Nowy Numer 38/2019 Archiwum

Najlepszych chłopców zabrał!

„Nic nie ma dla mnie smaku, jeśli nie słyszę imienia Jezusa” – mówił. Porwał dla Mistrza armię ludzi. W dolinie goryczy zapalił światło.

Teren wyglądał nieciekawie. Bagnista, nieurodzajna kotlina nie zapowiadała obfitości plonów. Pustkowie, a jeśli jacyś ludzie tam mieszkali, to zbóje. Trafnie nazywano to miejsce „doliną goryczy”. Kto by pomyślał, że ten kawał ziemi, podarowany cystersom przez hrabiego Szampanii, już niedługo zyska nazwę „jasna dolina”. Po łacinie Clara Vallis, po francusku Clairvaux. Nie minie wiele czasu, gdy miejsce to przyciągnie tłumy mężczyzn, którzy przywdzieją biały habit z czarnym szkaplerzem. A właściwie nie tyle miejsce będzie magnesem, ile człowiek – Bernard, którego imię na trwałe zwiąże się z nazwą Clairvaux, pierwszy opat tamtejszego klasztoru.

Gdy w 1153 r. będzie umierał, zakonników będzie tam kilkuset. Wśród nich książęta, hrabiowie, artyści, rycerze, naukowcy. Do furty zapuka też czterech braci Bernarda i wielu jego krewnych. Nawet jego ojciec, hrabia Tecelin, opuści swój zamek Fontaine, żeby w klasztorze spędzić ostatnie chwile życia. Umrze w cysterskim habicie, na rękach świętego syna. Sam Bernard z racji olbrzymiej liczby zakonników, którzy przywdziali habit pod jego wpływem, zostanie uznany za współzałożyciela cystersów.

Płacz nad chlebem

Chętnych do wstąpienia do zakonu było tylu, że za życia Bernarda powstało 167 klasztorów zależnych od opactwa w Clairvaux. Siła przyciągania założyciela była tak duża, że wielu rodziców zabraniało swoim synom zbliżać się do Clair­vaux w obawie, że tam zostaną. Mówiono, że panny z okolicy wpadły w panikę, że nie znajdą mężów, bo najlepszych kandydatów Bernard wciągnął do zakonu. Co to było? Jakie to atrakcje czekały na adeptów życia zakonnego pod zarządem Bernarda?

Ano jak to w zakonie: życie w ubóstwie, czystości i posłuszeństwie, tyle że surowość tego życia była większa niż w większości ówczesnych zakonów. Cystersi zrezygnowali z wszelkich beneficjów, czynszów i dochodów z monopoli feudalnych. Wyrzekli się też posiadania posiadłości ziemskich z przypisanymi do nich poddanymi, za to sami pracowali na roli. Wiele się też modlili. Codziennie było rozmyślanie i wspólna modlitwa chórowa, także w nocy.

« 1 2 3 4 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL