Nowy Numer 21/2019 Archiwum

Niech płaczą kapłani

Dopiero kiedy stół runie, widać, ile pod nim było brudu, jakie śmieci pod niego zamieciono. Tego nie da się już ukryć, to trzeba posprzątać, oczyścić.

Jestem mamą. Nieraz przepłakałam noc, gdy zdarzyło się, że w jakiś sposób zraniłam swoje dzieci; kiedy uświadomiłam sobie, że nie tylko sprawiłam im ból, ale zawiodłam ich zaufanie. To normalna reakcja kochającego rodzica. Dzieci mają prawo oczekiwać ode mnie, że będę ich ostoją, gwarancją poczucia bezpieczeństwa i równowagi. Mają prawo do poczucia, że nawet gdy one swoim zachowaniem prowokują mnie do gniewu, ja w swojej dojrzałości opanuję złość i wszystkie inne negatywne emocje na zdrowym poziomie. Kiedy tak się nie dzieje, konsekwencji mojej niedojrzałości nie da się odwrócić.

"Między przedsionkiem a ołtarzem niech płaczą kapłani, słudzy Pańscy!" – wzywał Bóg przez proroka Joela. Ufam, że od soboty poduszki wielu księży, biskupów, ludzi Kościoła są mokre od łez. Nie wyobrażam sobie innej reakcji po premierze dokumentu Tomasza Sekielskiego. Po tym, jak kolejna fala przestępstw i nadużyć seksualnych dokonanych przez księży została ujawniona czy potwierdzona. Przestępstw dokonanych na osobach najbardziej bezbronnych – na dzieciach, które im bezwzględnie ufały, które do nich lgnęły. Dzieciach, których ciało, psychika i duch były święte i nienaruszalne, a zostały brutalnie naruszone, zdeptane, pogwałcone. Tego nie da się odwrócić, cofnąć, wymazać.

Dobrze, że są biskupi, którzy natychmiast zareagowali, po raz kolejny prosząc o przebaczenie, jednocześnie zdając sobie sprawę z tego, że ofiarom nic nie jest w stanie wynagrodzić krzywd, jakich doznały. Chcę wierzyć słowom przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski, który zapowiedział, że ten film przyczyni się do jeszcze surowszego potępienia przestępstwa pedofilii w Kościele i pociągnięcia do odpowiedzialności karnej tych, którzy do tej pory pozostawali bezkarni. "Niektóre sprawy ukazane w filmie były już znane, inne nie. Te znane trzeba raz jeszcze dokładnie przeanalizować, w przypadku nieznanych należy rozpocząć procesy, tak aby dobro pokrzywdzonych było chronione przede wszystkim i nade wszystko" – napisał w oświadczeniu abp Stanisław Gądecki.

Z przerażeniem słucham o sytuacjach, gdy nieprawdopodobny dramat konkretnych ludzi, ukazany w filmie, przez niektórych duchownych został sprowadzony do problemu ataku na Kościół. Jak napisał Szymon Hołownia na Facebooku: "Atak na Kościół to szedł wtedy, (...) gdy ci księża gwałcili tych chłopców i dziewczynki na naszych (bo one są nasze, nie księży) plebaniach, wtedy był atak na Kościół". Podpisuję się pod tymi słowami wszystkim, co mam.

Podczas mojej ostatniej rozmowy z o. Pawłem Koniarkiem zapytałam, co my właściwie wyznajemy, gdy w czasie każdej Mszy mówimy: "Wierzę w jeden, święty (...) Kościół". Wiarę w nasze pobożne życzenia? Bo gołym okiem tej świętości w Kościele nie widać.  – Wyznanie wiary w Kościół jest częścią wyznania wiary w Ducha Świętego, kontynuacją słów: "Wierzę w Ducha Świętego, Pana i Ożywiciela". Tego nie da się rozdzielić. Jeśli nie mam w sobie Ducha Świętego, wiara w świętość Kościoła staje się absurdalna – odpowiedział dominikanin (cała rozmowa w najnowszym "Gościu Niedzielnym").

"Któregoś dnia Duch Święty kopniakiem przewróci stół i trzeba będzie zaczynać od nowa" – słowa papieża Franciszka głośnym echem odbiły się w ostatnich dniach. Przewracanie stołów nie kojarzy się z miłą imprezą u cioci, ale raczej z niezłą jatką, podczas której można oberwać, i to zaboli, jak film Sekielskiego. I dopiero kiedy stół runie, widać, ile pod nim było brudu, jakie śmieci zostały pod niego zamiecione. Tego nie da się już ukryć, to trzeba posprzątać, oczyścić.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

  • Stary OBSERWATOR
    15.05.2019 08:20
    Wielu komentujących osób pisze iż film jest atakiem na Kościół.Bardziej przeszkadza im film,niż ukrywanie pedofili przez hierarhię kościelną.Smutne to.Czyli zasłońmy oczy,zatkajmy uszy a świat będzie piękniejszy.Rozmawiajmy tylko o przyjemnych rzeczach.I tak jak spiewa Dawid Podsiadło: "..patrzymy tylko w dobrą stronę".
  • @TOMASZL
    15.05.2019 10:35
    Miej pretensje do ks. Bonieckiego. Nawet jeśli był zarzut innego rodzaju molestowania, to wiedział przecież o tym. I co zrobił? Nie krzyczał ws. pomnika, prawda?
  • art
    15.05.2019 12:08
    Czytając text powyższy Szanownej Pani Redaktor miałem wrażenie iż na stronie Gazety Wyborczej albo przynajmniej Tygodnika Powszechnego znajduję się.
    (CZYTELNICY: takie teksty w w/w czasopismach są na wywołanie emocji u czytających by wmówić im jakiś brednię. Nie dajmy satysfakcji takim dziennikarzom. Powstrzymajmy emocje…pomyślmy. Uruchommy rozum. Kontrolujmy wywód tej Pani wiwisekcję intelektualną stosując:)
    I tak:
    Primo: Pani dziennikarka NIE DOSTRZEGA że to jest kolejny etap nagonki na KK!
    Oto pisze: „Z przerażeniem słucham o sytuacjach, gdy nieprawdopodobny dramat konkretnych ludzi, ukazany w filmie, przez niektórych duchownych został sprowadzony do problemu ataku na Kościół.”
    (CZYTELNICY: odetchnijcie kilka razy głęboko, pomyślcie o czymś innym i przeczytajcie ten tekst jeszcze raz na zimno!)
    Secundo: A więc to tylko „dramat konkretnych ludzi” Dajmy głos pani Redaktor:
    „Jestem mamą „
    (CZYTELNICY: Zauważyliście że nasze trolle forumowe podgryzające kapłanów KK na tym forum z reguły zaczynają od zwrotu: „Jestem katolikiem ale….” Najczęściej przyjmują też przydomki mające od razu nas ustawić w przekonaniu iż piszący to katolik głęboki. Tu, w artykule ten sam manewr. Ma nas emocjonalnie nakierować na potępienie tych wstrętnych pedofilów co to małe, bezbronne istotki które „mają prawo oczekiwać ode mnie, że będę ich ostoją, gwarancją poczucia bezpieczeństwa i równowagi” – krzywdzą! Ma to WZMOCNIĆ taki przekaz
    I później pokazanie tych wstrętnych pedofilów w sutannach których cały biskupi sabat osłaniał i krył!)
    Czy dziennikarkę można traktować jak pierwszą naiwną?
    Pani Redaktor nie słyszała wcześniej o pewnym piosenkarzu Michaelu co dzieci strasznie ukochał i imm wesołe miasteczka fundował bo był …ten ..no.. jak Soros…zapomniałem …a…wiem FILANTROP był! I cała prasa zachwycona! (Do czaasu- bo teraz oburzeni i zaskoczeni. I niewinni oczywiście!) Nie wiedzieli?
    A x. Cebula? Taki Bolek nie wiedział? A ta cała łża elita wokół nn n iego NIE WIEDZIAŁA? A dziennikarze podający się za katolickich i kręcący się tam NIE WIEDZIELI? Do chóru pochwalców…
    Teraz nagle mądzry i współczujący i ludzcy?
    A te imprezy szefa Playboya. Jeszcze nie rozliczone ale wszyscy wiedzą. Dziennikarka GN … czemu o tym nie pisze ? Nie było tam poniżenia? Tylko Polański? TYLKO POLAŃSKI – pytam?
    Powiecie iż od księdza więcej się wymaga… No niech tam. Zwróccie jednak uwag1)ę iż artykuł powyższy odwołuje się do tragedii dzieci „bezbronnych”. Tak cierpiący przez pedofilów w sutannach…ale jak się wydaje dzieci z zatuszowanej „afery dorcowej” to chyba mniej cierpieli… Bo o nich ani słowa. A o sstosunkaxch wśród elit i dziennikarstwa polskiego i artystów to nikt nic nie wie? O metodach Wajdy na przykład (i jego pomagierów) mamy dowiadywać się z blogu Pauliny Młynarskiej? Czemu nie napisze o tym Pani Redaktor GN? Już zapomniała że ‘dzieci mają oczekiwać bezpieczeństwea”? Czy jak niedługo wybuchnie skandal w tych środowiskach to znów winni będą biskupi??? A co robią wszystko wiedzący dziennikarze? Nasi pierwsi naiwni … .

  • Stary OBSERWATOR
    15.05.2019 14:28
    "25. Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy! Bo dbacie o czystość zewnętrznej strony kubka i misy, a wewnątrz pełne są one zdzierstwa i niepowściągliwości. Już Jezus to wiedział. Jezusowi też powiecie: "że to jest kolejny etap nagonki na KK!"
    doceń 5

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.