GN 43/2020 Archiwum

Gender, slogany, dialog

Watykański dokument odrzuca zdecydowanie ideologię gender jako błędną, niesprawiedliwą i niosącą cierpienie.

Sanki są w zimie, rower jest w lato, mama to nie jest to samo co tato – śpiewały dzieci z zespołu Arka Noego. Ta i inne tego rodzaju tyleż oczywiste, co fundamentalne prawdy są jednak od wielu lat negowane przez ideologię gender. Dobrze się zatem stało, że Kongregacja Edukacji Katolickiej wydała dokument zatytułowany „Mężczyzną i kobietą stworzył ich”. Czym jest ideologia gender? Jej główne tezy można by ująć następująco: 1. Nie ma różnic pomiędzy kobietami i mężczyznami; 2. Płeć jest czymś, co można dowolnie modyfikować; 3. Tzw. naturalna rodzina to stereotyp; 4. Dzieci można „produkować” na różne sposoby w oderwaniu od mężczyzny (ojca) i kobiety (matki); 5. Trzeba podbić szkołę i media, by głosiły powyższe idee.

Watykański dokument odrzuca zdecydowanie ideologię gender jako błędną, niesprawiedliwą i niosącą cierpienie. Wskazuje na niezbywalną komplementarność mężczyzny i kobiety, którzy są równi, ale we wzajemnej różnorodności. Dokument przypomina biblijną antropologię: „Stworzył Bóg człowieka na swój obraz, […] stworzył mężczyznę i niewiastę. Po czym im błogosławił, mówiąc do nich: »Bądźcie płodni i rozmnażajcie się…«” (Rdz 1,27-28). Nie mógł on spodobać się środowiskom LGBT, które są szpicą genderyzmu. Niestety, znaleźli się także „postępowi” katolicy, jak amerykański jezuita James Martin, którzy zaczęli się żalić, iż Watykan nie wziął pod uwagę doświadczenia gejów, lesbijek, osób transpłciowych itd. i że powtarza „przestarzałe” opinie. Z drugiej strony niektóre środowiska katolickie krytycznie przyjęły fakt, że dokument deklaruje gotowość do dialogu z koncepcjami gender. No bo z kim i o czym tutaj dialogować? – pytają. Tymczasem podtytuł dokumentu brzmi: „Ku drodze dialogu o kwestii gender w edukacji”. Kardynał Versaldi, prefekt Kongregacji Edukacji Katolickiej, podkreśla jednak, że dialog z gender ma być oparty na nauce, a nie na sloganach. Można przecież odróżnić dość bezrozumną „ideologię gender” od rzeczywistych, naukowych studiów nad kwestią płci. „Dlatego apelując o racjonalność i przestrzeganie zasad, którymi kieruje się nauka, zachęcamy do konfrontacji w oparciu o dowody i do uzasadnienia własnych opinii” – stwierdza kard. Versaldi. Problem w tym, że patrząc na różne ośrodki „gender studies”, trudno tam znaleźć racjonalne, naukowe podstawy. Mamy za to mnóstwo neomarksistowskich sloganów groźnych dla ludzkiej cywilizacji. •

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama