Reklama

    Nowy numer 29/2019 Archiwum

Narzucenie płaszcza

Elizeusz był zamożnym człowiekiem. Miał wiele spraw, do których był przywiązany. Jego codzienne poczucie szczęścia wymagało dwunastu par wołów.

Na nic innego nie było już miejsca. Dwunastka symbolizuje pełnię. Wszystko poukładane, wszystko ma perfekcyjnie funkcjonować. A tu nagle „narzucenie płaszcza”, gest prorocki. Bóg interweniuje w ludzkie życie. Dotychczasowe postrzeganie rzeczywistości zmienia się. Obok pracy, domu, dzieci pojawia się Bóg. Wypełnia nas całkowicie. Zwykle szuka On w nas odrobiny przyzwolenia. I wszystko wywraca się do góry nogami. Podobnie było w przypadku Piotra – wpuścił on Jezusa do swej łódki tylko na trochę. I miało to ogromne konsekwencje: „wypłyń na głębię!”, a potem olbrzymi połów. Jezus zmienił Piotrowi sposób widzenia spraw, zbudował mu nową tożsamość.

W Kościele Bóg narzuca na nas swój płaszcz. Sam nie decydujesz o swym powołaniu, wybór należy do Niego: „wezwał tych, których sam chciał” (Mk 3,13). Bóg przeformatuje twe życie, byś odkrył, że najważniejszym celem egzystencji jest być z Nim. Chrystus nie przychodzi, by zniszczyć nam życie, ale by nadać mu nową, szerszą perspektywę. Pokazuje to dobrze starotestamentalna Księga Rut. Noemi szukała życia w Moabie, dokąd uciekła, bo w Betlejem brakowało chleba. Tymczasem Rut pragnie wrócić do Ziemi Obiecanej. I tam czeka na nią Booz, który rozciąga nad nią swój płaszcz, to znaczy przejmuje kontrolę nad jej życiem. Gdy Bóg wypowie nad nami swe błogosławieństwo, zobowiązuje się do czegoś. Choćbyśmy widzieli siebie w katastrofalnym położeniu, możemy być pewni, że On zatroszczy się o nas i o naszą przyszłość. Uboga wdowa z Jezusowej przypowieści chodziła za bezdusznym sędzią, błagając: obroń mnie! Co Jezus chce powiedzieć przez tę przypowieść? Znasz się na Bogu? Zaledwie Go poprosisz, wnet rozciągnie swój płaszcz nad tobą i zatroszczy się o ciebie. Pięknym tego wyrazem jest przyoblekanie nowo ochrzczonych w białą szatę. Ta szata uczniowi Chrystusa nadaje godność. Nie musi on rywalizować z innymi ani udowadniać własnej wartości. Nikt mu nie zabierze tego, co otrzymał od Pana. Szata oznacza siłę, by zawalczyć o zmiany potrzebne w życiu: własnym i innych. Być przyodzianym w strój Boga to wyjść z mentalności przegranego. I pozwolić Panu Bogu realizować w sobie Jego zamiary. Niech się ukaże Boża moc w tobie! Idź i prorokuj! •

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..