Nowy numer 42/2019 Archiwum

Tolkien wkracza do kin

Ekranizacje jego powieści zrobiły furorę i są dziś klasyką kina. Czy filmowa biografia autora "Władcy Pierścieni" będzie równie udana?

W gruncie rzeczy to zaskakujące, że film biograficzny o Johnie Ronaldzie Reuelu Tolkienie powstał tak późno. Od śmierci angielskiego pisarza minęło już 46 lat, od ponad pół wieku jego twórczość rozpala wyobraźnię dziesiątek, a może i setek milionów czytelników fantasy na całym świecie, a pierwsza część ekranizacji "Władcy Pierścieni" miała swoją premierę 18 lat temu. Jeśli do tego dodamy wysoką sprzedaż książkowych biografii Tolkiena to trzeba przyznać, że świat szklanego ekranu długo zwlekał z opowiedzeniem życia pisarza. W końcu jednak do tego doszło. Premiera filmu "Tolkien" będzie miała miejsce 10 maja.  

Tolkien | Zwiastun [#1] | 2019
ImperialCinePix

Dome Karukoski, który podjął się zadania wyreżyserowania tej historii postanowił stworzyć opowieść, w której zaprasza widza do młodzieńczych lat J. R. R. Tolkiena. To nie przypadek, że koncentruje się na tym etapie życia pisarza. Właśnie wtedy zaczęły kształtować się w wyobraźni młodego Anglika pierwsze zarysy fantastycznego świata, które w całej okazałości możemy zobaczyć w takich dziełach jak "Silmarillion", "Władca Pierścieni" czy chociażby "Hobbit, czyli tam i z powrotem". Ze zwiastunów produkcji można wywnioskować, że właśnie aspekt kształtowania się wyobraźni jest motywem przewodnim filmu. W doświadczenia wojenne młodego Tolkiena wplecione zostały obrazy fantastycznych istot, które znamy z twórczości późniejszego pisarza. Równie mocnym akcentem jest rozwijająca się miłosna relacja między Tolkienem a Edith Bratt, jego późniejszą żoną.

Tolkien | Zwiastun [#2] | 2019
ImperialCinePix

Czy taki pomysł sprawi, że filmowa biografia pisarza stanie się kinowym hitem na miarę ekranizacji jego dzieł? Nie sądzę, by "Tolkien" odniósł aż tak spektakularny sukces. Biografie, mimo wszystko, nie mają w sobie takiego potencjału kinowego jak epopeje, pełne miłości, zdrady, walki pomimo braku nadziei i mnóstwa scen batalistycznych. Jednak zrealizowane z pomysłem opowieści o życiu konkretnego człowieka mogą stać się filmami wybitnymi i ponadczasowymi. Jak choćby "Cienista Dolina" -  filmowa biografia zaprzyjaźnionego z Tolkienem C. S. Lewisa. Czy "Tolkien" również zapisze się wielkimi literami wśród kinowych biografii? Przekonamy się już wkrótce.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wojciech Teister

Redaktor serwisu internetowego gosc.pl

Dziennikarz, teolog. Uwielbia góry w każdej postaci, szczególnie zaś Tatry w zimowej szacie. Interesuje się historią, teologią, literaturą fantastyczną i średniowieczną oraz muzyką filmową. W wolnych chwilach tropi ślady Bilba Bagginsa w Beskidach i Tatrach. Jego obszar specjalizacji to teologia, historia, tematyka górska.

Kontakt:
wojciech.teister@gosc.pl
Więcej artykułów Wojciecha Teistera

Zobacz także

  • gut
    09.05.2019 16:33
    Ciekawe to, interesujące te zwiastuny. ;) Uważa się, że np. film "Gwiezdny pył" (ang. Stardust, 2007), również jest dość mocno absorbujący. ;)
    doceń 0
  • Podaj nick
    10.05.2019 13:33
    Odniósł się Pan Redaktor do tego, że od premiery pierwszej części WP minęło 18 lat - ale ostatni Hobbit miał premierę w 2014. Trudno by było kręcić biografię w trakcie filmowego cyklu, z jednej strony ze względów marketingowych (marka się toczy, po co marnować film biograficzny w trakcie, lepiej zostawić go na czas, kiedy marka się zużyje), a po drugie zapewne ze względów licencyjnych, bo zakładam, że New Line Cinema zaklepała sobie prawnie, co tylko mogła.
    doceń 1

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji