.

Dla kogo to zaskakujące, dla tego zaskakujące. Ludzie na serio traktujący wskazania Boże wiedzą, że one zawsze są dla człowieka najlepsze. Dla każdego człowieka, który się do nich stosuje, niezależnie nawet od tego, jaki jest jego stosunek do Boga. Z jakichś powodów biblijny model sześciu dni pracy i jednego dnia odpoczynku jest dla homo sapiens optymalny. Gdy człowiek chce być mądrzejszy od Niego, będzie w kółko „zarabiał na życie”, zamiast po prostu żyć.

Byli już tacy, którzy chcieli być mądrzejsi od Boga na skalę globalną. Rewolucjoniści francuscy pokasowali tygodnie, wstawiając w ich miejsce dekady – zestawy składające się z dziesięciu dni. Wolny od pracy był co dziesiąty. Niedziele oczywiście przestały w tym kalendarzu istnieć, a ludzie próbujący je świętować byli prześladowani.

Długo ten rewolucyjny eksperyment nie funkcjonował. 12 lat później nie było już po nim śladu, jeśli nie liczyć zdemolowanych relacji społecznych.

Zawsze tak jest i nie chodzi, rzecz jasna, tylko o niedziele. Ludzie wyobrażają sobie, że ich kalkulacje są najlepszym z rozwiązań, i robią po swojemu. I nawet gdy coś tam osiągną, nie osiągają tego, czego w głębi duszy najbardziej pragną: pokoju, jakiego ten świat dać nie może. Ten cel osiąga tylko ktoś, kto swoje „wiem lepiej” złożył w ofierze Bogu, który naprawdę wie lepiej. Na tym polega zaufanie: ja bym zrobił tak, ale skoro Ty chcesz inaczej – wchodzę w to.

Zapyta ktoś jednak: „A dlaczego w życiu społecznym mamy stosować zasady wynikające z chrześcijaństwa?”. „A dlaczego nie?” – zapytam ja. Jakieś zasady stosować trzeba. Jak nie chrześcijańskie, to niechrześcijańskie. Dlaczego te drugie miałyby być słuszniejsze? Bo gdzieś tam życzą sobie tego jacyś ludzie z wypchanymi portfelami?

Cały nasz system społeczny w znacznej mierze wynika z chrześcijańskiego sposobu myślenia. Nawet wojujący wrogowie chrześcijaństwa na nim opierają swoją retorykę. Skąd na przykład powszechne przekonanie o godności każdego człowieka, skąd sprzeciw wobec przejawów nienawiści? Z Ewangelii. Mniejsza z tym, jak ci ludzie rozumieją godność i miłość – ale samo przywiązanie do takich pojęć jest pochodną cywilizacji chrześcijańskiej. Można w jej miejsce wprowadzić coś innego – ale nic lepszego.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Franciszek Kucharczak

Dziennikarz działu „Kościół”

Teolog i historyk Kościoła, absolwent Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, wieloletni redaktor i grafik „Małego Gościa Niedzielnego” (autor m.in. rubryki „Franek fałszerz” i „Mędrzec dyżurny”), obecnie współpracownik tego miesięcznika. Autor „Tabliczki sumienia” – cotygodniowego felietonu publikowanego w „Gościu Niedzielnym”. Autor książki „Tabliczka sumienia”, współautor książki „Bóg lubi tych, którzy walczą ” i książki-wywiadu z Markiem Jurkiem „Dysydent w państwie POPiS”. Zainteresowania: sztuki plastyczne, turystyka (zwłaszcza rowerowa). Motto: „Jestem tendencyjny – popieram Jezusa”.
Jego obszar specjalizacji to kwestie moralne i teologiczne, komentowanie w optyce chrześcijańskiej spraw wzbudzających kontrowersje, zwłaszcza na obszarze państwo-Kościół, wychowanie dzieci i młodzieży, etyka seksualna. Autor nazywa to teologią stosowaną.

Kontakt:
franciszek.kucharczak@gosc.pl
Więcej artykułów Franciszka Kucharczaka

  • jurek
    05.09.2019 13:42
    Jesli sklepy zwiekszyły zyski to znacz, że my jako konsumenci stracilismy.
    doceń 8
  • TomaszL
    05.09.2019 14:37
    TomaszL
    Nie ma niedzielnego handlu, a ławy kościelne w niedziele są pustawe. Narracja że to handel zabiera wiernych się nie udała.
    Co ciekawe zakupy ludzie przenieśli na piątki i soboty na czym przede wszystkim tracą małe osiedlowe sklepy. I to widać, bo takich sklepów coraz mniej.
    doceń 16
  • Drem00r
    05.09.2019 20:32
    Drem00r
    Autorowi felietonu pragnę przypomnieć, że w okresie, gdy nie było zakazu handlu w niedzielę sektor również notował wzrosty. Czasami nawet lepsze, niż te obecne.
    doceń 14
  • halinkaa
    06.09.2019 21:04
    handel w Polsce a nie polski, bo polskiego już nie ma zyski wzrosły, a podatki od sieci handlowych wciąż tylko w sferze deklaracji, jak przed wyborami 4 lata temu, owe zyski trafiają hen poza "ten kraj", tam gdzie właściciel sieci, małe sklepiki nie zyskały, bo ZUS poszedł o kilkaset zł w górę, wiele się do tego pozamykało, ludziom którzy nie rozumieją tych zagadnień chyba należy odebrać prawa wyborcze bierne i czynne, można w tym celu sprowadzić nawet krótki test z ekonomii i podstaw zdrowego rozsądku, w takiej Francji nie ma ani jednej nie-francuskiej sieci handlowej, nie mówiąc o wpuszczaniu na rynek produktów spożywczych nie-francuskiego pochodzenia, blokujących rodzimych producentów, w 24 godziny mieli by je wywalone na główne arterie tranzytowe zanim by dojechały do skupu
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji