Nowy Numer 21/2019 Archiwum

Sąd

Boli. To operacja na otwartej ranie. W jaki sposób ma zapaść się Kościół stawiający sobie pomniki, które potem trzeba zakrywać i rozlewający wiernym wino „Monsignore”?

Boli. Bardzo. Kryzys musi boleć, w innym wypadku nie byłby kryzysem. Czyż nie to miał na myśli o. Jacques Verlinde, który przed laty powiedział mi wprost: „Może to co powiem będzie bardzo brutalne, ale widzę wyraźnie, że mamy dziś do czynienia z Kościołem, który się zapada i jednocześnie z Kościołem, który się odradza. Zapada się wiele starych struktur, które nie wytrzymują nowego tchnienia Ducha. W nowym odradzającym się Kościele są ludzie, którzy przyjmują do serca Jezusa i rzeczywiście oddają mu swe życie. Nie z powodów socjologicznych: tradycyjnych, rodzinnych, ale dlatego, że odczuwają taką potrzebę. Bóg podwaja dziś swą łaskę i w tym momencie kryzysowym pozwala nam na zanurzenie się w morzu Jego miłosierdzia”?

To operacja na otwartej ranie. W jaki sposób ma zapaść się Kościół stawiający sobie pomniki, które potem trzeba zakrywać i rozlewający prałackie wino „Monsignore”?

Jak mocno brzmią dziś cytowane na każdym kroku prorocze intuicje kard. Josepha Ratzingera: „Kościół przyszłości, będzie Kościołem uduchowionym. Stanie się Kościołem ubogim, Kościołem maluczkich. Zagubieni ludzie odkryją wówczas, być może, w małej garstce chrześcijan coś zupełnie nowego: nadzieję, której pragnęli, odpowiedź której w skrytości serca zawsze szukali”.

Ogołocony, upokorzony Kościół będzie przypominał biblijną resztę Izraela, zaczyn. Pod jednym warunkiem: że z tej lekcji wyciągnie wnioski.
Gdy czytałem o „nawróceniu pastoralnym”, o którym wspominał tekst zwany „dokumentem z Aparecidy” podsumowujący V Ogólną Konferencję Episkopatów Ameryki Łacińskiej i Karaibów nie sądziłem, że tak szybko będzie on aktualny (do bólu!) nad Wisłą: „Odzyskajmy gorliwość ducha, pielęgnujmy słodką i pełną pociechy radość z ewangelizowania, nawet wtedy, kiedy trzeba zasiewać, płacząc”.

Przyszedł czas, gdy trzeba „zasiewać, płacząc” (wiem z opowieści znajomych kapłanów, z czym spotykają się w tym tygodniu w salach szkolnych). Ileż razy cytowałem już słowa Piotra: „Czas bowiem, aby sąd się rozpoczął od domu Bożego” (1 P 4, 17). Przecież On najpierw oczyści nas!

„Między przedsionkiem a ołtarzem niechaj płaczą kapłani, słudzy Pańscy!” – wołał prorok Joel (Jl 2, 17).

Znam wielu takich, którzy w ostatnich dniach płaczą.

 

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

  • Niebieska
    15.05.2019 20:48
    Ja też płaczę. Tak się złożyło w tym deszczowym dniu, że przed Nabożeństwem Majowym podjechaliśmy pod kościół samochodem- akurat parę metrów od nas przechodził z probostwa do kościoła jeden z wikarych. Człowiek wspaniały, kochający "owce" jak Jego Boski Mistrz. Z natury pogodny, zrównoważony, teraz wyglądał jak zbity pies. Ścisnęło mi się serce, gdy tak szedł pochylony, nawet nie mając chęci spojrzeć wokoło. Mój Kościół jest niszczony, i nie mogę nie płakać!! Księża którzy byli i są w moim życiu błogosławieństwem, narzędziem ogromnej Bożej łaski, kapłani czyści jak łza doznają krzywdy mieszani z błotem na równi z przestępcami!! Na obecny kryzys z całą pewnością złożyło się mnóstwo czynników, i sądzę że skoro społeczeństwo jest systemem naczyń połączonych, wielu z nas powinno się dzisiaj bić w piersi! Za atmosferę społeczną przyzwolenia na grzechy nieczystości, za tchórzostwo kiedy trzeba komuś powiedzieć prawdę, za wiele innych rzeczy składających się na duchowy wkład w ośmielanie złych duchów by dokonywały spustoszenia. Mam ochotę wołać: Rozliczajmy się najpierw ze sobą, potem z krzywdzicielami- także wśród np. celebrytów!!, a niewinnych kapłanów chrońmy jako najdroższy skarb!! Kto nam sprowadzi Boga na ziemię, jeśli Ich zabraknie?!!!
    doceń 41
  • Emwupe
    15.05.2019 22:04
    Ludzie, kocham Was.
  • Michał
    16.05.2019 13:09
    Tak, i ja płakałam. A Maryja pocieszała.
    doceń 1
  • podaj nick
    17.05.2019 11:17
    ręce opadają, odłącz se telewizor autorze nie trza będzie płakać, może by nawet się do jakiej roboty zabrał zamiast tego, do ż(Ż) ydów w żadnej postaci czy to zaczynu czy skisłego zakalca nie mam ochoty się upodabniać, podobnie chyba żaden rodak w miarę świadomy

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.