GN 43/2020 Archiwum

Wspólnota zaufania

Czy można być w Kościele, nie ufając mu? Czy przynależność do tej wspólnoty oznacza, że patrzy się na nią bezkrytycznie?

Zaufanie do instytucji Kościoła w Polsce jest rekordowo niskie – wynika z badania CBOS opublikowanego pod koniec maja. 48 proc. respondentów stwierdziło, że takie zaufanie ma. Nie ma go natomiast 40 proc. pytanych. Tak źle nie było od 1995 r. Sytuacja jest jednak znacznie bardziej skomplikowana, niż pokazują wyniki sondażu.

Wiem lepiej

Jeszcze w marcu ci, którzy oceniali Kościół pozytywnie, stanowili 57 proc. pytanych, natomiast negatywnie oceniało go 32 procent. Autorzy sondażu nie mają wątpliwości, że to efekt filmu „Tylko nie mówi nikomu” pokazującego ofiary księży pedofilów. Badań świadczących o problemie wielu Polaków z Kościołem jest jednak więcej. W ciągu kilku lat wzrósł odsetek osób traktujących moralność jako coś subiektywnego. W 2005 r. 46 proc. badanych przez CBOS było zdania, że o tym, co jest dobre, a co złe, każdy powinien decydować sam.

W 2009 roku takiej odpowiedzi udzieliło już 59 proc. ankietowanych. W 2013 roku odnotowano nieznaczny spadek tej liczby. W 2005 roku 27 proc. Polaków uważało, że decydować powinny prawa Boże. Z kolei cztery lata później było to 18 proc., a po kolejnych czterech latach – 19 proc. Między 2009 r. a 2013 r. spadł też – z 24 proc. do 16 proc. – odsetek osób uważających, że tylko religia może uzasadniać normy moralne. Mniej o kilka punktów procentowych było nawet tych, którzy uważali, że choć zasady można wywodzić z innych źródeł, oni sami kierują się wyznaniem. Więcej ankietowanych (o 8 punktów proc.) uznawało, że wystarczy sumienie.

« 1 2 3 4 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama