Nowy numer 24/2019 Archiwum

Umieranie Sencowa

Jako dziecko bałem się, że umrę. Teraz się nie boję – teraz wiem, że umrę.

To poruszające zdanie pochodzi z „Testamentu” Olega Sencowa, napisanego w rosyjskiej kolonii karnej. Tekst i okoliczności jego powstania oddają tragedię ukraińskiego reżysera i pisarza, który od 2014 r. jest więziony przez Rosjan. Pod fikcyjnymi zarzutami został skazany na 20 lat syberyjskiego łagru. Mimo tortur Sencow nie przyznał się do winy. Pokazał hart ducha, którym odznaczają się ludzie wierni swoim ideałom. Choć nie wydają się herosami, tkwi w nich wewnętrzna siła, dzięki której nie ulegają złu. „Testament” oddaje charakterystyczne rysy twórczości Sencowa, w której skupia się on na ludzkiej egzystencji, pokazuje zjawiska i relacje między ludźmi z perspektywy godności, poszukiwania szczęścia, wolności. Jego sprzeciw wobec aneksji Krymu pokazuje, że nie tylko opisywał te wartości, ale za cenę cierpienia pozostał im wierny. Jego historia to zderzenie człowieka, który szuka dobra, z nieludzkim światem rosyjskiego imperializmu, w którym człowiek jest w pogardzie.

Proces „terrorysty”

Okoliczności zatrzymania Sencowa są typowe dla radzieckiego modus operandi przy rozprawianiu się z przeciwnikami władzy. Reżyser angażował się politycznie, brał udział w demonstracjach na Euromajdanie w Kijowie w 2013 i 2014 roku. Po aneksji Krymu, gdzie się urodził i mieszkał z żoną oraz dwojgiem dzieci (jedno cierpi na autyzm), organizował spotkania pod hasłem „Za jedność kraju”. Pomagał też ukraińskim żołnierzom otoczonym przez Rosjan, m.in. dostarczał im żywność, zajmował się również poszukiwaniami zaginionych opozycjonistów.

Wiosną 2014 r. Rosjanie zaostrzyli represje, a wtedy część działaczy uciekła z Krymu. Sencow został zatrzymany w maju 2014 r. w Symferopolu. Przewieziono go do Rosji i od tego czasu jest więziony. Postawiono mu m.in. zarzuty planowania zamachów terrorystycznych, podpalania siedzib rosyjskich partii czy wysadzenia pomnika Lenina, a także przynależności do nacjonalistycznego Prawego Sektora. Jak podkreśla, torturami próbowano wymusić na nim przyznanie się do winy. „Zaczęli mnie kopać, bić, rękami, pałkami, na leżąco, na siedząco. Kiedy nie chciałem mówić, zaczęli dusić. Cztery razy dusili mnie reklamówkami” – mówił w czasie procesu. Mimo to nie przyznał się do stawianych mu zarzutów. „Po tym, jak wasz kraj zaczął okupować moją ojczyznę, kontynuowaliśmy pracę. Ale ja nigdy nie nawoływałem do przemocy. Zajmowałem się pomocą dziennikarzom, którzy relacjonowali wydarzenia na Krymie, pomagałem tłumaczom, organizowałem spotkania informacyjne” – tłumaczył przed sądem.

Gdy tortury go nie złamały, rosyjscy śledczy sięgnęli po inną metodę. Także torturami zmusili dwóch innych opozycjonistów zatrzymanych wraz z Sencowem do oskarżenia go, jednak jeden z nich wycofał zeznania. Kolejnym krokiem była metoda „kija i marchewki”. Obiecano mu, że jeśli się przyzna, zostanie skazany tylko na siedem lat więzienia, a jeśli nie – zesłany na 20 lat do kolonii karnej. Sencow jednak nie przyznał się do winy. Od sierpnia 2015 r. przebywa więc w syberyjskich łagrach. Najpierw była to wschodnia Jakucja, a od roku – Workuta. W polskich kinach można obejrzeć film „Proces: Federacja Rosyjska vs. Oleg Sencow”, który pokazuje okoliczności skazania reżysera z Krymu. Dochód z pokazów ma zostać przekazany na pomoc skazanemu.

W czasie procesu Sencow był trzymany za kratami, w szklanej klatce, jakby był wyjątkowo groźnym przestępcą. Uderzał jego spokój i przekonanie o własnej racji. Filmowiec często podnosił palce, pokazując literę V. W przejmującej mowie końcowej mówił: „Tchórzostwo jest największym grzechem. Gdy zakładają ci torbę na głowę, a potem biją, to po pół godzinie jesteś gotowy wyprzeć się swoich przekonań, oskarżyć się o dowolne przestępstwo, oskarżyć innych, żeby tylko przestali bić. Ale cóż warte są przekonania, za które nie jesteś gotowy cierpieć albo umrzeć” – stwierdził.

Apele o wolność

Twórczość Sencowa nie była dotąd w Polsce bardzo znana. 42-letni reżyser znajdował się właściwie na początku swojej drogi zawodowej. Debiutował sześć lat temu na międzynarodowym festiwalu filmowym w Rotterdamie filmem „Gamer”, który zdobył uznanie krytyków. Opowiada on historię Aleksa, który zyskuje sławę jako mistrz gry komputerowej „Quake”. To wątek autobiograficzny, gdyż Sencow zdobył tytuł mistrza Ukrainy w grach komputerowych. Brutalna rozprawa z reżyserem przez reżim Putina zwróciła uwagę na jego twórczość. W ramach wsparcia dla uwięzionego organizowane są w naszym kraju różne wydarzenia, w czasie których znani polscy aktorzy, m.in. Andrzej Seweryn, Daniel Olbrychski, Agata Kulesza czy Joanna Kulig, czytają jego opowiadania „Pies” i „Babuszka”. Trafiają one do internetu, dzięki czemu możemy poznać dorobek pisarza.

Od momentu uwięzienia Sencowa o jego uwolnienie upominają się twórcy z całego świata. Pod apelami w tej sprawie, skierowanymi do ambasadorów Rosji w swoich krajach, podpisało się ok. 2 tys. ludzi kultury z różnych państw. Wśród nich tak znane osoby jak Pedro Almodóvar, Ken Loach, Wim Wanders, Cate Blanchett, John Depp, Aki Kaurismäki czy rosyjski reżyser nominowany do Oscara Andriej Zwiagincew. Apele o uwolnienie reżysera padają podczas wielkich festiwali filmowych i spotkań Europejskiej Akademii Filmowej. W czasie finałowego meczu tegorocznego mundialu członkinie znanej z politycznych i antyreligijnych happeningów grupy Pussy Riot wbiegły na boisko, aby zwrócić uwagę na los Sencowa. Również Polacy wystosowali apel o uwolnienie reżysera. Podpisali go m.in. Andrzej Wajda i Agnieszka Holland. Daniel Olbrychski napisał list otwarty do reżysera Nikity Michałkowa, który jest członkiem rady ds. kultury przy prezydencie Putinie. Michałkow odpowiedział mu, że prezydent nie może interweniować w prace sądu, ale może skorzystać z prawa łaski. Jednak jest pewien warunek. Gdy mama Sencowa przed miesiącem wystosowała do prezydenta Rosji publiczny apel o ułaskawienie syna, rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow stwierdził, że najpierw reżyser musi się przyznać do zbrodni i prosić o uniewinnienie, a tego nie chce zrobić.

Apele, protesty i demonstracje prominentnych przedstawicieli światowej opinii publicznej do Putina nie odnoszą skutku. Nie oznacza to jednak, że nic w tej sprawie nie może się zmienić. W czerwcu o możliwości wymiany Sencowa na rosyjskiego więźnia rozmawiali prezydenci Władimir Putin i Petro Poroszenko. Bardzo możliwe, że będzie to niedawno aresztowany przez Ukraińców szef filii rosyjskiej agencji Ria Nowostki Kiriłł Wyszyński, który jest oskarżony o szpiegostwo.

Głodówka o życie

Gdy oddajemy ten numer „Gościa” do druku, nie wiadomo, czy Oleg Sencow jeszcze żyje. 14 maja rozpoczął strajk głodowy, domagając się uwolnienia siebie i 64 więźniów politycznych. Głodówka trwa już ponad 80 dni. Po dwóch miesiącach protestu jest na granicy wytrzymałości, w każdej chwili organy wewnętrzne mogą przestać funkcjonować. Traci włosy i zęby, schudł 15 kilogramów. Lekarze zajmujący się filmo- wcem w kolonii karnej mówią, że jeśli nie zacznie jeść, będzie karmiony przymusowo. Tak się już dzieje. Kuzynce, która niedawno go odwiedziła, skarżył się, że wiążą mu ręce i nogi, wsadzają rurkę do gardła i wlewają jedzenie.

W 72. dniu protestu, 24 lipca, Żenia Klimakin z portalu culture.pl, który prowadzi Instytut Adama Mickiewicza, otrzymał od reżysera list z podziękowaniem. To właśnie ten portal we współpracy z instytutem zorganizował czytanie tekstów Sencowa. W liście dziękuje on za nagrania i cieszy się, że jego opowiadania podobały się Polakom. Nawiązując do postępowania Kremla wobec jego ojczyzny, stwierdził: „Dziękuję wszystkim Polakom za to, że wspieracie nas, Ukraińców, w tych trudnych chwilach. Bracia postępują właśnie tak, bracia nie okradają bezczelnie sąsiada, korzystając z sytuacji”.

Sencow umiera, bo chce żyć, ale nie tak, jak próbuje mu narzucić Putin. W „Testamencie” napisał: „Chcę żyć pełnią życia nieco dłużej, czerpać z niego radość i sprawiać przyjemność innym, chodzić, a nawet biegać, spać w nocy lub nie spać, i chcę być tym, który o tym wszystkim zadecyduje, a nie będzie polegać na organizmie i lekarzach”.

Specjaliści od spraw Rosji uważają, że jeśli reżyser nie umrze, zostanie wymieniony na Rosjanina. Jednak Putin może zwlekać, oczekując, że Sencow się ukorzy i poprosi go o ułaskawienie. Taki scenariusz prawdopodobnie skończyłby się śmiercią reżysera.•

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji