Gość Sandomierski 38/2019 Archiwum

Związkowcy przeciw podwyżkom

Związki mają prawo być upolitycznione. Jednak z tego powodu coś czasem zgrzyta.

– Była decyzja, żeby wprowadzić je już od tego miesiąca, ale Związek Nauczycielstwa poprosił nas o chwilę zwłoki – powiedział w styczniu Rafał Trzaskowski, pytany o podwyżki dla nauczycieli. Prezydent Warszawy tłumaczył w wywiadzie dla Polsatu, że związkowcom nie spodobało się to, iż rosną pensje stażystów, nieproporcjonalnie do płac innych nauczycieli. Jeśli Trzaskowski nie kłamie, to ZNP jest chyba pierwszym na świecie związkiem domagającym się odsunięcia podwyżek na później. Każda pracownicza organizacja zażądałaby w takiej sytuacji, aby wzrost płac dotyczył wszystkich, nie tylko stażystów. Najwidoczniej protesty, które oglądamy kierują się jakąś inną logiką.

Nie załamuję rąk nad tym, że związki zawodowe są „upolitycznione”. Skoro w ich orbicie zainteresowań są sprawy, o których decydują politycy (prawo pracy, decyzje w sprawie państwowych firm), to siłą rzeczy zajmują się polityką. Solidarności zwykle bliżej do PiS (choć są regiony, którymi przez lata rządzili ludzie otwarcie sympatyzujący z PO), ZNP współpracuje z opozycją – i nie musi w tym być nic złego. A już na pewno nie jest to gorsze niż uczestnictwo szefowej Konfederacji Lewiatan w spotkaniach grupy Bilderberg i współpraca z Kongresem Kobiet czy próby (nieudane) wejścia w politykę szefa Business Center Clubu. Są jednak sytuacje, kiedy w relacjach między związkowcami a politykami coś zaczyna zgrzytać. I z taką sytuacją mamy właśnie do czynienia. Szkoda, bo nauczycielom należą się podwyżki i nie dziwi mnie, że się o nie upomnieli. Zmian w szkolnictwie powinno być zresztą znacznie więcej – przydałaby się choćby likwidacja bezsensownego systemu awansów zawodowych, choć na taką rewolucję pewnie nikt się nie zdecyduje. W warunkach przedwyborczej wojny trudno jednak myśleć o poważniejszej reformie.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Jakub Jałowiczor

Dziennikarz działu „Polska”

Absolwent nauk politycznych na Uniwersytecie Warszawskim. Zaczynał w radiu „Kampus”. Współpracował m.in. z dziennikiem „Polska”, „Tygodnikiem Solidarność”, „Gazetą Polską”, „Gazetą Polską Codziennie”, „Niedzielą”, portalem Fronda.pl. Publikował też w „Rzeczpospolitej” i „Magazynie Fantastycznym” oraz przeprowadzał wywiady dla portalu wideo „Gazety Polskiej”. Autor książki „Rzecznicy”. Jego obszar specjalizacji to sprawy społeczno-polityczne, bezpieczeństwo, nie stroni od tematyki zagranicznej.
Kontakt:
jakub.jalowiczor@gosc.pl
Więcej artykułów Jakuba Jałowiczora

Zobacz także

  • Gość
    09.04.2019 09:17
    Dobra, to krótka piłka - dajmy nauczycielom 1000 złotych więcej - od razu do ręki, ale wycofajmy 500 plus na każde dziecko. Ciekawe co na to powiedziałby naród.
    doceń 4
  • podajNICK
    09.04.2019 09:35
    zniszczyli gimnazja, zwolnili nauczycieli
  • CSOG
    09.04.2019 13:54
    Nie znam Pana redaktora Jakuba Jałowiczor, ale już go lubię. Za ten jeden artykuł. Pierwszy artykuł, pomijając wypowiedzi w komentarzach, który kusi się na spojrzenie w stronę problemu z innej strony niż oficjalne stanowiska rządu. :) I choć jedna jaskółka wiosny nie czyni, to zawsze jest to jakiś krok w stronę obiektywniejszego przedstawienia czytelnikom sytuacji z jaką mamy do czynienia.
  • Contral
    12.04.2019 15:07
    Broniarzowi wcale nie chodzi o dobro nauczycieli tylko chce obalić rząd PiS-u.
    doceń 2

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji