Nowy numer 2/2019 Archiwum

Zaułek słuszności

Myśl wyrachowana: Ludzie są równi, a nie wyrównani.

W miejscowości Eureka, w hrabstwie Humboldt w Kalifornii, 19 stycznia 2019 r. miał się odbyć feministyczny Marsz Kobiet. Planowano, że manifestacja będzie nawiązywać do drugiej rocznicy marszu w Waszyngtonie, podczas którego feministki protestowały przeciw inauguracji prezydentury Donalda Trumpa. Marsz został jednak odwołany przez organizatorów, ponieważ… miało w nim uczestniczyć za dużo białych. Feministki zamierzają maszerować później, gdy parytet rasowy będzie im się zgadzał.

Pytanie, czy to już nie jest rasizm – w tym wypadku dyskryminacja białych? To dziwne, że funkcjonariusze politycznego słuszniactwa nie rozwiązali jeszcze tej sprawy tak jak w ideologii gender. Można było przecież uznać, że rasa (podobnie jak płeć) jest kwestią wyboru, a kolor skóry (podobnie jak różnice w budowie ciała kobiet i mężczyzn) nie ma z rasą żadnego związku. No bo jak to tak, żeby, dajmy na to, czarnoskóra kobieta nie mogła być białym mężczyzną albo na odwrót? Jeśli ktoś tak chce, to w imię czego można mu zabronić? Idźmy dalej – zauważmy, że niesprawiedliwość istnieje też na odcinku rasowo-wiekowym. Dlaczego żółty starzec nie może być czerwonoskórym dzieckiem? A dlaczego w ogóle wszyscy nie możemy być fioletowi, jeśli taka wola?

Ależ nas ta natura urządziła – co krok to naruszanie praw człowieka. Na przykład: rodzi się człowiek i jest mały. A dlaczego nie duży? Albo taka blondynka – no dlaczego ta kobieta nie ma naturalnie czarnych włosów? Farbowanie nie załatwia sprawy, potem prześmiewcy kpią, że blondynka ufarbowana na brunetkę to sztuczna inteligencja. A właśnie: dlaczego nie ma dowcipów o brunetkach? Brunetek jest więcej, więc i żartów na ich temat powinno być więcej. Ba – nawet o blondynach nie ma dowcipów, o brunetach nie wspominając. Wszędzie nierówność, wszędzie krzywda i deptanie praw. I teraz człowiek musi to naprawiać. Zrównywać, zrównywać, zrównywać, a gdy tylko się gdzieś wprowadzi sprawiedliwość, zaraz z innej strony wyłazi demon wykluczenia.

– Jestem za równością kobiet – usłyszałem kilka dni temu od pani, którą chciałem przepuścić w drzwiach. A ja nie jestem za równością kobiet, ja po prostu wiem, że kobiety są równe mężczyznom. Niestety – bo kiedyś myślałem naiwnie, że są lepsze od facetów. Nadal jednak zamierzam przepuszczać kobiety (rasy dowolnej) przodem, bo uparcie je szanuję. Wolę być w opinii feministek męską szowinistyczną świnią niż w swoim przeświadczeniu chamem. Równość to nie jednakowość.

Nie da się tu stworzyć człowieka idealnego i lepiej się z tym pogodzić. Nowy wspaniały świat, wyśniony przez działaczy laicyzmu, to nie tutaj. My nie jesteśmy zbawicielami świata. Świat już ma swojego Zbawiciela. I to On dał nam przykład, jak zwyciężać mamy. Nie jak Bonaparte, jak komuniści czy feministki, drogą podboju – bo to kosztowne, a chwilowe – tylko drogą miłości.

« 1 2 »
oceń artykuł
  • Piotr
    10.01.2019 23:41
    Pan Franciszek prezentuje jak zwykle celne spostrzeżenia odnośnie idiotyzmów tego świata, a ze zmianą koloru skóry: majstersztyk. Jutro przychodzę do pracy jako gruba czarnoskóra kobieta :) Bo rozumiem, że zgodnie z "trendem" dzisiaj mogę być chudzielcem a jutro grubasem :)
    doceń 8
  • historyk
    11.01.2019 07:57
    Powstanie genderyzmu i jego absurdalność nie powinny nas dziwić, bo problem istnieje od dawana, przynajmniej od średniowiecza, a dotyczy tego, czy człowiek ma naturę, czy naturę mają zwierzęta i rzeczy, czy też nie mają.

    W średniowieczu był to spór o tak zwane uniwersalia. Św. Tomasz z Akwinu, idąc zresztą za Arystotelesem, udowodnił, że jest coś takiego jak natura ludzi zwierząt i rzeczy. Na pojęciu natury oparł definicję dobra i zła - zło to jest brak dobra, które rzecz stworzona mieć powinna z racji swojej natury. Np. jak ktoś nie ma ręki, to jest zło, bo człowiek z natury ma dwoje rąk. Było to genialne rozwiązanie problemu definicji zła, które św. Augustyn definiował w sposób wadliwy jako brak i nieistnienie.

    Św. Tomaszowi przeciwstawili się tzw. nominaliści: Scottus i Ockham, którzy twierdzili, że nie ma czegoś takiego jak natura, i że wszystko jest arbitralną decyzją Boga. Przy czym Boga rozumieli raczej jako demiurga despotę, niż Boga PŚ i Kościoła. Z tego nurtu narodził się potem protestantyzm we wszystkich swoich heretyckich odcieniach, z protestantyzmu liberalizm i pozytywizm prawny, z liberalizmu, ale i judaizmu, genderyzm.
  • Obserwator
    11.01.2019 09:41
    Zgadzam się z pierwszą częścią felietonu pana Kucharczak.Druga część niestety jest już trochę żenująca.Cytowanie że geja boli pupa w katolickim portalu jest brakiem dobrego smaku.Może po prostu miało być trochę śmiesznie, niestety nie jest.Opisywać bolący tłek Biedronia jest łatwo.Ciekawe czy redaktorowi starczy odwagi aby zarobić artykuł o bolącym tyłku ofiar pedofili.Wtedy już nie będzie tak śmiesznie lecz strasznie.....
    doceń 36
  • pixpix
    12.01.2019 09:52
    @DREMOR
    Chyba warto wrzucić wyżej dyskusję

    Jeżeli sprawa jest słuszna i organizuję coś - to nieważnie ile jest osób. Jak będzie taka potrzeba i poparcie - zorganizujemy marsz jeszcze raz.
    Ale jeżeli sprawa jest "jedynie słuszna" i ma być głośno - wtedy liczba osób i organizacji ma znaczenie...

    Na ile prawdziwa jest ta informacja?
    "Decyzja została podjęta po wielu rozmowach z lokalnymi organizatorami i zwolennikami marszu – poinformowali organizatorzy w komunikacie prasowym."
    "Do tej pory uczestniczki były przeważnie białe, pozbawione reprezentacji z odmiennych kręgów kulturowych. Zespół organizacyjny będzie potrzebował więcej czasu na dalsze działania. Chcemy zbudować siłę i zaangażowanie społeczności poprzez związek między kobietami, które dążą do poprawy życia wszystkich w naszej społeczności – czytamy w dalszej części komunikatu."
    Brak komunikacji????

    Działania na zasadzie wymuszania - to właśnie ideologia lewacka.
    I działa. Tak było u nas przy okazji ratyfikowania konwencji stambulskiej.
    "Co? Jesteś za biciem kobiet?!!"

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji