Nowy numer 41/2019 Archiwum

Trzeba z nimi być

O tym, co oglądanie w internecie czy telewizji brutalnych treści robi z mózgami naszych dzieci, mówi dr Marek Kaczmarzyk.

Tomasz Rożek: Co może się stać młodemu człowiekowi, który ogląda w telewizji albo w internecie sceny przemocy, fizycznej bądź słownej?

Dr Marek Kaczmarzyk: Mózg człowieka jest bardzo wrażliwy, szczególnie na wczesnym etapie rozwoju. Każdy rodzaj informacji, każdy bodziec, który do nas dociera, zmienia nas na poziomie siły synaps czy szlaków pamięciowych. Każde nasze działanie, każda nasza myśl ma związek z tym, co zdarzyło nam się w przeszłości. Im większe emocje będzie wywoływał bodziec, tym większe będzie jego piętno. Jesteśmy wyposażeni w tzw. mechanizmy lustrzane. Gdy kogoś obserwujemy, nasz mózg chce go w jakiś sposób naśladować. W tym tkwi ogromne niebezpieczeństwo. W pewnym sensie stajemy się tym, co widzimy. Niezależnie od wieku dla każdego z nas najsilniejszym źródłem inspiracji zawsze będzie drugi człowiek.

Czy obserwowanie brutalnych zachowań w świecie rzeczywistym i w świecie wirtualnym to to samo? Może na treści, które znajdują się w internecie, młode mózgi są jakoś odporne?

Nie liczyłbym na to, że obrazy, które dziecko zobaczy w sieci, nie będą miały na nie żadnego wpływu. Chociaż oglądanie tego, co robi psychopata, nie robi z widza psychopaty. Dla niektórych młodych ludzi osoby, które śledzą w internecie, to antywzorce. Wielu młodych trafia na takie treści czy poszukuje ich nie z chęci zaspokojenia jakiejś potrzeby, wyżycia się czy zaczerpnięcia wzorców postępowania, tylko dlatego, że skoro rówieśnicy to oglądają, to i ja chcę zerknąć.

A może to dobrze, że dzieci takie rzeczy oglądają? Życie przecież bywa brutalne, więc może lepiej, by przyzwyczajały się do tego jak najwcześniej?

Wystawianie dziecka na treści przedstawiające na przykład przemoc czy brutalny seks jest bardzo nieodpowiedzialne. Dziecko, oglądając takie rzeczy, nie uzyska żadnych kompetencji obrony przed nimi w przyszłości. Ale jest też druga strona medalu. Nie powinniśmy w przypadku dzieci całkowicie wygładzać przekazu. Bruno Bettelheim w swojej książce o baśniach „Cudowne i pożyteczne” pisał w połowie XX wieku, że baśń odgrywa także rolę bezpiecznego przekazania dziecku informacji o tym, że świat bywa nieprzyjazny, okropny i brutalny.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL