Nowy numer 17/2019 Archiwum

Jak to, Piotrusia nie ma?

Dziewięcioletni Jasiek przybiegł i zawołał: „Piotrusia nie ma!”. „Jak to nie ma?” – powtórzyłam otępiała. Zawalił mi się cały świat.

Jasiek Mela: – Kiedy miałem siedem lat, spłonął nasz dom w Malborku. Staliśmy i patrzyliśmy, jak tracimy wszystko. Półtora roku później utopił się mój młodszy brat, Piotruś.

Urszula Mela: – Pierwsza reakcja? Otępienie. Totalne zamknięcie się w sobie. Myśli o fatum krążącym nad rodziną. „Co robię nie tak? Co znowu zawaliłam?” − takie pytania wynikały z moich różnych urazowych historii. „Widocznie mi się należało”. Było strasznie. Przez miesiąc fizycznie bolało mnie serce. Na długi czas odcięłam logiczne rozumowanie. Jak to: „Piotrusia nie ma”? Co to znaczy?

Czy nie przemknęło mi przez myśl, że Pan Bóg nas nie lubi? Nie. On mi kompletnie zniknął z oczu. Gdybym kłóciła się z Nim, byłoby pewnie lżej. Ale ja Go nie widziałam. Byłam w ciemności.

O co chodzi?

Dostępne jest 13% treści. Chcesz więcej? Wykup dostępu do całego artykułu. Cena 1,23. Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji