Nowy numer 4/2019 Archiwum

Werdykt

Do największych przegranych festiwalu należy „Eter” Zanussiego.

Nie wiem, jakimi kryteriami kierowali się wybitni fachowcy zasiadający w jury konkursu głównego tegorocznego Festiwalu Filmów Fabularnych w Gdyni. W każdym razie ostateczny werdykt nie zaskakuje. Nie będę komentował jego słuszności i czy rzeczywiście wszystkie te filmy zasługują na przyznane im nagrody. Natomiast trudno przejść do porządku dziennego nad faktem, że jury całkowicie pominęło filmy, które zasłużyły na nagrody zarówno ze względów warsztatowych, jak i podejmowanej problematyki.

Do największych przegranych festiwalu należy „Eter” Zanussiego. Film podejmujący temat ponadczasowy, problem wiary, grzechu i możliwości odkupienia. Film mroczny, ale dający nadzieję - i co ważne - będący od strony fabuły atrakcyjnie zrealizowaną opowieścią. Dziwne, że ten znakomicie wyreżyserowany film został kompletnie pominięty przez jury. O „Eterze” już pisałem, więc nie chcę się powtarzać. W każdym razie decyzję jury, które filmu nie zauważyło, można wytłumaczyć tylko względami pozaartystycznymi. Po prostu filmy, które podejmują temat wiary w sposób poważny, nie oczerniają albo nie dystansują się od niej w sposób wyraźny, skazane są na niebyt. I nie pomogą tu żadne artystyczne walory, bo dla jurorów nie ma to znaczenia. A przecież wydawało się, że wśród członków jury znalazło się kilka osób, które na filmie powinny się znać.

 

« 1 »
oceń artykuł

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

  • Ech...
    24.09.2018 11:42
    Zanussi ponoć nie miał nic przeciwko sfinansowaniu filmu Kler z pieniędzy podatników, więc tę "głębię" niech sobie schowa... Ja nie zamierzam dawać mu zarobić.
    doceń 3
  • Gość
    24.09.2018 14:05
    Panie Edwardzie, co roku jest Pan tak samo zdziwiony (by nie rzec - zniesmaczony) decyzjami tego jury... Naprawdę jeszcze to Pana dziwi? Przeglądam archiwalne wpisy i co roku mówi Pan mniej więcej to samo. Pora przywyknąć...
    doceń 5
  • MAREK
    24.09.2018 15:40
    Takie np. Jasminum zdobyło nagrody w Gdyni. Myślę, że nagroda nie powinna być przyznawana ze treść.
    doceń 1
  • optymista
    25.09.2018 10:09
    Czy Krzysztof Zanussi miałby być ostatnim Mohikaninem kina refleksyjnego, artystycznego w sumie ambitnego w polskiej kinematografii? Pytam nieśmiało, bo taki niezbyt optymistyczny wydźwięk mają refleksje pana Redaktora, przynajmniej tak to odebrałam. A może, bez względu na potraktowanie na festiwalu gdyńskim, publiczność będzie łaskawsza i podąży do kina na "Eter".
    doceń 1

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.