Nowy numer 29/2019 Archiwum

Lewa edukacja

Myśl wyrachowana: "Edukacja seksualna" to nie nauka - to próba zarządzania życiem innych na ich koszt.

Rzecznik PO (praw obywatelskich) Adam Bodnar chce obowiązkowej edukacji seksualnej w polskich szkołach. Wie co prawda, że dzieci w szkole mają przedmiot „wychowanie do życia w rodzinie”, ale uważa, że jego program jest zły i trzeba go napisać według sławetnych wytycznych Światowej Organizacji Zdrowia. Pan rzecznik wyznaje zapewne laicki dogmat, że ludzie o chrześcijańskim światopoglądzie nie mają prawa układać żadnych programów szkolnych nawet dla narodu prawie w całości chrześcijańskiego. My mamy się słuchać mądrzejszych, którzy wiedzą, że Boga nie ma, są więc „wolni od ograniczeń” i z tego powodu mogą naszym dzieciom przekazywać takie treści, jakie oni – a nie my – uznają za słuszne.

Żeby to mogło się dokonać, zajęcia z „seksu” muszą być obowiązkowe – pan Bodnar właśnie tego się domaga, uważa bowiem, że polscy rodzice nie potrafią i nie chcą o tym z dziećmi rozmawiać. Chce więc zmiany aktualnych przepisów, które dają rodzicom prawo do decydowania, jak ich dzieci będą się uczyć w szkole o sprawach seksu.

Czy to nie rozkoszne? Urzędnik państwowy, którego zadaniem jest reprezentować wobec państwa interesy obywateli, domaga się od państwa, żeby tych obywateli zmuszało do rzeczy, których sobie nie życzą – i to wbrew ich konstytucyjnemu prawu!

Trzeba jednak przyznać, że jakichś obywateli pan rzecznik tu reprezentuje: Rafała Trzaskowskiego, Pawła Rabieja, Jacka Jaśkowiaka, Aleksandrę Dulkiewicz, może jeszcze kogoś. Trochę ich mało. W dodatku są to ludzie, którym dano prawo zarządzania miastami, a nie wpychania się w życie ich mieszkańców i wychowywania cudzych dzieci według swojego widzimisię.

Ale dobrze, załóżmy, że pan rzecznik ma rację i Polacy rzeczywiście nie chcą z dziećmi rozmawiać o seksie. I co z tego? Nawet w takim wypadku nie jest to sprawa urzędników. Jeśli my, rodzice, nie chcemy z dziećmi o czymś rozmawiać, to znaczy, że taka jest nasza wola, i nic innym do tego. Seks to nie matematyka i nie trzeba go małolatom wbijać w głowę. Raczej przeciwnie – trzeba uczyć odpowiedzialności i zdolności panowania nad seksem. Z takiego podejścia oczywiście kpią dzieci rewolucji seksualnej, ale stawka jest za wysoka, żebyśmy dla uniknięcia czyjegoś rechotu mieli ryzykować przyszłość doczesną i wieczną tych, których najbardziej kochamy.

Działaniom Bodnara sprzeciwił się nowy rzecznik praw dziecka Mikołaj Pawlak. „Mówię zdecydowane »nie« pomysłom wprowadzenia obowiązkowej edukacji seksualnej do polskich szkół (...) to naruszy konstytucję i prawo rodziców do wychowywania” – napisał, zaznaczając, że w jego ocenie prawa rodziców zostaną naruszone, jeśli prezydent Warszawy wprowadzi do szkół edukatorów seksualnych.

Cóż, pewnie jednak wprowadzi. Ale jeśli rodzice się postawią – to i wyprowadzi.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

  • Jotam
    20.06.2019 12:46
    TomaszuL, SWII słusznie mówi o "wychowaniu" (a nie jedynie edukacji) seksualnym, w dodatku "pozytywnym i mądrym" a lewactwo mówi o seksie zredukowanym do waginy na kiju i tym podobnych detali ciała, do których sprowadzają człowieka. Takie wychowanie, o jakim słusznie mówi sobór, w polskiej szkole aktualnie jest. Postępaki natomiast robią wszystko, żeby go tam nie było, bo chcą go zastąpić antywychowaniem.
    doceń 21
  • gut
    20.06.2019 18:09
    "Niekiedy używany do konsumpcji" ;) Dziś słowo konsumpcja to wieloznaczne pojęcie. ;)))
    doceń 2
  • marek
    21.06.2019 07:34
    całe zło wywodzi sie z obowiązkowej nauki szkolnej,w tym szkołach pańśtwowych;na rynku edukacyjnym państwo nie powinno mieć monopolu,powinna być konkurencja,wówczas jest dużą szansa,że największym wzięciem cieszylyby się w Polsce szkoły katolickie;programy szkolne zawsze będą miały charakter ideologiczny i będą odzwierciedłały "poglądy" partii rządzącej;
  • g.m
    22.06.2019 02:29
    Pewien bardzo mądry człowiek Pan Stanisław Michalkiewicz powiedział - "lepiej żeby dziecko nie miało żadnej wiedzy niż miało wiedzę fałszywą"! Całkowicie się z Nim zgadzam i dodam do tego ... oraz wiedzę niepotrzebną! Dziecko ma się uczyć i bawić! To jest jego zadanie, na seks przyjdzie czas w dojrzałym życiu!

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji