Nowy numer 42/2018 Archiwum

Pacyfista z wyboru

Najpierw pracował nad skonstruowaniem bomby atomowej, później walczył o powszechne rozbrojenie nuklearne. Józef Rotblat to najbardziej zapomniany polski noblista.

Królowa nadała mu tytuł szlachecki, kilka brytyjskich uczelni uhonorowało go tytułem doktora honoris causa. Jego imieniem nazwano jeden z budynków Kolegium Medycznego w Londynie, a na rogu Bury Place St. i Great Russell St. wmurowano tablicę upamiętniającą jego działalność. Kiedy w 1995 r. Józef Rotblat otrzymał Pokojową Nagrodę Nobla, jego sława sięgnęła daleko poza Wielką Brytanię. Poświęcano mu książki, artykuły i filmy dokumentalne. Trudno uwierzyć, że w tamtym czasie historia naukowca nie wzbudziła większego zainteresowania polskich dziennikarzy. Dopiero za sprawą wydanej niedawno książki Marka Górlikowskiego mamy okazję poznać tę postać bliżej.

– Niewielu mogłoby z nim współzawodniczyć w odwadze, integralności i całkowitym samozaparciu, z jakim poświęcił własną karierę, by oddać się walce z zagrożeniem jądrowym, jak również innymi pokrewnymi postaciami zła. Jeżeli kiedykolwiek to zło zostanie wykorzenione i uporządkujemy sprawy międzynarodowe, doprawdy jego nazwisko winno się znaleźć jako jedno z pierwszych na liście bohaterów – pisał o Józefie Rotblacie Bertrand Russell. Polski naukowiec przeszedł długą drogę, żeby zasłużyć sobie na słowa uznania wybitnego brytyjskiego filozofa.

Zdolny chłopak

Dostępne jest 15% treści. Chcesz więcej? Wykup dostępu do całego artykułu. Cena 1,23. Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.

« 1 »
oceń artykuł

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji