Domingosa od dzieciństwa dotykał widok czarnych niewolników. W słynącym z kopalń złota i diamentów brazylijskim stanie Minas Gerais, skąd pochodził, nietrudno było ich spotkać na ulicach miast. Kiedy chłopak chodził nad rzekę, żeby odpocząć, widywał afrykańskie kobiety, które prały ubrania, śpiewając: „O Królowo, jak będę mogła kochać Cię w niebie, gdzie dasz mi miejsce? Ziemia to miejsce bólu i doświadczeń, ale w Twym sercu znajduję schronienie”. Wiara niewolnic sprawiła, że mały Domingos postanowił zostać księdzem. Do końca swego życia pomagał niewolnikom i wyzwoleńcom.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








