Nowy numer 33/2019 Archiwum

Papież Franciszek wobec osób LGBT+

Papież Franciszek wobec osób homoseksualnych reprezentuje takie samo stanowisko jak jego poprzednicy. Tymczasem środowiska liberalne, nie wyłączając niektórych katolickich, interpretują jego pontyfikat jako odejście od tradycyjnego nauczania Kościoła nt. homoseksualizmu. Ogłaszają więc kolejne „rewelacje” w tym zakresie. Nie ma to jednak oparcia w rzeczywistych wypowiedziach Ojca Świętego. Prezentujemy analizę papieskich wypowiedzi.

Źródła zamieszania

Jak widać z tych przykładów, niektóre media nie są w stanie zrozumieć logiki nauczania Kościoła ws. homoseksualizmu, w tym nauczania Franciszka. Nie mogą pojąć, że negatywnemu osądowi czynów (aktów) homoseksualnych może towarzyszyć pozytywny, a nawet przyjazny stosunek do osób, które charakteryzuje ta orientacja. Kościół osoby takie traktuje tak jak wszystkich innych wiernych i zaprasza na wspólną drogę do zbawienia.

Ponadto Franciszek – który zabiega o wyjście Kościoła „na peryferia”, czyli ku wszystkim poszukującym – tę samą zasadę stosuje do osób LGBT+. Stąd – jeśli jest okazja – zwraca się do nich w sposób ciepły i z szacunkiem. Przypomina, że chrześcijanie, cały Kościół, powinni tak postępować, unikając wszelkiej dyskryminacji.

Stąd w adhortacji „Amoris laetitia” (250) Franciszek stwierdza, że „Kościół przyswaja sobie postawę Pana Jezusa, który w bezgranicznej miłości ofiarował samego siebie każdemu człowiekowi bez wyjątku. (…) Dlatego chcemy przede wszystkim potwierdzić, że każda osoba, niezależnie od swojej skłonności seksualnej, musi być szanowana w swej godności i przyjęta z szacunkiem, z troską, by uniknąć «jakichkolwiek oznak niesłusznej dyskryminacji»", a zwłaszcza wszelkich form agresji i przemocy. W odniesieniu do rodzin należy natomiast zapewnić im pełne szacunku towarzyszenie, aby osoby o skłonności homoseksualnej miały konieczną pomoc w zrozumieniu i pełnej realizacji woli Bożej w ich życiu”.

Wyraźnie mówi też o potrzebie towarzyszenia osobom LGBT+ ze strony Kościoła oraz zachęca do integrowania ich we wspólnocie. Dlatego – w czasie pontyfikatu Franciszka – Stolica Apostolska rozpoczęła dialog ze środowiskami LGBT+. Wyrazem tego było m.in. spotkanie sekretarza stanu Stolicy Apostolskiej kard. Parolina, jakie odbyło się 5 kwietnia br., z grupą 51 działaczy środowisk LGBT z różnych krajów i polityków zaangażowanych w obronę ich praw. Zaapelowali oni o to, aby Kościół zaangażował się przeciwko zjawisku "kryminalizacji" osób LGBT+. W odpowiedzi na to kard. Parolin przypomniał, że przemoc jest niedopuszczalna, oraz powtórzył stanowisko Kościoła, zgodnie z którym broni on godności każdej osoby i sprzeciwia się wszelkim formom przemocy.

Podjęty przez Stolicę Apostolską dialog ze środowiskami LGBT+ jest wyrazem szacunku dla tych osób, nie oznacza jednak akceptacji dla programu społecznych i politycznych zmian postulowanych przez te kręgi. W tym zakresie istnieje fundamentalna rozbieżność stanowisk. Nie wyklucza ona jednak duszpasterskiej troski Kościoła o te osoby.

Zresztą o potrzebie duszpasterskiej troski wobec tych osób Kościół nie zaczął mówić za Franciszka, ale wcześniej, w początkach pontyfikatu Jana Pawła II. Dokument Kongregacji ds. Wychowania Katolickiego z 1983 r. pt. „Wytyczne wychowawcze w odniesieniu do ludzkiej miłości” wyjaśnia, że osobom homoseksualnym należy się wsparcie w procesie ich integralnego i duchowego rozwoju. A opublikowany 3 lata później List Kongregacji Nauki Wiary z 1 października 1986 r. o duszpasterstwie osób homoseksualnych zawiera wykładnię stosunku Kościoła do tego zagadnienia. Był on zresztą wynikiem konsultacji prowadzonych przez Stolicę Apostolską m.in. z Episkopatem Stanów Zjednoczonych, który najwcześniej zajął się tym problemem. W odpowiedzi na pytanie, jak duszpastersko prowadzić osoby homoseksualne pragnące "podążać za Chrystusem", Kongregacja przypomina, że są one, podobnie jak inni chrześcijanie niepozostający w związkach małżeńskich, wezwane do życia w czystości. "Jeżeli będą dążyły do tego, by zrozumieć naturę osobistego, skierowanego do nich Bożego powołania, wówczas będą w stanie z większą wiarą przystępować do sakramentu pojednania i przyjmować łaskę, której tak wspaniałomyślnie Pan w nim udziela" – czytamy.

Dokument wzywa następnie biskupów, by troszczyli się "środkami im dostępnymi o rozwój specjalnych form duszpasterstwa osób homoseksualnych, przy czym "szczególną uwagę powinni zwrócić na dobór duszpasterzy przeznaczonych do tego delikatnego zadania, tak aby poprzez wierność Magisterium i wysoki stopień dojrzałości duchowej i psychicznej mogli nieść oni osobom homoseksualnym prawdziwą pomoc, mającą na celu osiągnięcie przez nich pełnego dobra".

Odnosząc te słowa do sytuacji w Polsce, należy nadmienić, że u nas jeszcze nie została podjęta zaawansowana refleksja nad opieką duszpasterską osób homoseksualnych. Oczywiście zawsze aktualne będą pytania, czy w istocie należy tworzyć odrębne struktury duszpasterskie dla osób homoseksualnych w Kościele i czy nie byłaby to jakaś forma ich stygmatyzacji... Bo przecież osoby takie mogą angażować się w działalność Kościoła we wszystkich istniejących strukturach i grupach apostolskich, tak jak inni wierni. Ale aby znaleźć odpowiedź na te niełatwe pytania, może warto zacząć na ten temat rozmawiać – w trosce o zbawienie każdego człowieka.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Polecamy

  • TomaszL
    11.08.2019 10:16
    Katolickie nauczanie o rodzinie jasno mówi o złu rozwodów. Ale ilu katolików w słowach Papieża szuka usprawiedliwienia do życia w kolejnych cudzołożnych związkach?
    Nauczanie Kościoła jasno mówi o złu aborcji, ale ilu wśród praktykujących katolików jest zdania, że kompromis aborcyjny jest świętym.
    Od czasów spisania Ewangelii wiadomo, że kłamstwo jest złem, a niezgoda rujnuje, ale ilu praktykujących, wierzących katolików codziennie publicznie używa obmowy, plotki, kłamstw, a ilu "zapomina" pogodzić się w drodze nawet ze swoją najbliższą rodziną?

    Naprawdę LGBT nie jest dziś najważniejszym problemem dla nas, ludzi pogubionych w wierze, gdy zresztą zbyt często wiara = polityka.
    doceń 15
  • ikur40
    12.08.2019 11:25
    ikur40
    Polecam przeczytać książkę "SODOMA" Fredericka Martela.
  • halinkaa
    14.08.2019 14:18
    wszystko wszystkim, ale duchownymi powinny zostawać osoby, które nie mają problemów w tym temacie i zostali stworzeni standardowo przez Pana i okoliczności środowiskowo-rodzinne, choćby z tego powodu, że potem ma siedzieć w konfesjonale i udzielać porad w różnych delikatnych kwestiach, które powinien prawidłowo odczytywać, ale też że mówiąc kazania i pełniąc w ten sposób rolę wychowawczą też powinien znać się na normie a nie na anomaliach, na to są testy żeby u kandydata te kwestie oceniać, duchowieństwo to nie przechowalnia ludzi niedostosowanych
    doceń 0
  • wujek_Olek
    16.08.2019 20:05
    wujek_Olek
    W rabinicznym Judaizmie rabini jednej generacji kłócą sie miedzy sobą, akceptując decyzje generacji przed nimi. W każdej generacji nauka jest według większości.
    Kościół Katolicki przejął tą wielką tradycję i buduje kamień na kamieniu, nie burząc fundamentów. Dobre to, i sprawiedliwe. Inaczej jak nasi rewolucjoniści nihilizmu, którzy mają, jak aktorzy Nietzsche, dzisiaj to przekonanie, jutro inne, a pojutrze jeszcze inne …
    doceń 0
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL