Nowy numer 42/2019 Archiwum

Religia liberalna

Myśl wyrachowana: Kościół ma problemy, gdy zamyka się na Ewangelię - a nie na "demokrację".

Rozkoszne to jest, gdy ktoś, kto życzy ci jak najgorzej, martwi się o twoje dobro i z troską wskazuje sposób wyjścia z problemu.

„Seminaria – inkubatory nietolerancji” – takim tytułem opatrzył swój tekst w „Gazecie Wyborczej” Wojciech Maziarski.

„To nie może być przypadek, że wśród absolwentów seminariów duchownych tak wielu jest wrogów liberalnej demokracji. Najwyższa pora zacząć się przyglądać procesowi kształcenia w tych szkołach” – alarmuje publicysta. Proponuje „środki zaradcze”, m.in. w postaci przymusowego wprowadzenia do programu „dodatkowych lekcji z zakresu konstytucjonalizmu, wielokulturowości i nowocześnie rozumianych praw człowieka”. Trzeba to zrobić, bo, jak stwierdza, „polska demokracja sama kształci swoich wrogów i płaci za to pieniędzmi swoich obywateli”.

To ci dopiero język człowieka tolerancyjnego, otwartego na różnorodność pod warunkiem, że będzie ona spełniała standardy „liberalnej demokracji”.

A właśnie – co to jest ta liberalna demokracja, że nie wolno się jej sprzeciwiać? Czym ona jest, skoro niechętnych wobec niej trzeba resocjalizować jakimś przymusowym nauczaniem? Co to, bożek jakiś? Prawda podana do wierzenia bez możliwości sprzeciwu?

A tak, zapanowało w niektórych kręgach polityczno-społecznych przeświadczenie, że lewicowo-laicki sposób widzenia świata jest czymś absolutnie wzorcowym i według wierności temu wzorcowi należy oceniać wszystko. Że to szczytowe osiągnięcie ludzkości, a wszystko inne jest już tylko niżej. I że z wysokości tejże liberalnej demokracji jej funkcjonariusze mają prawo wskazywać, jak ludzie mają myśleć, a tych, którzy tak myśleć nie chcą – karać.

Gdyby taka wizja władzy się zrealizowała, każdy konsekwentny chrześcijanin musiałby należeć do tych karanych. Tak się bowiem składa, że dla nas wzorcem jest nie demokracja czy jakikolwiek inny system społeczny, tylko Ewangelia. To ona wyznacza kierunek naszego myślenia i zachowania, a nie standardy moralnych liberałów. Dobra Nowina nie zadowala się tolerancją – każe kochać. Nie fiksuje się na walce z ksenofobią – otwiera na autentyczne, bo duchowe braterstwo. Nie poprzestaje na ziemskich prawach człowieka – wskazuje każdemu drogę do nieba.

My, chrześcijanie, popełniamy oczywiście błędy, czasem fatalne, ale dzieje się tak wyłącznie wtedy, gdy nie jesteśmy wierni Ewangelii, gdy idziemy za „tym światem”, tracąc ewangelizacyjny zapał i dbając tylko o to, żeby nie narazić się Maziarskim wszystkich krajów. Być może przyjdzie nam za te grzechy zapłacić, znosząc prześladowanie ze strony inwazyjnych krzewicieli „tolerancji”. Ale cóż – Bóg dopuszcza takie rzeczy, gdy formalni wyznawcy mają Go na ustach, a w sercu noszą, na przykład, „liberalną demokrację”.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Franciszek Kucharczak

Dziennikarz działu „Kościół”

Teolog i historyk Kościoła, absolwent Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, wieloletni redaktor i grafik „Małego Gościa Niedzielnego” (autor m.in. rubryki „Franek fałszerz” i „Mędrzec dyżurny”), obecnie współpracownik tego miesięcznika. Autor „Tabliczki sumienia” – cotygodniowego felietonu publikowanego w „Gościu Niedzielnym”. Autor książki „Tabliczka sumienia”, współautor książki „Bóg lubi tych, którzy walczą ” i książki-wywiadu z Markiem Jurkiem „Dysydent w państwie POPiS”. Zainteresowania: sztuki plastyczne, turystyka (zwłaszcza rowerowa). Motto: „Jestem tendencyjny – popieram Jezusa”.
Jego obszar specjalizacji to kwestie moralne i teologiczne, komentowanie w optyce chrześcijańskiej spraw wzbudzających kontrowersje, zwłaszcza na obszarze państwo-Kościół, wychowanie dzieci i młodzieży, etyka seksualna. Autor nazywa to teologią stosowaną.

Kontakt:
franciszek.kucharczak@gosc.pl
Więcej artykułów Franciszka Kucharczaka

Zobacz także

  • gość777
    11.04.2019 21:44
    Artykuły z GW na katolickim portalu...No bez przesady!Brakują jeszcze opinie z "Nie".No wiecie, musicie być demokratami na full!
    doceń 23
  • Radek
    12.04.2019 07:46
    Prawda jest taka, że my Katolicy, chcemy, żeby cały świat myślał i robił tak jak my chcemy, a inni, np liberalni czytelnicy wyborczej, uważają, że to oni mają rację;-)
    doceń 23
  • wujek_Olek
    12.04.2019 12:16
    wujek_Olek
    Moi drodzy "liberalizm" to laickie kłamstwo, już od czasów rewolucji francuskiej markiza de Sade jawne, zobaczcie "malrzenstwa republikańskie" i "pionowaa deportacjee" w Wandei, wedlug Marsylianki "Do broni, bracia dziś! Zewrzyjcie szyki wraz! I marsz, i marsz! By ziemię krwią
    nieczystą napoić, przyszedł czas!" Zmienia sie w czasie wprawdzie pojęcie "nieczystości", na początku byli to katolicy, później kapitaliści, nieudaczni (akcja T-4) czy żydzi … Zawsze ci, którzy temu postępowi rewolucji nihilizmu są jakoś w drodze. Od czasów Sokratesa nic nowego pod słońcem …
  • DREM0R
    13.04.2019 20:45
    DREM0R
    Gdy chodzi o prewencję nadużyć seksualnych, rozważane jest wprowadzenie w seminariach duchownych zajęć z wychowania seksualnego i/lub ewaluacji kandydatów do kapłaństwa, mającej na celu wykrycie znaków niezgodności ich zachowań z posługą kapłańską. - Mogę sobie wyobrazić, że przyszli księża, za ich zgodą, powinni przejść "przegląd" dotyczący ich relacji z własną seksualnością - oświadczył szef zespołu ekspertów episkopatu [Szwajcarii] Giorgio Prestele na łamach „Le Matin Dimanche”.
    doceń 1

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji