Nowy numer 50/2018 Archiwum

Wstawaj, dasz radę

O Bogu, który nie lubi siły, z o. Michałem Zioło, trapistą, rozmawia Marcin Jakimowicz.

Marcin Jakimowicz: „Cieszę się, że matka ma wrażenie, iż stoi w miejscu w swoim życiu duchowym. Cieszyłbym się bardziej, gdyby matka miała uczucie, że się cofa” – pisał benedyktyn o. John Chapman do pewnej zakonnicy. Ojciec Michał prze do przodu, stoi w miejscu, cofa się?

Ojciec Michał Zioło: Ojciec Michał jest pociągany. To cała tajemnica wzrostu duchowego. Gdy mamy wrażenie, że idziemy, to jest to nieprawda; gdy mamy wrażenie, że stoimy w miejscu, to jest to nieprawda; gdy mamy wrażenie, że się cofamy, to też nieprawda. Dlaczego? Bo to są nasze kategorie i odczucia. O. Chapman byłby zadowolony, gdyby ta mniszka zrzuciła te wszelkie kategorie mierzenia i ważenia wzrostu duchowego, i dała się pociągnąć. To traho − pociąganie, noszenie przez Jezusa – jest istotą życia duchowego. Jesteśmy barankami, które On odnalazł i niesie na ramionach, by zanieść z powrotem do stada.

Skoro jesteśmy pociągani, to znaczy, że zapieramy się rękami i nogami?

Dostępne jest 7% treści. Chcesz więcej? Wykup dostępu do całego artykułu. Cena 1,23. Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.

« 1 »
oceń artykuł

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji