Gość Sandomierski 38/2019 Archiwum

Miał coś z ognia

O wolności w… Auschwitz i o tym, co św. Maksymilian zrobił nie tylko dla Franciszka Gajowniczka, ale także dla Karla Fritzscha, oprawcy z obozu, mówi o. Zdzisław Józef Kijas OFM Conv z Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych.

Posłuszeństwo Maksymiliana było przede wszystkim posłuszeństwem ideałom, z którymi rósł. Posłuszeństwo przełożonym zakonnym czy kościelnym to było odczytywanie tego posłuszeństwa podstawowego, które objawiło się później w pełni właśnie w obozie Auschwitz. Kiedy on oddaje życie za współwięźnia Gajowniczka, nie jest nikomu posłuszny, on jest posłuszny sobie. I to jest szczyt posłuszeństwa Maksymiliana. Nikt go nie zmusza, żeby szedł na śmierć. To jest jego posłuszeństwo własnemu sercu, sumieniu, własnym wyborom, w których centrum jest zawsze jakiś rodzaj miłości Boga i bliźniego.

Dlaczego zatem taki opór budzi słowo „posłuszeństwo”?

Jeżeli my kłócimy się z posłuszeństwem, które bywa niewygodne, to znaczy, że my je niewłaściwie rozumiemy. Bo my bardzo często odbieramy posłuszeństwo w relacji zewnętrznej, jako posłuszeństwo komuś. A chodzi przede wszystkim o posłuszeństwo samemu sobie. Samemu sobie nie w sensie grzechowi, tylko ideałom, które wybrałem. Nawet jeżeli życie stawia mnie przed różnymi wyzwaniami, ja jestem zapraszany, aby być posłusznym temu, co uznałem za ważne w swoim życiu. I ten rodzaj posłuszeństwa jest ciągle aktualny, może dzisiaj bardziej niż kiedykolwiek. Maksymilian jest doskonałym, ściągniętym z nieba patronem, przewodnikiem, doradcą, który nie będzie posłuszny modzie czy trendom, ale będzie posłuszny swojemu sumieniu, gdzie przemawia Bóg.

Ale posłuszeństwo przełożonym też jest chyba ważne?

Czasami jest ważne. Wiadomo, że jesteśmy uwikłani w więzi społeczne. Posłuszeństwo Maksymiliana miało wiele z tego posłuszeństwa, którym żył Chrystus. Jezus był w pełni wolny, a jednocześnie w pełni posłuszny swojemu Ojcu w tym, co dotyczyło planu zbawczego, czyli naszego zbawienia. I Maksymilian był wolny, a jednocześnie posłuszny. Nie było osoby bardziej wolnej od Maksymiliana i nie było osoby bardziej posłusznej od Maksymiliana.

Można być wolnym w obozie koncentracyjnym?

To był szczyt jego wolności! On w sposób wolny i dobrowolny, posłuszny jedynie swoim wciąż żywym ideałom – że drugi człowiek jest dla niego skarbem, kimś najważniejszym – występuje z szeregu i mówi: „Ja będę szedł w miejsce tego tutaj skazanego”.

« 1 2 3 4 5 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL