Nowy numer 42/2019 Archiwum

Dyrektor szkoły może zawiesić zajęcia, gdy wysokie temperatury zagrażają zdrowiu uczniów

Dyrektor szkoły, za zgodą organu prowadzącego, może zawiesić zajęcia na czas występowania wysokich temperatur zagrażających zdrowiu uczniów - poinformowało w czwartek Ministerstwo Edukacji Narodowej. W uzasadnionych przypadkach lekcje można także skrócić do minimum 30 minut.

MEN przypomina, że przepisy oświatowe wprost nie wskazują górnej granicy temperatury, która warunkuje zawieszenie zajęć w szkołach lub placówkach. Dyrektor może jednak za zgodą organu prowadzącego zawiesić zajęcia na określony czas, jeżeli na danym terenie wystąpiły zdarzenia, które mogą zagrozić zdrowiu uczniów. "Wysokie temperatury mogą być traktowane jako takie zdarzenie" - ocenił resort.

Ministerstwo zaznacza jednocześnie, że "zawieszenie zajęć powinno być działaniem podjętym dopiero po wykorzystaniu innych sposobów zaradczych, niwelujących negatywne skutki wysokich temperatur". Dyrektor wraz z organem prowadzącym powinni wyposażyć szkołę np. w rolety, żaluzje, zasłony, wiatrak, klimatyzator, źródełko wody pitnej, dystrybutor.

Resort dodaje, że w uzasadnionych przypadkach lekcje można skrócić do minimum 30 minut, ale zachowując ogólny tygodniowy czas trwania zajęć edukacyjnych ustalony w tygodniowym rozkładzie zajęć. Czas trwania poszczególnych zajęć edukacyjnych w klasach I-III szkoły podstawowej ustala nauczyciel prowadzący te zajęcia (zachowując ogólny tygodniowy czas trwania zajęć).

« 1 »

Zobacz także

  • ha-ha
    06.06.2019 12:53
    Dyrektor zawiesi a w internetach krzyk się podniesie, że nauczycielom pracować się nie chce. I kontrole będą nasyłali.
    doceń 2
  • Brain
    06.06.2019 14:10
    Oj zdenerwował mnie ten temat! Zajęcia odbywają się w szkole, czyli wewnątrz. Jak upał może zagrażać dzieciom w budynku? Jeśli zajęcia zostaną odwołane to w jaki sposób poprawią się warunki dla dzieci? Klimatyzacja w domach nie jest powszechna, a są badania, że jest szkodliwa. Do dziś ludzie znosili nasz klimat, który przecież jest umiarkowany, a teraz wszystko dokucza. Jak dawniej ludzie pracowali w polu w lecie? Dodatkowo przypominam ministerstwu, że kiedy zdarzają się największe upały są wakacje. Osobiście uważam, że powodem może być powszechna nadwaga i niewydolność organizmu i to zarówno u dzieci jak i nauczycieli - ale to powinno się leczyć, bo są to choroby, a nie stwierdzać, że 30 stopni to zbyt dużo, by siedzieć w budynku w ławce. To co z pracownikami układającymi kostkę brukową? Z ogrodnikami, kierowcami, paniami sprzedającymi na straganach, kierowcami wózków widłowych na otwartych betonowych placach? Oni w zimie znoszą mrozy, a latem upały w słońcu tylko nie mają związków zawodowych i swojego ministerstwa.
    doceń 3

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL