Nowy numer 4/2019 Archiwum

Dogoniliśmy Zachód

„Wśród nocnej ciszy” dałoby się jeszcze zacząć, ale już po słowach „wstańcie, pasterze” trzeba by zamilknąć, albo zaśpiewać neutralne wyznaniowo „la la la”.

Od przynajmniej kilkunastu lat lewica nie może się zdecydować, czy powinna być raczej czerwona, czy raczej tęczowa. A tymczasem włodarze stolicy zręcznie połączyli oba nurty ideowe.

Grupa radnych Koalicji Obywatelskiej zażądała, by obchodzona w radzie miasta Wigilia była „wolna od elementów religijnych”. Chodziło oczywiście o to, żeby nie pojawiał się na niej ksiądz – i słusznie, w końcu wyborcy głosowali na Warszawę dla wszystkich, a nie dla księdza – ale przecież elementy religijne w czasie Wigilii to nie tylko obecność duchownego. Problemem jest choćby oprawa muzyczna. „Wśród nocnej ciszy” dałoby się jeszcze zacząć, ale już po słowach „wstańcie, pasterze” trzeba by zamilknąć, albo zaśpiewać neutralne wyznaniowo „la la la”. Z kolędą „Cicha noc” jest jeszcze gorzej, bo problemy pojawiają się już przy czwartym słowie. Z „Pójdźmy wszyscy do stajenki” zostaje tylko pierwszy werset. Inne polskie świąteczne utwory nie są lepsze, więc najbezpieczniej byłoby, gdyby radni zaśpiewali po prostu „Last Christmas” (oczywiście w wersji „Last Winter Holidays”). Aby nie pojawiały się zarzuty o brak poszanowania tradycji można by jeszcze obejrzeć „Kevina”, pogryzając wege karpia – i Wigilia gotowa.

Nie twierdzę oczywiście, że ktokolwiek zarzuca władzom miasta brak szacunku dla tradycji. Trudno to zrobić po decyzji podjętej 13 grudnia. Dokładnie w rocznicę momentu, gdy „ojczyzna nasza znalazła się nad przepaścią” radni rządzącej koalicji oraz prezydent miasta postanowili przywrócić warszawskim ulicom tradycyjne nazwy. Stołeczni politycy pokazali, że pamiętają o Armii Ludowej, Teodorze Duraczu czy Franciszku Zubrzyckim zwanym Małym Frankiem. Warto zwrócić uwagę na tego ostatniego, nieco zapomnianego przez współczesną historiografię bohatera, działacza ruchu robotniczego i partyzanta. Jego istniejąca przez kilka długich dni grupa prawdopodobnie stoczyła potyczkę z przypadkowo napotkanym oddziałem niemieckim (nie jest to pewne, ale skoro została rozproszona, to raczej tak było), a wcześniej – tu akurat wątpliwości nie ma – dokonała śmiałej akcji ekspropriacyjnej. Dzięki operacji przeciw polskiemu leśniczemu partyzanci Małego Franka wzbogacili się o 5 tys. zł oraz dubeltówkę, co niewątpliwie podniosło ich morale i zdolności operacyjne. Szkoda, że Zubrzyckiego upamiętnia jedynie niewielka uliczka na Woli.
Pierwsze decyzje władz miasta nie ograniczają się do spraw symbolicznych. W sobotę na ulice warszawy wyjeżdża tramwaj różnorodności. To miłe, że ktoś pomyślał o pasażerach, którzy w godzinach szczytu z powodu tłoku przepuszczają metro, bo nie są w stanie do niego wsiąść, albo idą na piechotę, bo to szybsze, niż przeciskanie się autem przez korki. Zamiast tego mogą teraz przejechać się tramwajem, który nauczy ich tolerancji, a oduczy agresji.

Trzeba przyznać, że włodarze Warszawy zaczęli nową kadencję z przytupem. Chyba nigdzie w Polsce nie ma samorządu, który tak bardzo zbliżałby nas do standardów znanych z Holandii, Hiszpanii czy Kanady. Czy za przykładem stolicy pójdzie reszta kraju?

« 1 »
oceń artykuł

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

  • franc chaux
    17.12.2018 10:16
    W zasadzie Imć Prezydentowi stolycy należy się od obecnej władzy duże piwo, a nawet coś więcej. Na dobre zaprzepaścił najbliższe wyborcze kampanie swojej "koalicji", czyniąc je na amen całkowicie niewiarygodnymi. Wprawdzie wiedzieliśmy wszyscy że to zawsze była i jest LIPA, ale nie zaszkodzi tak właśnie dobitnie i boleśnie ludziskom o tym przypomnieć. Rękami ich własnego Wybrańca - bezcenne ! Nawet gdyby się teraz od niego na wszystkie świętości odcięli i skazali na wieczystą banicję w kosmicznej próżni poza Partią, mleko się rozlało i pozbierać się go nie da. A i Warszawiacy będą mieli przy następnych urnach o czym pomyśleć. No cóż, monsieur Trzaskowski, MERCI !
    doceń 3
  • Jan
    18.12.2018 06:42
    Kurczenie się KK to wina radnych czy raczej biskupów i księży? "po owocach ich poznacie"
    doceń 28
  • Gość
    22.12.2018 19:49
    Zgodnie z Konstytucją władza ma być neutralna w sprawach religijnych (art. 25).
    doceń 27
  • Gość
    22.12.2018 19:53
    czy śpiewanie kolęd należy do obowiązków radnych?
    doceń 27

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.