Nowy numer 41/2019 Archiwum

Sprawa duchowa

Myśl wyrachowana: Grzech się nieraz okazale prezentuje. Ale trup też bywa okazały.

Wściekli się ci ludzie czy co? Gdzie się człowiek obróci, wszędzie LGBT. Tu artystka oferuje do sprzedaży bluźnierczą figurkę Maryi, wystylizowaną na waginę w kolorach gej-tęczy, tam poseł publikuje znak Polski Walczącej na gejowskiej fladze, owam firma meblarska prowadzi homoagitację. Gazeta za gazetą, portal za portalem – doniesienia z frontu walki o… No właśnie – o co? O prawa człowieka? O wolność ekspresji seksualnej? O postęp i rozwój, o świat wolny od dyskryminacji?

Powierzchowna odpowiedź jest taka, że to kampania wyborcza skłania część polityków do poszukiwania elektoratu w innych środowiskach niż te, które są już zajęte przez konkurencję. Stąd profanacje i inne prowokacje, stąd darcie szat i pojękiwanie o „homofobicznym społeczeństwie”.

Wzmożenie przedwyborcze jest prawdą, ale to tylko fragment rzeczywistości, który nie daje odpowiedzi na zasadnicze pytanie, dlaczego takie absurdy mogły opanować najbardziej zamożną i wpływową część ludzkości. Dlaczego ona się tak zakręciła na punkcie walki o coś, co w istocie jest esencją nicości? Przecież każdy normalny człowiek wie, że należy inwestować w przyszłość – a ta należy do środowisk rozwojowych, witalnych, płodnych. To są małżeństwa z dziećmi, czyli rodziny. Społeczeństwa odgrodzone od prokreacji antykoncepcją i aborcją, zaangażowane w wymyślanie wciąż nowych, coraz bardziej obłędnych praw, może i są nadzieją biznesu, ale na dalszą metę tylko pogrzebowego.

Odpowiedź, która nie uwzględnia rzeczywistości duchowych, nie wskaże prawdziwej przyczyny tego diabolicznego skupienia na sobie. Więc o co tu właściwie chodzi?

Ostatecznie chodzi o wiarę w Jezusa Chrystusa i w Jego Ewangelię. Albo wierzysz i są tego konsekwencje, albo nie wierzysz – i też są konsekwencje. LGBT i wszystkie litery, jakie jeszcze doczepią do tego zestawu, to tylko objaw choroby, jaka toczy społeczeństwa, które odwróciły się od Chrystusa. To symptomy gnicia, a przyczyną jest brak krążenia. Bez wiary zamiera życie duchowe, a samo życie cielesne to tylko chwilowe funkcjonowanie siłą bezwładności.

Ta prawda dotarła do mnie kiedyś, gdy wskutek wielkiej wichury zwalił się przed moim domem potężny świerk. Patrząc na leżące drzewo, pomyślałem, że ono wciąż jest piękne. Igliwie wciąż było zielone i soczyste, jakby się nic nie stało. Ktoś z innej planety mógłby pomyśleć, że w takim razie nie ma problemu: drzewo w pionie czy w poziomie – jaka różnica?

Powstaje wrażenie, że część ludzkości jest z innej planety. Ci ludzie zachowują się tak, jakby nie widzieli związku między ukorzenieniem a stanem drzewa. Delektują się samym wyglądem, gwiżdżąc na owocowanie. Ale to drzewo umiera. Jest w nim ruch, owszem, ale to nie soki tam krążą – to robactwo.

Społeczeństwa, które nie powrócą do Chrystusa, nie znajdą życia.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Franciszek Kucharczak

Dziennikarz działu „Kościół”

Teolog i historyk Kościoła, absolwent Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, wieloletni redaktor i grafik „Małego Gościa Niedzielnego” (autor m.in. rubryki „Franek fałszerz” i „Mędrzec dyżurny”), obecnie współpracownik tego miesięcznika. Autor „Tabliczki sumienia” – cotygodniowego felietonu publikowanego w „Gościu Niedzielnym”. Autor książki „Tabliczka sumienia”, współautor książki „Bóg lubi tych, którzy walczą ” i książki-wywiadu z Markiem Jurkiem „Dysydent w państwie POPiS”. Zainteresowania: sztuki plastyczne, turystyka (zwłaszcza rowerowa). Motto: „Jestem tendencyjny – popieram Jezusa”.
Jego obszar specjalizacji to kwestie moralne i teologiczne, komentowanie w optyce chrześcijańskiej spraw wzbudzających kontrowersje, zwłaszcza na obszarze państwo-Kościół, wychowanie dzieci i młodzieży, etyka seksualna. Autor nazywa to teologią stosowaną.

Kontakt:
franciszek.kucharczak@gosc.pl
Więcej artykułów Franciszka Kucharczaka

Zobacz także

  • jurek
    01.08.2019 13:25
    Autor pisze: "Gdzie się człowiek obróci, wszędzie LGBT". No cóż: jeżdże do pracy jak od lat, chodzę na zakupy, do Koscioła, spotykam sie ze znajomymi - i jakoś tego LGBT nie widzę (przynajmniej za każdym rogiem). kilku znanych mi gejów zachowuje sie od lat tak samo - nic nowego. No ale jak włączę TVP lub GN - to tam rzeczywiscie tylkio geje i tecza. Dlatego proponuję: mniej mass mediów, Internetu, spacer - ładna pogoda i od razu swiat wyda się piekniejszy. I tego Redaktorowi życzę.
    doceń 22
  • DREM0R
    01.08.2019 14:09
    DREM0R
    "Przecież każdy normalny człowiek wie, że należy inwestować w przyszłość – a ta należy do środowisk rozwojowych, witalnych, płodnych."

    Nie zgodzę się. Jeśli przyszłość ma należeć tylko do środowisk rozwojowych, witalnych i płodnych, to taka wizja wyklucza osoby starsze, niepełnosprawne, osoby biedne, niezaradne.
    doceń 22
  • velario-new
    02.08.2019 20:11
    "Gdzie się człowiek obróci, wszędzie LGBT." - z dedykacją dla arcybiskupa Jędraszewskiego:)
    doceń 6
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji