GN 41/2019 Archiwum

"Haczyk"

Z cyklu: jaką książkę warto przeczytać?

Emilia Kiereś jest naprawdę niezwykłą pisarką. Bardzo lubię książki jej mamy - Małgorzaty Musierowicz, ale książki pani Emilii skradły mi serce. Potrafią na nowo obudzić dziecko, które gdzieś w każdym z nas drzemie.

Jej powieść "Haczyk" pozwoliła na nowo stać się dzieckiem, które poddaje się niezwykłej, tajemniczej przygodzie. Niby to książka dla dzieci, może młodzieży, ale napisana jest tak, że wciągnie także dorosłego. Pozwoli zobaczyć świat przez niezwykłe szkiełko. Przeszłość i przyszłość łączą się tu w jedno. Wracają starzy przyjaciele z książki "Kwadrans" i pojawiają się nowi. 

Hubert znajduje turkusowe szkiełko, dzięki któremu uda mu się zobaczyć zupełnie niesamowite rzeczy i jego los splecie się z życiem Karola i Weroniki. 

Werka znajdzie w bibliotece stare wydanie Don Kichota, a w nim przedwojenne zdjęcia z ludźmi z XIX wieku!

Karol uwieczni swoim Zenitem tajemniczego Citroena. Wywoła zdjęcia ze znalezionego w starej walizce aparatu Exakta. I nie uwierzy własnym oczom. 

"Haczyk" pozwala zrozumieć kruchość życia, ważność bliskich osób. 

Książka trzyma w napięciu, miejscami człowiek się śmieje, miejscami ma łzy w oczach, a rozwiązanie, jak zawsze zaskakuje. Bo czym właściwie jest tytułowy haczyk?

Moim zdaniem Emilia Kiereś spokojnie mogłaby zostać okrzykniętą Agathą Christie dla dzieci, młodzieży. Podziwiam umiejętność prowadzenia narracji.

Polecam "Haczyk" na letnie wieczory. 

Emilia Kiereś "Haczyk" - zwiastun
bedzieladnie
« 1 »

Zobacz także

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL