Nowy numer 34/2019 Archiwum

Europa dobrobytu, nie ideologii

To, że Polacy są proeuropejscy, nie oznacza, że zaakceptują skrajnie lewicowe rozwiązania obyczajowe, nawet jeśli popierać je będzie Bruksela.

„Dla nas europejskość to zasobność polskich portfeli, a nie eksperymenty kulturowe”- powiedział Mateusz Morawiecki. Tę opinię podziela chyba większość Polaków. I to nie tylko głosujących na PiS. Różnica między poparciem dla UE a poparciem dla postulatów środowisk LGBT jest w sondażach ogromna. I nie zmieniają tego nawet miliardy euro z instytucji unijnych wydawane na promocje skrajnie lewicowych kulturowo idei.

Kiedy wchodziliśmy do Unii Europejskiej w 2004 r., prawie codziennie powtarzano, że kwestie światopoglądowe pozostają w gestii państw członkowskich. Dzisiaj pojawiają się jednak głosy, że powinniśmy „dostosować” swoje prawo do skrajnie lewicowych kulturowo rozwiązań prawnych panujących w wielu krajach Europy Zachodniej, zaś Polska jest często krytykowana, chociażby w Parlamencie Europejskim, za swoje rozwiązania prawne.

Polacy jednak nie bardzo chcą się „dostosowywać” do Europy Zachodniej. Wcześniej byli przeciwni relokacji do Polski imigrantów, którzy w naszym kraju być nie chcieli. Teraz nie chcą ideologii LGBT, którą promują zachodnioeuropejskie instytucje. Nasi rodacy, pracując lub po prostu podróżując po zachodniej części naszego kontynentu, być może nie widzą jej przewagi nad naszym krajem, która zmuszałaby nas do „dostosowywania się".

Integrację europejską Polska potraktowała jako sposób na rozwój gospodarczy. Zarówno jej korzyści, jak i koszty były obustronne. Europa Zachodnia zyskała chociażby nowe rynki zbytu i tanią siłę roboczą. Polska, mimo że zyskała dzięki zachodnim inwestycjom i dotacjom, musiała też ponieść koszty „drenażu mózgów” i bycia tylko podwykonawcą zagranicznego kapitału.

Gospodarczy bilans integracji europejskiej nie jest wcale taki jednostronny. Nie można więc mówić o jakimkolwiek „zobowiązaniu” naszego kraju do przejmowania rozwiązań kulturowych z Europy Zachodniej. Nie ma też dowodów na to, że te rozwiązania mają pozytywny wpływ na gospodarkę. Akurat w tym obszarze Europa Zachodnia od dłuższego czasu radzi sobie słabo, borykając się z niskim wzrostem gospodarczym i wysokim bezrobociem.

Wmawianie więc Polakom, którzy po prostu chcą budować dobrobyt dla swoich dzieci, że muszą wziąć udział w kulturowych eksperymentach, jest po prostu nie na miejscu.

 

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

  • Urszula1983
    29.07.2019 15:21
    Podstawą UE są tzw.kryteria kopenhaskie,które składają się z części politycznych i ekonomicznych.
    doceń 19
  • Urszula1983
    29.07.2019 15:26
    W kryteriach politycznych znajdują się:stabilna demokracja,rządy prawa,poszanowanie praw człowieka,poszanowanie praw mniejszości.To twarde prawa UE,których zobowiązaliśmy się przestrzegać wchodząc do UE,i nie można mówić,że czekaliśmy tylko na dobrobyt,a reszta nas nie obchodzi.
    doceń 34
  • Tobi
    29.07.2019 22:04
    "Kiedy wchodziliśmy do Unii Europejskiej w 2004 r., prawie codziennie powtarzano, że kwestie światopoglądowe pozostają w gestii państw członkowskich." - No właśnie, a teraz krzykliwa mniejszość, która nie potrafi dostać się do Sejmu czy zorganizować marszów równości w dwu miastach jednocześnie, chce nam wmówić, że musimy. Kolejne ideologie bez Boga szybko upadną, gdyż nie wydadzą zdrowych owoców.
    doceń 11
  • krut00
    31.07.2019 16:59
    Premier powiedział prawdę. Przedstawiano wtedy Polskę jako kraj mocno zacofany, zaś wejście do UE miało być panaceum na nasze zapóźnienie gospodarcze. Ten "wspaniały" rozwój w głównej mierze zaowocował wyprzedaniem majątku narodowego i likwidacją wielkich polskich przedsiębiorstw. Unia zaczęła też płacić dotacje rolnikom za trzymanie ziemi odłogiem i wprowadzać regulacje uniemożliwiające normalnym gospodarstwom chłopskim dalszą produkcję. To właśnie dzięki Brukseli hodowla żywca w ilości mniejszej niż 100 sztuk stała się całkowicie nieopłacalna. Z mlekiem i przetworami jest jeszcze gorzej... Jakiś taki dziwny ten rozwój, przypomina bardziej niedorozwój.
    doceń 1
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.