Nowy numer 42/2019 Archiwum

Nie przeszkadzaj Mu

Jak wytłumaczyć ogromny sukces rekolekcji ignacjańskich? Co ranny, nudzący się jak mops XVI-wieczny żołnierz mógł wiedzieć o duchowej kondycji Jana Kowalskiego w roku 2019?

Nudził się okropnie. Uziemiony, zamknięty w czterech ścianach Iñigo (imienia Ignacy zaczął używać później), któremu w roku 1521 kula armatnia rozorała nogę, nie miał pod ręką żadnej ulubionej lektury. Obok łóżka rannego pod Pampeluną, urodzonego w kraju Basków wojaka leżały jedynie dwie książki: „Życie Chrystusa” Ludolfa Kartuza i żywoty świętych opisane w „Złotej legendzie” Jakuba de Voragine. Co było robić… Sięgnął po lekturę dla zabicia czasu. A miał go sporo. Źle złożoną nogę trzeba było ponownie łamać i nastawiać. Doświadczenie bolesne, ale jak pokazała przyszłość, opatrznościowe. Loyola, podobnie jak biblijny Jakub po walce z aniołem, utykał do końca życia.

Hulaka, wojak z krwi i kości, człowiek kochający pojedynki i hazard pochłaniał „Żywoty świętych” po wojskowemu, traktując te opowieści jak opisy duchowych potyczek i zmagań. Dziś tysiące osób przyjeżdżających na rekolekcje ignacjańskie błogosławi tę decyzję.

Nie wytrzymam!

Nie wiedział, co zrobić z wolnym czasem, więc… wpadł na pomysł, co mogą z nim zrobić tysiące innych osób. Nie ma miesiąca, bym nie spotykał ludzi opowiadających mi o tym, czego doświadczyli w czasie rekolekcji ignacjańskich. Wspólny mianownik tych historii? Początkowa walka. Dla pokolenia, dla którego najważniejszą kwestią jest pytanie o hasło do wi-fi, kilka dni bez komórki to prawdziwy detoks. I zmaganie się z niespodziewanie odkrytą alergią na… ciszę. „Za drzwiami domu rekolekcyjnego zostawia się wszystko. Pracę, internet, komórkę, telewizor, relacje, słowotok. Cały inwentarz tego świata. Nawet podczas posiłków nie ma rozmów” – słyszałem wielokrotnie. Iluż moich znajomych chciało zwiewać już drugiego dnia? Na szczęście zostali do końca.

– Cisza nas kompresuje, ściska nasze emocje – wyjaśnia o. Remigiusz Recław SJ, proboszcz dynamicznej łódzkiej parafii, który jako piętnastolatek pojechał po raz pierwszy na tę formę rekolekcji. − To nas pobudza, denerwuje, jesteśmy cali podminowani i początkowo trudno jest nam wytrzymać w tym stanie – dodaje.

Przyjeżdżasz, wchodzisz w ciszę i… słyszysz nieustanny hałas, który jest w tobie. Trzeba przetrzymać to uderzenie.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Marcin Jakimowicz

Dziennikarz działu „Kościół”

Absolwent wydziału prawa na Uniwersytecie Śląskim. Po studiach pracował jako korespondent Katolickiej Agencji Informacyjnej i redaktor Wydawnictwa Księgarnia św. Jacka. Od roku 2004 dziennikarz działu „Kościół” w tygodniku „Gość Niedzielny”. W 1998 roku opublikował książkę „Radykalni” – wywiady z Tomaszem Budzyńskim, Darkiem Malejonkiem, Piotrem Żyżelewiczem i Grzegorzem Wacławem. Wywiady z tymi znanymi muzykami rockowymi, którzy przeżyli nawrócenie i publicznie przyznają się do wiary katolickiej, stały się rychło bestsellerem. Wydał też m.in.: „Dziennik pisany mocą”, „Pełne zanurzenie”, „Antywirus”, „Wyjście awaryjne”, „Pan Bóg? Uwielbiam!”, „Jak poruszyć niebo? 44 konkretne wskazówki”. Jego obszar specjalizacji to religia oraz muzyka. Jest ekspertem w dziedzinie muzycznej sceny chrześcijan.

Czytaj artykuły Marcina Jakimowicza


Zobacz także

Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji